Są takie rzeczy, które teoretycznie powinniśmy wiedzieć, a jednak za każdym razem musimy sobie je przypominać. Dla mnie przez lata była to zmiana czasu. Co pół roku wracał ten sam dylemat, a wraz z nim szybkie sprawdzanie w internecie, czy tym razem zyskujemy godzinę snu, czy ją tracimy.
Najbardziej irytowało mnie to, że przecież nie jest to żadna skomplikowana wiedza. Wystarczy zapamiętać dwa kierunki. Tylko dlaczego po sześciu miesiącach zawsze miałam wrażenie, że słyszę o nich po raz pierwszy?
Jeden prosty sposób i już nigdy nie pomylisz zmiany czasu
Kilka lat temu usłyszałam porównanie, które na pierwszy rzut oka wydało mi się wręcz śmiesznie proste. Chodziło o meble ogrodowe.
Wiosną, kiedy robi się ciepło, wyciągamy meble z domu, garażu albo schowka i wystawiamy je na taras. Przesuwamy je do przodu, na zewnątrz, w stronę lata. I dokładnie tak samo postępujemy ze wskazówkami zegara, kiedy przechodzimy na czas letni. Przesuwamy je o godzinę do przodu.
Jesienią sytuacja się odwraca. Robi się chłodniej, więc zabieramy krzesła, leżaki i stoliki z tarasu. Cofamy je do domu, chowamy do schowka, przygotowując się do zimy. Tak samo cofamy wskazówki zegara o godzinę.
I to wszystko. Żadnych skomplikowanych reguł, żadnego zapamiętywania dat ani powtarzania w myślach, czy marzec oznacza godzinę więcej, czy mniej. Wystarczy wyobrazić sobie taras i meble ogrodowe.
Od kiedy poznałam to skojarzenie, nie mam już problemu ze zmianą czasu. Być może dlatego, że zamiast próbować zapamiętać abstrakcyjną zasadę, mam przed oczami bardzo konkretny obraz.
Kiedy zmieniamy czas na zimowy w 2026 roku?
Najbliższa zmiana czasu nastąpi w nocy z soboty 24 października na niedzielę 25 października 2026 roku. O godzinie 3:00 cofniemy wskazówki na 2:00, co oznacza, że tej nocy zyskamy dodatkową godzinę.
To właśnie moment, w którym przydaje się skojarzenie z meblami ogrodowymi. Jesień, chłód, koniec sezonu na tarasie. Chowamy meble, czyli cofamy je do środka. A razem z nimi cofamy zegarki.
Wiosną będzie odwrotnie. Gdy nadejdzie czas na wystawianie mebli ogrodowych, wskazówki przesuniemy do przodu, z godziny 2:00 na 3:00. Wtedy noc stanie się o godzinę krótsza.
Dlaczego takie proste skojarzenia tak dobrze zapadają w pamięć?
Nasz mózg nie zawsze najlepiej radzi sobie z informacjami, które nie mają dla nas większego znaczenia. Sama wiadomość, że jesienią cofamy zegarek, może szybko ulecieć z pamięci, zwłaszcza gdy potrzebujemy jej zaledwie dwa razy w roku.
Znacznie łatwiej przypomnieć sobie coś, co możemy sobie wyobrazić i połączyć z dobrze znaną czynnością. Meble ogrodowe, które wiosną wynosimy, a jesienią chowamy, tworzą prostą historię. Nie trzeba jej uczyć się na pamięć, ponieważ wynika z naturalnego rytmu pór roku.
Takie sposoby zapamiętywania nazywa się mnemotechnikami. Polegają na tworzeniu skojarzeń, obrazów lub krótkich historii, które pomagają odtworzyć potrzebną informację. Nie każda metoda działa równie dobrze na wszystkich, ale czasami wystarczy jedno trafne porównanie, żeby coś, co przez lata sprawiało trudność, nagle stało się oczywiste.
Nie trzeba pamiętać wszystkiego. Czasami wystarczy dobry obraz
Oczywiście dziś większość telefonów, komputerów i smartwatchy automatycznie dostosowuje godzinę do zmiany czasu. Coraz rzadziej musimy więc fizycznie przesuwać wskazówki. Mimo to pytanie o kierunek zmiany wraca regularnie w rozmowach, wiadomościach i mediach społecznościowych.
Może dlatego, że chcemy po prostu wiedzieć, co się wydarzy. Czy w niedzielę rano będziemy mogli dłużej poleżeć w łóżku? Czy budzik zadzwoni według nowego czasu? I czy tym razem nie pomyliliśmy kierunku?
Ja już nie muszę się nad tym zastanawiać. Wystarczy, że pomyślę o swoim tarasie. Latem meble wychodzą na zewnątrz, a zegarki idą do przodu. Zimą meble wracają do środka, a wskazówki cofają się o godzinę.
Proste? Bardzo. Ale właśnie takie rozwiązania lubię najbardziej. Czasami najlepszy sposób na zapamiętanie czegoś nie wymaga żadnego wysiłku. Wystarczy, że ktoś podsunie nam odpowiednie skojarzenie.





