Czysty dom bez ciągłego sprzątania brzmi trochę jak obietnica bez pokrycia. Zwłaszcza gdy na co dzień trzeba pogodzić pracę, obowiązki rodzinne i dziesiątki drobnych spraw. Tymczasem okazuje się, że sekret niekoniecznie tkwi w częstszym sprzątaniu, ale w lepszym rozplanowaniu obowiązków. Na Pintereście trafiłam na grafikę zatytułowaną „Jak utrzymać czysty dom”, która dzieli domowe prace na cztery kategorie: codzienne, tygodniowe, miesięczne i sezonowe. Postanowiłam sprawdzić, czy to faktycznie działa.
Codziennie tylko kilka drobiazgów
Podstawą harmonogramu jest wykonywanie kilku prostych czynności każdego dnia. Nie chodzi o generalne porządki, ale o rzeczy, które zajmują dosłownie kilka minut, a pozwalają uniknąć narastającego bałaganu.
Na codziennej liście znalazły się:
- wycieranie blatów kuchennych,
- mycie zlewu kuchennego,
- zamiatanie podłogi,
- pościelenie łóżka,
- wynoszenie śmieci.
To właśnie te drobne czynności mają największy wpływ na to, jak wygląda dom. Czysty blat, pusty zlew i pościelone łóżko sprawiają, że wnętrze od razu wydaje się bardziej uporządkowane. Najważniejsze jest jednak to, by nie odkładać wszystkiego na później. Kilka minut po kolacji może oszczędzić znacznie więcej czasu następnego dnia.
Raz w tygodniu większe porządki, ale bez przesady
Druga część harmonogramu obejmuje zadania, które nie wymagają codziennego powtarzania. Na liście znalazły się:
- czyszczenie sprzętów AGD i łazienki,
- umycie luster,
- wytarcie mebli i półek,
- zmiana pościeli,
- zrobienie prania,
- umycie podłóg.
Oczywiście częstotliwość poszczególnych prac warto dopasować do własnego domu. W rodzinie z dziećmi pralka może pracować niemal codziennie, a podłoga w kuchni wymagać mycia częściej niż raz w tygodniu. Największą zaletą tego systemu jest możliwość rozłożenia obowiązków na kilka dni. W poniedziałek można zająć się łazienką, we wtorek podłogami, a w środę zmianą pościeli. Dzięki temu sobota nie musi już oznaczać kilku godzin sprzątania.
Raz w miesiącu zajmij się tym, o czym zwykle zapominasz
Są też takie miejsca w domu, które łatwo pominąć podczas codziennych porządków. Przypominamy sobie o nich dopiero wtedy, gdy kurz lub zabrudzenia stają się naprawdę widoczne.
Według harmonogramu raz w miesiącu warto:
- wyczyścić wnętrza sprzętów AGD,
- wytrzeć wszystkie szafki,
- wyszorować fugi na kafelkach,
- wyczyścić klamki i lampy,
- odkurzyć listwy przypodłogowe i kratki wentylacyjne,
- odkazić kosze na śmieci.
Nie oznacza to oczywiście, że wszystkie te zadania trzeba wykonać jednego dnia. Można wybrać jedno na każdy weekend albo poświęcić na nie kilkanaście minut w tygodniu. W przypadku kratek wentylacyjnych należy pamiętać, by czyścić wyłącznie dostępne elementy i nie ingerować samodzielnie w instalację.
Sezonowe porządki zamiast wielkiego sprzątania przed świętami
Ostatnia kategoria obejmuje zadania, które wystarczy wykonywać co kilka miesięcy lub w zależności od potrzeb. Na liście znalazły się między innymi przegląd spiżarni, czyszczenie materacy, pranie zasłon, mycie okien, porządkowanie szaf oraz przegląd rzeczy przeznaczonych do oddania lub wyrzucenia. To także dobry moment na przejrzenie garderoby i pozbycie się ubrań, których od dawna nie nosimy.
Dzięki takiemu podejściu przed świętami nie trzeba nagle nadrabiać wszystkich zaległości z ostatniego półrocza. Większość prac jest już rozłożona na wcześniejsze miesiące.
Najważniejsza zasada – nie sprzątaj wszystkiego naraz
W tym harmonogramie najbardziej przekonuje mnie nie sama lista obowiązków, ale sposób myślenia o porządku. Zamiast czekać, aż dom będzie wymagał generalnego sprzątania, lepiej regularnie wykonywać niewielkie zadania. To szczególnie przydatne wtedy, gdy trudno znaleźć kilka wolnych godzin na domowe obowiązki.
Nie trzeba też traktować listy jak sztywnego regulaminu. Jeśli jednego dnia nie uda się umyć podłogi czy wytrzeć kurzu, nic wielkiego się nie stanie. Harmonogram ma ułatwiać życie, a nie dokładać kolejnych powodów do stresu.
Źródło: Pinterest





