Świąteczne reklamy luksusowych marek od dawna są czymś więcej niż prezentacją najnowszych kolekcji. Coraz częściej przypominają krótkie filmy, w których liczy się przede wszystkim historia, atmosfera i emocje. Dior właśnie zaprezentował „Christian Dior’s Night in Color” – animowaną opowieść wyreżyserowaną przez Sylvaina Chometa, twórcę „Tria z Belleville” i „Iluzjonisty”. Za koncepcją kreatywną projektu stoi Jonathan Anderson.
Dior zabiera nas do Paryża z 1949 roku
Jest zimowa noc, 1949 rok. W paryskiej siedzibie Diora przy Avenue Montaigne 30 panuje cisza. Christian Dior śpi, a pracownia odpoczywa po kolejnym dniu pracy. Nagle rozlega się telefon. Dzwoni Hollywood.
Marlene Dietrich potrzebuje nowej sukni. Reżyser filmu, w którym występuje, postanowił bowiem zrezygnować z czerni i bieli na rzecz koloru. Kreacja musi powstać niemal natychmiast.
Tak rozpoczyna się niezwykła noc, podczas której Dior i jego współpracownice próbują sprostać niecodziennemu zamówieniu. Inspiracją dla filmowej sukni stał się słynny model Junon z 1949 roku, jedna z najbardziej rozpoznawalnych kreacji w historii domu mody.
Opowieść jest fikcyjna, ale nawiązuje do prawdziwej przyjaźni projektanta z Marlene Dietrich oraz związków Diora ze światem kina.
Rihanna jako szczęśliwa gwiazda, Robert Pattinson jako narrator
Jednym z największych atutów produkcji jest obsada. Narratorem został Robert Pattinson, a w animowane postacie wcielili się znani aktorzy i ambasadorzy marki.
Louis Garrel użyczył głosu Christianowi Diorowi, Camille Cottin – Marlene Dietrich, a Rihanna występuje jako szczęśliwa gwiazda, nawiązująca do jednego z symboli domu mody.
W filmie usłyszymy również Josha O’Connora jako charakterystyczne krzesło Médaillon oraz LaKeitha Stanfielda w roli hollywoodzkiego reżysera. Greta Lee, Nine d’Urso i Nadia Tereszkiewicz wcielają się natomiast w pszczoły, które symbolizują pracownice atelier Diora. Ten ostatni szczegół nie jest przypadkowy. Christian Dior nazywał swoje krawcowe pszczołami, doceniając ich pracowitość i precyzję.
Ręcznie rysowana animacja w świecie sztucznej inteligencji
To, co szczególnie wyróżnia świąteczny film Diora, to technika jego wykonania. Sylvain Chomet postawił na tradycyjną, ręcznie tworzoną animację, nawiązującą do metod stosowanych w latach 40. XX wieku. Każda postać, każdy ruch i każdy detal wymagały pracy animatorów. Proces powstawania filmu trwał miesiącami.
Nie jest to wyłącznie estetyczny wybór. Dior zestawia w ten sposób dwa światy, które mają ze sobą więcej wspólnego, niż mogłoby się wydawać – animację i haute couture. W obu najważniejsze są cierpliwość, kunszt oraz umiejętności ludzi, którzy stoją za końcowym efektem.
W epoce obrazów generowanych przez AI taka decyzja nabiera dodatkowego znaczenia. Marka przypomina, że w niedoskonałości ręcznej kreski, drobnych gestach i pracy ludzkich rąk również kryje się luksus.
Świąteczna reklama, która jest małym dziełem sztuki
„Christian Dior’s Night in Color” ma w sobie coś z dawnych animacji, które oglądaliśmy w dzieciństwie. Jest pełen humoru, fantazji i ciepła, a jednocześnie zachwyca dopracowanymi szczegółami. Zamiast kolejnej reklamy, w której gwiazdy prezentują kosztowne prezenty na tle choinki, dostajemy opowieść o wyobraźni, współpracy i tworzeniu czegoś pięknego.
Źródło: Dior.com, Luxury Tribune, Design Scene, Cartoon Brew, 3–4 listopada 2026.





