<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>ohmydaily.pl</title>
	<atom:link href="https://ohmydaily.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://ohmydaily.pl</link>
	<description>Magazyn dla kobiet Oh My Daily!</description>
	<lastBuildDate>Mon, 28 Sep 2026 11:09:57 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.1.2</generator>

<image>
	<url>https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2021/06/cropped-OH_favicon-1-32x32.png</url>
	<title>ohmydaily.pl</title>
	<link>https://ohmydaily.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Moja babcia zawsze wkładała kasztany do łóżka. Sprawdziłam, czy naprawdę mają jakąś „moc”</title>
		<link>https://ohmydaily.pl/moja-babcia-zawsze-wkladala-kasztany-do-lozka-sprawdzilam-czy-naprawde-maja-jakas-moc/</link>
					<comments>https://ohmydaily.pl/moja-babcia-zawsze-wkladala-kasztany-do-lozka-sprawdzilam-czy-naprawde-maja-jakas-moc/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rebeka Kamińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 28 Sep 2026 11:03:36 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[dom]]></category>
		<category><![CDATA[codzienność]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://ohmydaily.pl/?p=6178</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jesienią zbierała je podczas spacerów, przynosiła do domu i część wkładała do łóżka. Jako dziecko przyjmowałam to bez większego zdziwienia. Kasztany miały „wyciągać” to, co złe, pomagać spokojniej spać i chronić przed chorobami. Po latach przypomniałam sobie o tym babcinym zwyczaju i zaczęłam się zastanawiać: skąd właściwie wzięło się przekonanie o niezwykłej mocy kasztanów?</p>
<p>The post <a href="https://ohmydaily.pl/moja-babcia-zawsze-wkladala-kasztany-do-lozka-sprawdzilam-czy-naprawde-maja-jakas-moc/">Moja babcia zawsze wkładała kasztany do łóżka. Sprawdziłam, czy naprawdę mają jakąś „moc”</a> first appeared on <a href="https://ohmydaily.pl">ohmydaily.pl</a>.</p>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="wp-block-paragraph">Są takie rzeczy, których w dzieciństwie się nie kwestionuje. Babcia stawia na parapecie konkretną roślinę, bo „dobrze robi w domu”. Mama mówi, żeby nie siadać na zimnym. Ktoś wkłada do szafy lawendę, a ktoś inny jesienią przynosi z parku kieszenie pełne kasztanów. Dopiero jako dorosłe zaczynamy pytać właściwie dlaczego?</p>



<p class="wp-block-paragraph">Kiedy więc zobaczyłam pierwsze tegoroczne kasztany, przypomniałam sobie o babci. Zebrałam kilka najładniejszych. Gładkich, błyszczących, jeszcze niemal idealnie brązowych. I zrobiłam dokładnie to, co ona robiła wiele lat temu – położyłam je przy łóżku.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Nie spodziewałam się cudów. Bardziej chciałam sprawdzić, czy za jednym z najbardziej znanych „babcinych sposobów” kryje się coś więcej niż rodzinny rytuał.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Kasztany pod łóżkiem. Skąd w ogóle wziął się ten pomysł?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Przekonanie o szczególnej mocy kasztanów nie było wyłącznie pomysłem naszych babć. Od lat można spotkać się z zaleceniem, by kilka kasztanów trzymać pod łóżkiem, pod poduszką, na szafce nocnej albo nawet nosić w kieszeni.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Miały pochłaniać „złą energię”, chronić przed szkodliwym wpływem otoczenia, pomagać przy bólach głowy i stawów, a nawet poprawiać jakość snu. Według niektórych przekazów po pewnym czasie należało je wymienić na nowe, ponieważ miały „nasycać się” tym, co odebrały człowiekowi.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Brzmi znajomo? Bardzo możliwe, bo zwyczaj był na tyle popularny, że do dziś można znaleźć w domach osoby, które każdej jesieni zbierają kilka świeżych kasztanów właśnie z tego powodu. Problem zaczyna się wtedy, gdy próbujemy znaleźć naukowe potwierdzenie tych właściwości.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Czy kasztany naprawdę pochłaniają „złą energię”?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Tu odpowiedź jest znacznie mniej magiczna. Nie ma wiarygodnych dowodów naukowych na to, że położenie zwykłych kasztanów obok łóżka wpływa na sen, zmniejsza ból czy usuwa z otoczenia bliżej nieokreśloną „złą energię”.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Podobnie jest z przekonaniem, że kasztany mogą chronić nas przed promieniowaniem elektromagnetycznym. Sam fakt, że coś jest naturalne i od pokoleń przypisuje mu się określone właściwości, nie oznacza jeszcze, że takie działanie rzeczywiście istnieje.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Czy zatem nasze babcie całkowicie się myliły?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Kasztanowiec rzeczywiście ma „moc”. Tyle że zamkniętą nie w energii rozchodzącej się po sypialni, lecz w konkretnych substancjach chemicznych.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Nasiona kasztanowca zwyczajnego (Aesculus hippocastanum) zawierają m.in. escynę – mieszaninę saponin, której właściwości są dobrze znane farmacji.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Europejska Agencja Leków wskazuje, że odpowiednio przygotowane ekstrakty z nasion kasztanowca znajdują zastosowanie m.in. w preparatach stosowanych przy przewlekłej niewydolności żylnej. Chodzi o takie dolegliwości jak uczucie ciężkich nóg, obrzęki, ból czy świąd. Preparaty z kasztanowca można znaleźć także w środkach stosowanych na siniaki i miejscowe obrzęki.</p>



<p class="wp-block-paragraph">To jednak zasadnicza różnica. Badane są odpowiednio przygotowane i standaryzowane wyciągi z nasion kasztanowca, a nie kilka brązowych kasztanów leżących na nocnej szafce.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Co więcej, surowych kasztanów nie należy traktować jak domowego leku ani ich jeść. To, że z danej rośliny pozyskuje się substancję wykorzystywaną w farmacji, nie oznacza, że można bezpiecznie stosować ją samodzielnie w dowolnej postaci.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Położyłam kasztany przy łóżku. Co się wydarzyło?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Nic spektakularnego. Nie obudziłam się z większą energią, nie poczułam nagle, że śpię głębiej, a wszystkie troski zostały w nocy „wyciągnięte” przez kilka brązowych kulek. I właściwie trudno byłoby oczekiwać innego rezultatu.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Ale wydarzyło się coś, czego wcześniej nie brałam pod uwagę. Za każdym razem, kiedy na nie patrzyłam, przypominała mi się babcia. Jej dom, jesień, spacery, podczas których zbierało się najpiękniejsze kasztany. Ten dziecięcy zachwyt, kiedy spod zielonej, kolczastej skorupki wypadał idealnie błyszczący kasztan. I absolutna pewność, że jeśli babcia mówi, że warto położyć go przy łóżku, to zapewne wie, co robi. Może właśnie tutaj kryje się ich prawdziwa „moc”. </p>



<h2 class="wp-block-heading">Rytuały też potrafią nam coś dawać</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Nie wszystko, co poprawia nasze samopoczucie, musi mieć działanie farmakologiczne. Czasem znaczenie ma sam rytuał. Wieczorne zapalenie świecy nie zmienia chemicznie naszego życia. Ulubiony kubek nie sprawia, że herbata ma więcej właściwości uspokajających. Zapach domu z dzieciństwa nie rozwiązuje problemów, z którymi przyszłyśmy do niego jako dorosłe kobiety.</p>



<p class="wp-block-paragraph">A jednak to robimy. Wszystkie te rzeczy mogą uruchamiać wspomnienia, dawać poczucie bezpieczeństwa i na chwilę przenosić nas do świata, który dobrze znamy.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jeśli więc tej jesieni zbierzesz kilka podczas spaceru i położysz je na nocnej szafce, prawdopodobnie nie oczyszczą mieszkania ze „złej energii”. Nie ma podstaw, by obiecywać, że wyleczą ból czy zapewnią osiem godzin idealnego snu. Ale mogą zrobić coś innego. Przypomnieć o jesieniach sprzed wielu lat. O babci, kieszeniach wypchanych kasztanami. O czasach, kiedy największym problemem było znalezienie takiego, który nie miał ani jednej rysy.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Ja chyba nie zamierzam swoich na razie wyrzucać. Nie dlatego, że wierzę, że nocą pochłaniają wszystko, co złe. Po prostu dobrze mi się na nie patrzy.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Źródło:</strong> <em>European Medicines Agency, „Hippocastani semen – herbal medicinal product”; National Center for Complementary and Integrative Health, „Horse Chestnut”; Medycyna Praktyczna, „Escyna”.</em></p>



<p class="wp-block-paragraph"><em>Zdjęcie przygotowane przez redakcję ohmydaily.pl z użyciem narzędzi sztucznej inteligencji. </em></p><p>The post <a href="https://ohmydaily.pl/moja-babcia-zawsze-wkladala-kasztany-do-lozka-sprawdzilam-czy-naprawde-maja-jakas-moc/">Moja babcia zawsze wkładała kasztany do łóżka. Sprawdziłam, czy naprawdę mają jakąś „moc”</a> first appeared on <a href="https://ohmydaily.pl">ohmydaily.pl</a>.</p>]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://ohmydaily.pl/moja-babcia-zawsze-wkladala-kasztany-do-lozka-sprawdzilam-czy-naprawde-maja-jakas-moc/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">6178</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Jaki typ pracownika reprezentujesz? Odpowiedz na 10 pytań i sprawdź, czy jesteś &#8222;Odkrywczynią&#8221; czy może &#8222;Łączniczką&#8221;</title>
		<link>https://ohmydaily.pl/jaki-typ-pracownika-reprezentujesz-odpowiedz-na-10-pytan-i-sprawdz-czy-jestes-odkrywczynia-czy-moze-laczniczka/</link>
					<comments>https://ohmydaily.pl/jaki-typ-pracownika-reprezentujesz-odpowiedz-na-10-pytan-i-sprawdz-czy-jestes-odkrywczynia-czy-moze-laczniczka/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Zosia Radziszewska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 27 Sep 2026 17:07:05 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[praca]]></category>
		<category><![CDATA[codzienność]]></category>
		<category><![CDATA[psychologia]]></category>
		<category><![CDATA[test]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://ohmydaily.pl/?p=6173</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jedna osoba zaczyna dzień od listy zadań i z satysfakcją wykreśla z niej kolejne punkty. Druga najlepiej działa wtedy, kiedy pojawia się problem, presja czasu i trzeba szybko coś wymyślić. Ktoś inny potrafi dogadać się niemal z każdym, ale za wszelką cenę unika konfliktów. A ty? Odpowiedz na 10 pytań i sprawdź, jaki styl pracy jest ci najbliższy.</p>
<p>The post <a href="https://ohmydaily.pl/jaki-typ-pracownika-reprezentujesz-odpowiedz-na-10-pytan-i-sprawdz-czy-jestes-odkrywczynia-czy-moze-laczniczka/">Jaki typ pracownika reprezentujesz? Odpowiedz na 10 pytań i sprawdź, czy jesteś „Odkrywczynią” czy może „Łączniczką”</a> first appeared on <a href="https://ohmydaily.pl">ohmydaily.pl</a>.</p>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="wp-block-paragraph">Nie istnieje jeden idealny typ pracownika. To, co w jednej pracy będzie ogromnym atutem, w innej może przeszkadzać. Psychologowie od lat badają jednak związki między osobowością a tym, jak funkcjonujemy zawodowo.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jednym z najlepiej przebadanych modeli osobowości jest tzw. Wielka Piątka. Opisuje ona pięć szerokich wymiarów: otwartość na doświadczenia, sumienność, ekstrawersję, ugodowość oraz neurotyczność, której przeciwległym biegunem jest stabilność emocjonalna.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Nasz quiz nie jest profesjonalnym testem psychologicznym ani narzędziem rekrutacyjnym. Został zainspirowany wiedzą o cechach osobowości i ma przede wszystkim skłonić do przyjrzenia się temu, jak działasz w pracy.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Przy każdym pytaniu wybierz jedną odpowiedź – tę, która najlepiej opisuje ciebie. Zapisuj litery A, B, C lub D. Na końcu policz, której masz najwięcej.</p>



<h2 class="wp-block-heading">1. Dostajesz duży projekt z terminem za miesiąc. Co robisz najpierw?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">A. Rozpisuję etapy, terminy i od razu wpisuję wszystko do kalendarza.</p>



<p class="wp-block-paragraph">B. Zastanawiam się, jak można zrobić go ciekawiej niż zwykle.</p>



<p class="wp-block-paragraph">C. Sprawdzam, z kim będę pracować i umawiam pierwszą rozmowę.</p>



<p class="wp-block-paragraph">D. Najpierw chcę zrozumieć temat. Czytam, szukam informacji i analizuję możliwości.</p>



<h2 class="wp-block-heading">2. Szef mówi: „Musimy wszystko zrobić inaczej”. Co myślisz?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">A. „Dobrze, ale najpierw ustalmy konkretny plan”.</p>



<p class="wp-block-paragraph">B. „Wreszcie! Mam już kilka pomysłów”.</p>



<p class="wp-block-paragraph">C. „Ciekawe, co na to reszta zespołu”.</p>



<p class="wp-block-paragraph">D. „Dlaczego zmieniamy dotychczasowy sposób i czy na pewno nowy będzie lepszy?”.</p>



<h2 class="wp-block-heading">3. Masz wyjątkowo dużo pracy. Co robisz?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">A. Ustalam priorytety i realizuję zadania jedno po drugim.</p>



<p class="wp-block-paragraph">B. Najpierw robię to, co najbardziej mnie wciąga. Kiedy złapię rytm, reszta pójdzie łatwiej.</p>



<p class="wp-block-paragraph">C. Rozmawiam z zespołem. Może możemy podzielić się zadaniami albo sobie pomóc.</p>



<p class="wp-block-paragraph">D. Sprawdzam, które zadania naprawdę są konieczne i czy części z nich nie da się zrobić inaczej.</p>



<h2 class="wp-block-heading">4. Na spotkaniu ktoś proponuje rozwiązanie, z którym się nie zgadzasz.</h2>



<p class="wp-block-paragraph">A. Pokazuję, gdzie widzę problem i proponuję konkretną alternatywę.</p>



<p class="wp-block-paragraph">B. Rzucam inny pomysł. Może poprowadzi nas w zupełnie nową stronę.</p>



<p class="wp-block-paragraph">C. Staram się powiedzieć to tak, żeby nikogo nie urazić.</p>



<p class="wp-block-paragraph">D. Pytam o argumenty. Zanim odpowiem, chcę zrozumieć tok myślenia tej osoby.</p>



<h2 class="wp-block-heading">5. Które zdanie najbardziej do ciebie pasuje?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">A. Nie lubię zostawiać niedokończonych spraw.</p>



<p class="wp-block-paragraph">B. Rutyna bardzo szybko mnie męczy.</p>



<p class="wp-block-paragraph">C. Atmosfera w pracy ma dla mnie ogromne znaczenie.</p>



<p class="wp-block-paragraph">D. Zanim podejmę decyzję, lubię mieć wystarczająco dużo informacji.</p>



<h2 class="wp-block-heading">6. Masz wolną godzinę w pracy. Co robisz?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">A. Załatwiam rzeczy, które od dawna czekają na mojej liście.</p>



<p class="wp-block-paragraph">B. Zaczynam coś, na co wcześniej nie było czasu.</p>



<p class="wp-block-paragraph">C. Sprawdzam, czy ktoś z zespołu nie potrzebuje pomocy.</p>



<p class="wp-block-paragraph">D. Czytam, analizuję albo szukam sposobu, żeby coś usprawnić.</p>



<h2 class="wp-block-heading">7. Co najbardziej irytuje cię u współpracowników?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">A. Niedotrzymywanie terminów i chaos.</p>



<p class="wp-block-paragraph">B. Zdanie: „Zawsze robiliśmy to w ten sposób”.</p>



<p class="wp-block-paragraph">C. Konflikty, złośliwości i rywalizacja.</p>



<p class="wp-block-paragraph">D. Podejmowanie decyzji bez zastanowienia.</p>



<h2 class="wp-block-heading">8. Dostajesz krytyczną uwagę dotyczącą swojej pracy.</h2>



<p class="wp-block-paragraph">A. Chcę wiedzieć konkretnie, co mam poprawić.</p>



<p class="wp-block-paragraph">B. Najpierw mnie to drażni, ale szybko zastanawiam się, czy da się z tego wyciągnąć coś ciekawego.</p>



<p class="wp-block-paragraph">C. Najbardziej zastanawiam się, czy osoba, która to powiedziała, jest na mnie zła.</p>



<p class="wp-block-paragraph">D. Analizuję uwagę i sprawdzam, czy rzeczywiście jest uzasadniona.</p>



<h2 class="wp-block-heading">9. Jak najczęściej podejmujesz ważne decyzje zawodowe?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">A. Patrzę na cel, konsekwencje i to, co trzeba zrobić.</p>



<p class="wp-block-paragraph">B. Często kieruję się intuicją.</p>



<p class="wp-block-paragraph">C. Rozmawiam z ludźmi, którym ufam.</p>



<p class="wp-block-paragraph">D. Porównuję możliwości i długo zbieram informacje.</p>



<h2 class="wp-block-heading">10. Gdyby współpracownicy mieli opisać cię jednym zdaniem, co najprawdopodobniej powiedzieliby?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">A. „Można na niej polegać”.</p>



<p class="wp-block-paragraph">B. „Zawsze wpada na coś nowego”.</p>



<p class="wp-block-paragraph">C. „Potrafi dogadać się z każdym”.</p>



<p class="wp-block-paragraph">D. „Zauważa rzeczy, których inni nie widzą”.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Najwięcej odpowiedzi A: Organizatorka</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Lubisz wiedzieć, dokąd zmierzasz. Terminy traktujesz poważnie, pamiętasz o szczegółach i raczej nie potrzebujesz, żeby ktoś przypominał ci trzy razy o tym samym zadaniu.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Twój styl ma wiele wspólnego z cechą, którą psychologowie określają jako sumienność. Badania nad Wielką Piątką wielokrotnie wykazywały jej związek z funkcjonowaniem zawodowym. Osoby o wysokiej sumienności częściej są dobrze zorganizowane, wytrwałe i skoncentrowane na celu.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jest jednak druga strona medalu. Plan daje ci poczucie kontroli, dlatego nagłe zmiany mogą irytować cię bardziej niż innych. Możesz też mieć tendencję do brania na siebie zbyt wielu obowiązków, bo „przecież szybciej zrobię to sama”.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Twoje zawodowe wyzwanie? Czasami pozwolić, żeby coś było wystarczająco dobre, zamiast idealnie dopięte.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Najwięcej odpowiedzi B: Inicjatorka</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Nowy projekt? Świetnie. Burza mózgów? Jeszcze lepiej. Zdanie „robimy tak od dziesięciu lat” prawdopodobnie nie jest najlepszym sposobem, żeby cię zmotywować.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Lubisz zmianę, nowe możliwości i eksperymentowanie. W języku Wielkiej Piątki blisko temu stylowi przede wszystkim do otwartości na doświadczenia, a częściowo również do ekstrawersji.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Twoją przewagą jest łatwość rozpoczynania. Tam, gdzie inni widzą problem, ty często dostrzegasz możliwość. Gorzej może być wtedy, kiedy ekscytujący początek zamienia się w trzy tygodnie żmudnego dopracowywania szczegółów.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Twoje zawodowe wyzwanie? Nie tylko zaczynać, ale również kończyć.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Najwięcej odpowiedzi C: Łączniczka</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Doskonale wyczuwasz atmosferę. Wiesz, kto jest przeciążony, kto z kim się nie dogaduje i kiedy lepiej powiedzieć coś wprost, a kiedy odczekać.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Ten styl nawiązuje przede wszystkim do ugodowości oraz części cech związanych z ekstrawersją. Relacje są dla ciebie ważne, a współpraca zwykle przychodzi ci łatwiej niż rywalizacja.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jest tylko jedna pułapka: możesz zbyt często brać odpowiedzialność za komfort innych. Zgadzać się na dodatkowe zadanie, żeby kogoś nie zawieść. Łagodzić konflikt, choć sama jesteś zła. Albo nie powiedzieć szefowi, że pomysł jest fatalny, bo nie chcesz tworzyć napięcia.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Twoje zawodowe wyzwanie? Pamiętać, że bycie dobrym współpracownikiem nie oznacza zgadzania się na wszystko.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Najwięcej odpowiedzi D: Odkrywczyni</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Zanim powiesz „tak”, chcesz wiedzieć dlaczego. Lubisz docierać głębiej, szukać zależności i rozumieć, zamiast tylko wykonywać.</p>



<p class="wp-block-paragraph">W tym stylu spotykają się przede wszystkim otwartość na doświadczenia, ciekawość oraz ostrożniejsze podejmowanie decyzji. Prawdopodobnie dobrze odnajdujesz się tam, gdzie trzeba analizować informacje, szukać rozwiązań albo nauczyć się czegoś nowego.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Problem pojawia się wtedy, kiedy informacji nigdy nie jest wystarczająco dużo. Jeszcze jeden artykuł, jeszcze jedno porównanie, jeszcze chwila na zastanowienie – i decyzja, którą można było podjąć wczoraj, nadal czeka.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Twoje zawodowe wyzwanie? Rozpoznać moment, w którym dalsza analiza nie prowadzi już do lepszej decyzji, tylko ją opóźnia.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Masz remis? To akurat dobra wiadomość</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Jeśli A i D albo B i C idą u ciebie łeb w łeb, nie próbuj na siłę wybierać jednego wyniku. Osobowość nie składa się z czterech szufladek, a większość z nas będzie rozpoznawała w sobie elementy kilku opisów.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Zresztą właśnie to jest najważniejszym wnioskiem z badań nad osobowością w pracy. Nie istnieje jeden zestaw cech, który automatycznie tworzy „idealnego pracownika”. Dużo zależy od stanowiska, zespołu i środowiska, w którym działamy.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Warto więc zadać sobie jeszcze jedno pytanie: nie tylko „jakim pracownikiem jestem?”, ale również „czy moja obecna praca pozwala mi pracować w sposób, w którym jestem najlepsza?”.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Źródło:</strong> <em>Ethan Zell, Tara L. Lesick, „Big five personality traits and performance: A quantitative synthesis of 50+ meta-analyses”, „Journal of Personality”; Brent W. Roberts i in., „A century of research on conscientiousness at work”, „PNAS”; American Psychological Association, materiały dotyczące osobowości i wyników w pracy.</em></p><p>The post <a href="https://ohmydaily.pl/jaki-typ-pracownika-reprezentujesz-odpowiedz-na-10-pytan-i-sprawdz-czy-jestes-odkrywczynia-czy-moze-laczniczka/">Jaki typ pracownika reprezentujesz? Odpowiedz na 10 pytań i sprawdź, czy jesteś „Odkrywczynią” czy może „Łączniczką”</a> first appeared on <a href="https://ohmydaily.pl">ohmydaily.pl</a>.</p>]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://ohmydaily.pl/jaki-typ-pracownika-reprezentujesz-odpowiedz-na-10-pytan-i-sprawdz-czy-jestes-odkrywczynia-czy-moze-laczniczka/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">6173</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Im bardziej czegoś chcesz, tym bardziej to od siebie odsuwasz. Sprawdziłyśmy zasadę „zmniejszania ważności” Vadima Zelanda</title>
		<link>https://ohmydaily.pl/im-bardziej-czegos-chcesz-tym-bardziej-to-od-siebie-odsuwasz-sprawdzilysmy-zasade-zmniejszania-waznosci-vadima-zelanda/</link>
					<comments>https://ohmydaily.pl/im-bardziej-czegos-chcesz-tym-bardziej-to-od-siebie-odsuwasz-sprawdzilysmy-zasade-zmniejszania-waznosci-vadima-zelanda/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Justyna Smolińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 26 Sep 2026 18:27:06 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[FEATURED]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://ohmydaily.pl/?p=6170</guid>

					<description><![CDATA[<p>Są takie rzeczy, których chcemy zdecydowanie za bardzo. Nowej pracy. Wiadomości od konkretnej osoby. Większych pieniędzy. Mieszkania. Zmiany, na którą czekamy od miesięcy. Myślimy o nich rano, wracamy do nich wieczorem i analizujemy każdy najmniejszy sygnał. A im dłużej nic się nie wydarza, tym bardziej próbujemy.</p>
<p>The post <a href="https://ohmydaily.pl/im-bardziej-czegos-chcesz-tym-bardziej-to-od-siebie-odsuwasz-sprawdzilysmy-zasade-zmniejszania-waznosci-vadima-zelanda/">Im bardziej czegoś chcesz, tym bardziej to od siebie odsuwasz. Sprawdziłyśmy zasadę „zmniejszania ważności” Vadima Zelanda</a> first appeared on <a href="https://ohmydaily.pl">ohmydaily.pl</a>.</p>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="wp-block-paragraph">Vadim Zeland powiedziałby, że właśnie wtedy popełniamy podstawowy błąd: nadajemy temu zbyt dużą ważność. Postanowiłyśmy sprawdzić, co się stanie, kiedy spróbujemy ją zmniejszyć.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Pomysł brzmi przewrotnie. Przecież jeśli naprawdę nam na czymś zależy, naturalne wydaje się skupienie na celu. Robimy plan, szukamy możliwości, sprawdzamy, analizujemy. Problem zaczyna się wtedy, kiedy „chcę” niepostrzeżenie zamienia się w obsesję. „Muszę dostać tę pracę”. „Muszę zarabiać więcej”. „Ta relacja musi się udać”. „Muszę w końcu coś zmienić”.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Vadim Zeland i zasada zmniejszania ważności</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Vadim Zeland jest autorem serii książek „Transerfing rzeczywistości”, w których przedstawia własną filozoficzno-ezoteryczną koncepcję wpływania na bieg swojego życia. Jednym z jej najważniejszych elementów jest właśnie „ważność”.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Według Zelanda problemem nie jest samo pragnienie. Możesz czegoś bardzo chcieć, mieć cel i konsekwentnie do niego zmierzać. Kłopot pojawia się wtedy, gdy wynikowi zaczynasz nadawać tak ogromne znaczenie, że uzależniasz od niego swoje poczucie bezpieczeństwa, własnej wartości czy szczęścia.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Zeland nazywa powstające w ten sposób napięcie „nadmiernym potencjałem”. W jego teorii uruchamia on tzw. siły równoważące, które próbują przywrócić równowagę i mogą w efekcie oddalać nas od tego, czego tak bardzo pragniemy.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Brzmi metafizycznie – i trzeba powiedzieć jasno, że „siły równoważące” czy „nadmierny potencjał” w rozumieniu Zelanda nie są pojęciami naukowymi. Ale kiedy odłożymy na bok jego teorię dotyczącą konstrukcji rzeczywistości, zostaje obserwacja, którą zaskakująco łatwo odnaleźć we własnym życiu.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Im bardziej zależy ci na rozmowie kwalifikacyjnej, tym większy stres możesz podczas niej odczuwać. Im bardziej czekasz na wiadomość, tym częściej sprawdzasz telefon. Im bardziej boisz się utraty relacji, tym łatwiej zaczynasz interpretować każde zachowanie drugiej osoby jako zagrożenie. Cel pozostaje ten sam. Zmienia się ciężar, który na nim zawiesiliśmy.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Postanowiłyśmy więc zrobić mały eksperyment</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Zamiast próbować „przyciągnąć” to, czego chcemy, zrobiłyśmy coś odwrotnego. Wybrałyśmy rzeczy, na których naprawdę nam zależy, i przez kilka dni świadomie obserwowałyśmy moment, w którym zwykłe pragnienie zaczyna zamieniać się w presję.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Okazało się, że można to zauważyć dość szybko. To kolejne sprawdzenie skrzynki mailowej, chociaż pięć minut wcześniej niczego tam nie było. Układanie w głowie scenariusza, co będzie, jeśli się nie uda. Sprawdzanie statystyk po raz kolejny. Powracanie do tej samej rozmowy i zastanawianie się, czy nie należało powiedzieć czegoś inaczej.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Wtedy próbowałyśmy zrobić trzy rzeczy – Vadim Zeland w metodzie zmniejszania ważności określa 3 kroki – określ problem, przyznaj przed sobą, że to Twoja porażka 3. Zaakceptuj porażkę. </p>



<p class="wp-block-paragraph">Albo delikatniej: </p>



<ol class="wp-block-list">
<li>Najpierw nazwać to, czego chcemy: „Tak, zależy mi na tym” albo nawet przyznać do obsesji. </li>



<li>Potem dopuścić drugą możliwość: „Ale jeśli to się nie wydarzy, poradzę sobie i poszukam innej drogi”, czyli odpuścić (umniejszyć problem) </li>



<li>I wreszcie zrobić to, na co rzeczywiście mamy wpływ – zamiast po raz kolejny zastanawiać się nad rezultatem, zaakceptować stan rzeczy i iść dalej. </li>
</ol>



<p class="wp-block-paragraph">To ważne, bo zmniejszanie ważności w rozumieniu Zelanda nie oznacza siedzenia na kanapie i oczekiwania, aż wszechświat załatwi sprawę. Wręcz przeciwnie. W „Transerfingu” pojawia się bardzo konkretny element działania: kiedy nie potrafisz pozbyć się nadmiernej ważności samą zmianą myślenia, działaj i spokojnie poruszaj się w stronę celu.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Najtrudniejszy okazał się drugi etap</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Powiedzenie sobie „nie będę się tym przejmować” nie działa. A przynajmniej u nas nie zadziałało. Bo jeśli bardzo czegoś chcemy, doskonale wiemy, że nadal nam zależy. Próba wmówienia sobie obojętności jest tylko kolejną formą skupiania się na tym samym.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Znacznie lepiej zadziałało inne pytanie: „Co zrobię, jeśli tego nie dostanę?” Nagle okazuje się, że istnieje plan B. A często również C.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jeśli nie dostanę tej pracy, wyślę CV gdzie indziej. Jeśli ktoś nie odpowie, nie oznacza to, że moje życie się zatrzyma. Jeśli projekt nie odniesie sukcesu, mogę go zmienić albo zacząć kolejny. Jeśli coś potrwa pół roku dłużej, niż zakładałam, nadal może się wydarzyć.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Cel nie znika. Znajduje się tylko na właściwym miejscu. Chyba właśnie tutaj zasada Zelanda okazała się dla nas najbardziej interesująca.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Odpuszczenie nie oznacza rezygnacji</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Łatwo pomylić te dwie rzeczy. „Nie zależy mi” i „zależy mi, ale moje szczęście nie zależy od wyniku” to dwa zupełnie różne zdania.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Zmniejszanie ważności nie polega więc na tym, żeby przestać marzyć o nowym domu, lepszej pracy, miłości czy pieniądzach. Nie oznacza też, że mamy zrezygnować z ambicji. Chodzi raczej o odebranie jednemu rezultatowi prawa do decydowania o wszystkim.</p>



<p class="wp-block-paragraph">I paradoksalnie właśnie wtedy łatwiej wrócić do działania. Zamiast przez godzinę zastanawiać się, czy dostaniemy odpowiedź na wysłane CV, możemy wysłać następne. Zamiast analizować, dlaczego jeden pomysł nie wypalił, możemy przygotować drugi.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Czy zaczęły dziać się cuda?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Nie. Nie wydarzyło się nic, co pozwalałoby powiedzieć: zmniejszyłyśmy ważność, więc wszechświat natychmiast dostarczył zamówienie.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Zauważyłyśmy jednak coś innego. Kiedy z celu znika „muszę”, pojawia się przestrzeń na „chcę”. A razem z nią spokój, którego wcześniej nie było. Łatwiej podejmować decyzje, łatwiej dostrzegać inne możliwości i – przede wszystkim – dużo trudniej uznać pojedyncze niepowodzenie za dowód, że wszystko idzie źle.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Być może właśnie dlatego niektórym osobom wydaje się później, że kiedy „odpuściły”, upragniona rzecz nagle przyszła sama. Nie jesteśmy w stanie sprawdzić, czy rzeczywistość faktycznie działa tak, jak opisuje ją Zeland. Możemy natomiast zauważyć, że człowiek, który przestaje kurczowo trzymać się jednego wyniku, zaczyna zachowywać się inaczej.</p>



<h2 class="wp-block-heading">A gdyby spróbować przez tydzień?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Wybierz jedną rzecz, której teraz bardzo chcesz. Nie tę najmniejszą. Właśnie tę, która wraca do ciebie podczas mycia zębów, jazdy samochodem czy tuż przed zaśnięciem.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Nie rezygnuj z niej. Zrób wszystko, co możesz, żeby się wydarzyła. A potem spróbuj dopuścić myśl, że jeśli nie stanie się dokładnie tak, jak zaplanowałaś, znajdziesz inną drogę do celu i kolejną i następną. To zaskakująco niewielka zmiana, a efekt jest naprawdę odczuwalny. </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Źródło:</strong> <em>Vadim Zeland, „Transerfing rzeczywistości”; Vadim Zeland, „Transerfing in 78 Days” / materiały poświęcone zasadzie zmniejszania ważności. </em></p>



<p class="wp-block-paragraph"></p>
</blockquote><p>The post <a href="https://ohmydaily.pl/im-bardziej-czegos-chcesz-tym-bardziej-to-od-siebie-odsuwasz-sprawdzilysmy-zasade-zmniejszania-waznosci-vadima-zelanda/">Im bardziej czegoś chcesz, tym bardziej to od siebie odsuwasz. Sprawdziłyśmy zasadę „zmniejszania ważności” Vadima Zelanda</a> first appeared on <a href="https://ohmydaily.pl">ohmydaily.pl</a>.</p>]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://ohmydaily.pl/im-bardziej-czegos-chcesz-tym-bardziej-to-od-siebie-odsuwasz-sprawdzilysmy-zasade-zmniejszania-waznosci-vadima-zelanda/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">6170</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Czy pełnia Księżyca faktycznie wpływa na sen? Sprawdziłyśmy, co na ten temat mówi nauka</title>
		<link>https://ohmydaily.pl/czy-pelnia-ksiezyca-faktycznie-wplywa-na-sen-sprawdzilysmy-co-na-ten-temat-mowi-nauka/</link>
					<comments>https://ohmydaily.pl/czy-pelnia-ksiezyca-faktycznie-wplywa-na-sen-sprawdzilysmy-co-na-ten-temat-mowi-nauka/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rebeka Kamińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 26 Sep 2026 18:06:47 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[ciało]]></category>
		<category><![CDATA[FEATURED]]></category>
		<category><![CDATA[dobre samopoczucie]]></category>
		<category><![CDATA[odpoczynek]]></category>
		<category><![CDATA[styl życia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://ohmydaily.pl/?p=6167</guid>

					<description><![CDATA[<p>Gorzej spałaś ostatniej nocy? Budziłaś się bez powodu, długo nie mogłaś zasnąć albo rano miałaś wrażenie, że właściwie wcale nie odpoczęłaś? Gdy akurat wypada pełnia, wyjaśnienie nasuwa się samo: „To przez Księżyc”. Tylko czy naprawdę może on wpływać na nasz sen? Naukowcy sprawdzają to od lat. I odpowiedź okazuje się dużo ciekawsza niż proste „tak” albo „nie”.</p>
<p>The post <a href="https://ohmydaily.pl/czy-pelnia-ksiezyca-faktycznie-wplywa-na-sen-sprawdzilysmy-co-na-ten-temat-mowi-nauka/">Czy pełnia Księżyca faktycznie wpływa na sen? Sprawdziłyśmy, co na ten temat mówi nauka</a> first appeared on <a href="https://ohmydaily.pl">ohmydaily.pl</a>.</p>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="wp-block-paragraph">Przekonanie, że podczas pełni śpimy gorzej, jest stare jak świat. Niektórzy twierdzą, że mają wtedy problem z zaśnięciem, inni częściej się wybudzają albo śnią intensywniej niż zwykle.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Można byłoby uznać to za jeden z tych mitów, które przekazujemy sobie od pokoleń. Tyle że kiedy naukowcy zaczęli badać sen w różnych fazach cyklu księżycowego, w części eksperymentów rzeczywiście znaleźli różnice.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Podczas pełni spali krócej</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Jedno z najczęściej przywoływanych badań przeprowadzili naukowcy związani z Uniwersytetem w Bazylei. Wyniki opublikowano w 2013 roku w czasopiśmie „Current Biology”.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Badacze ponownie przeanalizowali dane dotyczące snu 33 osób, które wcześniej spędziły noce w laboratorium. Co szczególnie istotne, uczestnicy nie wiedzieli, że ich sen zostanie później zestawiony z fazami Księżyca. Warunki były też kontrolowane w taki sposób, aby ograniczyć wpływ światła księżycowego.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Wyniki zrobiły wówczas spore wrażenie. W okolicy pełni uczestnicy potrzebowali średnio około pięciu minut więcej, aby zasnąć, a całkowity czas ich snu skracał się o około 20 minut. Aktywność fal delta podczas snu NREM, traktowana jako jeden ze wskaźników głębokiego snu, była o około 30 proc. niższa. Uczestnicy sami również oceniali wtedy jakość swojego snu gorzej.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Badacze zaobserwowali ponadto niższy poziom melatoniny. Czyli jednak pełnia? Jeszcze nie tak szybko.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Kolejne badania przyniosły kolejne zaskoczenie</h2>



<p class="wp-block-paragraph">W 2021 roku w „Science Advances” opublikowano badanie prowadzone w bardzo odmiennych warunkach. Naukowcy obserwowali społeczności Toba/Qom w Argentynie – zarówno osoby żyjące z dostępem do elektryczności, jak i bez niego – a wyniki porównali także z mieszkańcami silnie zurbanizowanego Seattle.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Ponownie zauważono pewien rytm. Ludzie chodzili spać później i spali krócej w noce poprzedzające pełnię. Największe różnice występowały mniej więcej od trzech do pięciu dni przed nią.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Autorzy zwrócili uwagę na bardzo ciekawe możliwe wyjaśnienie. Przed pełnią Księżyc pojawia się wysoko na niebie w godzinach następujących po zmierzchu. Zanim człowiek zaczął korzystać ze sztucznego oświetlenia, jasne wieczory mogły po prostu pozwalać nam dłużej pozostawać aktywnymi. Innymi słowy – być może nie chodzi o żadną tajemniczą „energię pełni”, lecz o światło.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Ale są też badania, które nie znalazły praktycznie nic</h2>



<p class="wp-block-paragraph">I właśnie dlatego naukowcy nadal bardzo ostrożnie podchodzą do całej sprawy. Po głośnym eksperymencie z 2013 roku inni badacze przeanalizowali dane pochodzące z trzech większych grup uczestników i nie udało im się powtórzyć jego rezultatów. Zwrócili przy okazji uwagę na tzw. file drawer problem – możliwość, że badania, w których wychodzi interesujący efekt, częściej trafiają do publikacji niż te, w których nie znaleziono niczego.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Duże badanie populacyjne obejmujące 759 osób również nie wykazało istotnych różnic w długości ani jakości snu pomiędzy poszczególnymi fazami Księżyca.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jeszcze ciekawsze są znacznie nowsze dane. W analizie przedstawionej w „SLEEP Advances” wykorzystano informacje z dwóch ogromnych zbiorów: jednego obejmującego ponad 124 tys. użytkowników i 81 mln nocy oraz drugiego z ponad 232 tys. użytkowników i 96 mln nocy.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Rezultat był taki, że badacze nie znaleźli przekonujących dowodów na wpływ faz Księżyca na całkowity czas snu.</p>



<h2 class="wp-block-heading">To dlaczego tak wiele osób twierdzi, że podczas pełni nie śpi?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Jednym z możliwych czynników nadal pozostaje światło. Wiemy, że światło wieczorem może wpływać na nasz rytm dobowy i moment zasypiania. W naturalnych warunkach jasny Księżyc rzeczywiście zmienia ilość światła docierającego do człowieka po zmroku.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Współcześnie dochodzi jednak jeszcze jeden problem – żyjemy otoczeni sztucznym oświetleniem, ekranami telefonów, telewizorami i lampami. W takim środowisku wpływ światła Księżyca może być znacznie trudniejszy do oddzielenia od całej reszty.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jest również prostsze wyjaśnienie. Jeśli wiemy, że jest pełnia i wierzymy, że wtedy śpimy gorzej, znacznie łatwiej zapamiętamy noc, podczas której rzeczywiście przewracaliśmy się z boku na bok. Kiedy dokładnie to samo wydarzy się tydzień później, możemy już nie szukać związku z Księżycem.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Czy więc pełnia naprawdę wpływa na sen?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Najuczciwsza odpowiedź brzmi – na razie nie mamy wystarczających dowodów, aby stwierdzić, że pełnia sama w sobie pogarsza sen człowieka. Istnieją interesujące badania pokazujące krótszy sen, późniejsze zasypianie czy zmiany w głębokim śnie w określonych momentach cyklu księżycowego. Problem w tym, że innych dużych badań nie udało się tych efektów potwierdzić.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Nie oznacza to również, że osoby mówiące „podczas pełni naprawdę gorzej śpię” coś sobie wymyślają. Sen jest wyjątkowo wrażliwy na światło, stres, temperaturę, alkohol, kofeinę, aktywność fizyczną, godziny zasypiania i wiele innych czynników. Księżyc może być jednym z elementów środowiska, ale nauka nie potwierdza dziś tego wprost. </p>



<p class="wp-block-paragraph">Jest za to bardzo prosty sposób, żeby sprawdzić własną teorię. Przez dwa lub trzy miesiące można zapisywać godzinę położenia się do łóżka, przybliżony czas zaśnięcia, liczbę pobudek oraz samopoczucie rano – ale bez sprawdzania wcześniej faz Księżyca. Dopiero później warto zestawić jedno z drugim. Może się okazać, że rzeczywiście zauważymy pewien rytm.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Źródło:</strong> <em>Christian Cajochen i in., „Evidence that the Lunar Cycle Influences Human Sleep”, „Current Biology”, 2013; Leandro Casiraghi i in., „Moonstruck sleep: Synchronization of human sleep with the moon cycle under field conditions”, „Science Advances”, 2021; Christian Benedict i in., „Sex-specific association of the lunar cycle with sleep”, „Science of the Total Environment”, 2022; „No mythical effect of moon cycles on sleep”, „SLEEP Advances”, 2024.</em></p><p>The post <a href="https://ohmydaily.pl/czy-pelnia-ksiezyca-faktycznie-wplywa-na-sen-sprawdzilysmy-co-na-ten-temat-mowi-nauka/">Czy pełnia Księżyca faktycznie wpływa na sen? Sprawdziłyśmy, co na ten temat mówi nauka</a> first appeared on <a href="https://ohmydaily.pl">ohmydaily.pl</a>.</p>]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://ohmydaily.pl/czy-pelnia-ksiezyca-faktycznie-wplywa-na-sen-sprawdzilysmy-co-na-ten-temat-mowi-nauka/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">6167</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Grażyna Torbicka poleca filmy, które każdy powinien zobaczyć. Tych 7 tytułów warto zapisać</title>
		<link>https://ohmydaily.pl/grazyna-torbicka-poleca-filmy-ktore-kazdy-powinien-zobaczyc-tych-7-tytulow-warto-zapisac/</link>
					<comments>https://ohmydaily.pl/grazyna-torbicka-poleca-filmy-ktore-kazdy-powinien-zobaczyc-tych-7-tytulow-warto-zapisac/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rebeka Kamińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 26 Sep 2026 17:04:37 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[relaks]]></category>
		<category><![CDATA[film]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://ohmydaily.pl/?p=6164</guid>

					<description><![CDATA[<p>Gdy o filmach opowiada Grażyna Torbicka, warto słuchać. Dziennikarka i dyrektorka artystyczna festiwalu Dwa Brzegi zdradziła, które produkcje jej zdaniem każdy powinien zobaczyć. Na liście są zarówno klasyki sprzed kilkudziesięciu lat, jak i znacznie nowsze kino.</p>
<p>The post <a href="https://ohmydaily.pl/grazyna-torbicka-poleca-filmy-ktore-kazdy-powinien-zobaczyc-tych-7-tytulow-warto-zapisac/">Grażyna Torbicka poleca filmy, które każdy powinien zobaczyć. Tych 7 tytułów warto zapisać</a> first appeared on <a href="https://ohmydaily.pl">ohmydaily.pl</a>.</p>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="wp-block-paragraph">Są takie filmowe listy, które powstają na podstawie ocen, rankingów i popularności. Ta jest trochę inna. Grażyna Torbicka została poproszona przez Tomasza-Marcina Wronę o wskazanie filmów, które – jej zdaniem – po prostu trzeba zobaczyć.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Wybór nie jest przypadkowy. Torbicka od lat związana jest z kinem, a od początku istnienia Festiwalu Filmu i Sztuki Dwa Brzegi współtworzy jego program jako dyrektorka artystyczna. Nic dziwnego, że zamiast najbardziej oczywistych hollywoodzkich tytułów na jej liście znalazły się filmy, po które być może sami nigdy byśmy nie sięgnęli. Jeśli więc zastanawiasz się, co obejrzeć w któryś z jesiennych wieczorów, warto zapisać te tytuły.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Pięć łatwych utworów”, reż. Bob Rafelson</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Pierwszym wyborem Torbickiej są „Pięć łatwych utworów” z 1970 roku – jeden z najważniejszych filmów amerykańskiego Nowego Hollywood. W głównej roli wystąpił Jack Nicholson jako Robert Dupea, mężczyzna pochodzący z zamożnej, muzykalnej rodziny, który odrzuca życie, jakie zostało dla niego przewidziane, i próbuje znaleźć własną drogę.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Rafelson należał do twórców budujących pod koniec lat 60. i na początku 70. nowe amerykańskie kino – bardziej niezależne, krytyczne wobec społeczeństwa i skupione na zagubionych bohaterach poszukujących własnego miejsca. „Pięć łatwych utworów” do dziś pozostaje jednym z najbardziej charakterystycznych filmów tego nurtu. </p>



<h2 class="wp-block-heading">„Moja podróż do Włoch”, reż. Martin Scorsese</h2>



<p class="wp-block-paragraph">To zupełnie inna propozycja. „Moja podróż do Włoch” nie jest klasyczną fabułą, ale bardzo osobistą, ponad czterogodzinną podróżą Martina Scorsesego przez historię włoskiego kina.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Reżyser opowiada o filmach, które go ukształtowały, i twórcach, bez których jego własne kino prawdopodobnie wyglądałoby inaczej. Szczególnie dużo miejsca poświęca Roberto Rosselliniemu i włoskiemu neorealizmowi, ale pojawiają się także Vittorio De Sica, Luchino Visconti, Federico Fellini czy Michelangelo Antonioni. Dla kogoś, kto kocha kino, to właściwie długa, niezwykle osobista lekcja jego historii. </p>



<h2 class="wp-block-heading">„Złodziejaszki”, reż. Hirokazu Koreeda</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Jeśli z całej listy mielibyśmy wskazać film szczególnie poruszający, „Złodziejaszki” z pewnością znalazłyby się bardzo wysoko. Japoński reżyser Hirokazu Koreeda opowiada o rodzinie żyjącej na marginesie społeczeństwa, utrzymującej się z dorywczych zajęć i drobnych kradzieży. Pewnego dnia jej członkowie przyjmują pod swój dach małą, zaniedbaną dziewczynkę.</p>



<p class="wp-block-paragraph">To film o rodzinie, ale niekoniecznie tej połączonej więzami krwi. O bliskości, wyborach i pytaniu, co właściwie sprawia, że możemy nazwać kogoś swoim najbliższym. Produkcja zdobyła w 2018 roku Złotą Palmę w Cannes. </p>



<h2 class="wp-block-heading">„Prorok”, reż. Jacques Audiard</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Torbicka poleca również „Proroka” Jacques&#8217;a Audiarda z 2009 roku. Jego bohaterem jest młody Malik, który trafia do francuskiego więzienia i stopniowo uczy się zasad brutalnego świata funkcjonującego za jego murami.</p>



<p class="wp-block-paragraph">To mocne, surowe kino i jednocześnie historia przemiany człowieka, który początkowo wydaje się całkowicie bezbronny wobec otoczenia. Film przyniósł Audiardowi międzynarodowe uznanie i był nominowany do Oscara w kategorii najlepszego filmu nieanglojęzycznego.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Emilia Pérez”, reż. Jacques Audiard</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Przy okazji „Proroka” Torbicka dorzuciła jeszcze jeden film tego samego reżysera – „Emilię Pérez”. Nazwała ją produkcją niedocenioną „z różnych powodów”.</p>



<p class="wp-block-paragraph">To zdecydowanie najbardziej współczesny i jeden z najbardziej nietypowych tytułów na tej liście. Audiard połączył thriller, musical i melodramat w historii prawniczki Rity, która otrzymuje niezwykłe zlecenie od przywódcy kartelu. Film znalazł się w konkursie głównym festiwalu w Cannes w 2024 roku, gdzie otrzymał Nagrodę Jury, a obsada kobieca została uhonorowana nagrodą aktorską. </p>



<figure class="wp-block-embed is-type-video is-provider-youtube wp-block-embed-youtube wp-embed-aspect-16-9 wp-has-aspect-ratio"><div class="wp-block-embed__wrapper">
<div class="flex-video widescreen youtube"><iframe title="Emilia Pérez (2024) oficjalny zwiastun PL, już na VOD" width="500" height="281" src="https://www.youtube.com/embed/5sceawet5Xs?feature=oembed&#038;showinfo=0&#038;rel=0&#038;modestbranding=1&#038;iv_load_policy=3&#038;playsinline=1&#038;enablejsapi=1" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" referrerpolicy="strict-origin-when-cross-origin" allowfullscreen></iframe></div>
</div></figure>



<h2 class="wp-block-heading">„Pociąg”, reż. Jerzy Kawalerowicz</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Na liście Grażyny Torbickiej nie mogło zabraknąć również polskiego kina. Dziennikarka wskazała „Pociąg” Jerzego Kawalerowicza z 1959 roku.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Punktem wyjścia jest przypadkowe spotkanie Marty i Jerzego, którzy podczas nocnej podróży nad morze trafiają do jednego przedziału wagonu sypialnego. Z pozoru prosta sytuacja staje się pretekstem do opowieści o samotności, niespełnieniu i potrzebie bliskości.</p>



<p class="wp-block-paragraph">W filmie zagrali m.in. Lucyna Winnicka, Leon Niemczyk i Zbigniew Cybulski. Co ciekawe, wiele lat później Martin Scorsese umieścił „Pociąg” w swoim przeglądzie arcydzieł polskiego kina. </p>



<h2 class="wp-block-heading">„Tylko strach”, reż. Barbara Sass</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Listę zamyka „Tylko strach” Barbary Sass z 1993 roku. To jeden z tych polskich filmów, które dziś mogą być dla wielu widzów odkryciem. W głównej roli zobaczymy Annę Dymną jako Katarzynę – dziennikarkę telewizyjną zmagającą się z uzależnieniem od alkoholu.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Sass pokazuje jej historię bez upiększania. To opowieść o samotności, nałogu, próbie odzyskania kontroli nad własnym życiem, ale też o kobiecie funkcjonującej w świecie, w którym z zewnątrz można sprawiać wrażenie osoby silnej i odnoszącej sukcesy, a jednocześnie całkowicie rozsypywać się wewnętrznie.</p>



<p class="wp-block-paragraph">I być może właśnie ten wybór najlepiej pokazuje, że lista Grażyny Torbickiej nie miała być zestawieniem najbardziej oczywistych filmowych klasyków. Są na niej również tytuły, do których warto wrócić albo odkryć je po raz pierwszy.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Źródło:</strong> <em>Instagram/tvn24.pl – rozmowa Tomasza-Marcina Wrony z Grażyną Torbicką; Akademia Polskiego Filmu; Filmoteka Narodowa – Instytut Audiowizualny; Festival de Cannes.</em></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Foto:</strong> <em>Jack Nicholson w „Pięciu łatwych utworach”. Fot. Columbia Pictures / Wikimedia Commons</em></p>



<p class="wp-block-paragraph"></p><p>The post <a href="https://ohmydaily.pl/grazyna-torbicka-poleca-filmy-ktore-kazdy-powinien-zobaczyc-tych-7-tytulow-warto-zapisac/">Grażyna Torbicka poleca filmy, które każdy powinien zobaczyć. Tych 7 tytułów warto zapisać</a> first appeared on <a href="https://ohmydaily.pl">ohmydaily.pl</a>.</p>]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://ohmydaily.pl/grazyna-torbicka-poleca-filmy-ktore-kazdy-powinien-zobaczyc-tych-7-tytulow-warto-zapisac/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">6164</post-id>	</item>
		<item>
		<title>AI płaci gospodyniom domowym. Wystarczy, że wykonują swoje codzienne obowiązki</title>
		<link>https://ohmydaily.pl/ai-placi-gospodyniom-domowym-wystarczy-ze-wykonuja-swoje-codzienne-obowiazki/</link>
					<comments>https://ohmydaily.pl/ai-placi-gospodyniom-domowym-wystarczy-ze-wykonuja-swoje-codzienne-obowiazki/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Zosia Radziszewska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 26 Sep 2026 15:47:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[praca]]></category>
		<category><![CDATA[codzienność]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://ohmydaily.pl/?p=6160</guid>

					<description><![CDATA[<p>Gotowanie, składanie prania, zmywanie czy porządkowanie rzeczy – czynności wykonywane każdego dnia w milionach domów nagle stały się cennymi danymi. W Indiach kobiety nagrywają swoją codzienną pracę, a materiały trafiają do firm zajmujących się sztuczną inteligencją. Wszystko po to, żeby w przyszłości te same zadania mogły wykonywać roboty.</p>
<p>The post <a href="https://ohmydaily.pl/ai-placi-gospodyniom-domowym-wystarczy-ze-wykonuja-swoje-codzienne-obowiazki/">AI płaci gospodyniom domowym. Wystarczy, że wykonują swoje codzienne obowiązki</a> first appeared on <a href="https://ohmydaily.pl">ohmydaily.pl</a>.</p>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="wp-block-paragraph">Nagireddy Sriramyachandra ma 25 lat i mieszka w Chennai na południu Indii. Jest gospodynią domową, ale od pewnego czasu na swoich codziennych obowiązkach również zarabia.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Nie prowadzi jednak profilu w <a href="https://www.facebook.com/watch/?v=1455455376505903" target="_blank" rel="noopener">mediach społecznościowych</a> i nie nagrywa poradników. Zakłada na głowę smartfon i wykonuje zwyczajne domowe czynności. Kamera rejestruje świat dokładnie z jej perspektywy: jej ręce, przedmioty, po które sięga, sposób, w jaki je chwyta i kolejne ruchy.</p>



<p class="wp-block-paragraph">W reportażu AFP widzimy ją podczas krojenia mango. Za godzinę takiego nagrania otrzymuje 250 rupii, czyli równowartość nieco ponad 2 dolarów.</p>



<p class="wp-block-paragraph">&#8222;Kto inny dałby ci 250 rupii za godzinę tylko za wykonywanie prac domowych?&#8221; – mówiła reporterowi AFP.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Robot musi najpierw zobaczyć, jak robi to człowiek</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Po co komu nagranie kobiety gotującej obiad? O ile modele sztucznej inteligencji operujące tekstem czy obrazem można trenować na ogromnych zbiorach cyfrowych danych, nauczenie maszyny poruszania się w prawdziwym świecie jest znacznie trudniejsze. Robot musi wiedzieć nie tylko, czym jest kubek czy ręcznik. Musi nauczyć się, jak go chwycić, pod jakim kątem ustawić dłoń, z jaką siłą wykonać ruch i co zrobić później.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Dlatego tak wartościowe stają się nagrania z perspektywy pierwszej osoby, nazywane danymi egocentrycznymi. Pokazują dokładnie to, co widzi i robi człowiek.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Sriramyachandra przesyła swoje materiały za pomocą specjalnej aplikacji do firmy Objectways, zajmującej się m.in. przygotowywaniem danych dla systemów AI. Gdy podczas nagrywania jej dłonie znikają z pola widzenia kamery, aplikacja informuje ją, że nie zostały wykryte. To właśnie ich ruch jest jednym z najważniejszych elementów całego materiału.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Nagrywane są zresztą nie tylko domowe obowiązki. Osoby tworzące podobne dane pracują w domach, fabrykach i specjalnie przygotowanych studiach, korzystając ze smartfonów, kamer zakładanych na głowę czy czujników ruchu.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Praca domowa nagle stała się cenna</h2>



<p class="wp-block-paragraph">W całej tej historii jest jednak pewien paradoks. Praca wykonywana w domu przez lata była ekonomicznie niemal niewidzialna. Przygotowanie posiłku, posprzątanie kuchni czy złożenie sterty prania nie pojawia się na pasku wynagrodzenia. Najczęściej po prostu trzeba to zrobić.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Tymczasem rozwój robotyki sprawił, że wiedza potrzebna do wykonania tych najzwyklejszych czynności nagle ma konkretną wartość. Żeby maszyna kiedyś potrafiła zrobić kanapkę, złożyć ręcznik czy przygotować kawę, ktoś najpierw musi jej pokazać, jak robi to człowiek. Okazuje się, że coś, co z ludzkiej perspektywy wydaje się banalne, dla robota składa się z ogromnej liczby drobnych decyzji i ruchów.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Dla Sriramyachandry to przede wszystkim dodatkowy zarobek. Jak opowiadała reporterowi AFP, być może któregoś dnia sama będzie miała robota, który wykona za nią część obowiązków.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Tysiące ludzi uczą maszyny swojego świata</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Jej historia nie jest wyjątkiem. Według AFP w Indiach przy tworzeniu danych potrzebnych do szkolenia systemów AI pracują już tysiące osób.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jedna z firm opisanych przez agencję, Qanat Consultancy Services, miała około 2 tys. współpracowników rejestrujących elementy swojej codzienności. Jej założycielka przyznała jednocześnie, że szczególnie trudno było przekonać do udziału kobiety. Powodem były m.in. obawy rodzin związane z prywatnością.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Sama Sriramyachandra również wyznaczyła granice. Nie nagrywa w sypialni. Nawet jeśli ma złożyć ubrania, robi to w salonie. To pokazuje drugą stronę nowego zajęcia. Kamera nie rejestruje przecież wyłącznie ruchów dłoni. Wchodzi do prywatnych domów i pokazuje fragment codziennego życia ludzi, którzy dostarczają dane globalnej branży technologicznej.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Uczą roboty pracy, którą robot może kiedyś wykonać za nich</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Ludzie zarabiają dziś na uczeniu maszyn czynności, które w przyszłości maszyny mają wykonywać samodzielnie. Nie oznacza to oczywiście, że za chwilę w każdym domu pojawi się humanoidalny robot składający pranie i przygotowujący kolację. Technologia wciąż mierzy się z ogromnym problemem przeniesienia umiejętności AI z cyfrowego świata do nieprzewidywalnej rzeczywistości. Właśnie dlatego potrzebne są tysiące godzin pozornie nudnych nagrań jak np. ktoś bierze filiżankę, ktoś składa ręcznik, ktoś kroi owoc.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jeszcze niedawno trudno byłoby przypuszczać, że zwykłe domowe obowiązki mogą stać się częścią jednej z najbardziej zaawansowanych technologicznie gałęzi gospodarki. Dziś ruch dłoni kobiety krojącej mango w swojej kuchni może być fragmentem lekcji dla robota, który kiedyś zrobi to samo. Przyszłość robotyki zaczyna się nie tylko w futurystycznych laboratoriach. Czasem zaczyna się w zwyczajnej kuchni.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Źródło: </strong><em>Agence France-Presse, „The Indian workers training AI robots to take their jobs”, 11 czerwca 2026; NDTV; Al Jazeera.</em></p><p>The post <a href="https://ohmydaily.pl/ai-placi-gospodyniom-domowym-wystarczy-ze-wykonuja-swoje-codzienne-obowiazki/">AI płaci gospodyniom domowym. Wystarczy, że wykonują swoje codzienne obowiązki</a> first appeared on <a href="https://ohmydaily.pl">ohmydaily.pl</a>.</p>]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://ohmydaily.pl/ai-placi-gospodyniom-domowym-wystarczy-ze-wykonuja-swoje-codzienne-obowiazki/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">6160</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Pełnia w Baranie nie pozwoli dłużej udawać. Te 4 znaki mogą poczuć to najmocniej</title>
		<link>https://ohmydaily.pl/pelnia-w-baranie-nie-pozwoli-dluzej-udawac-te-4-znaki-moga-poczuc-to-najmocniej/</link>
					<comments>https://ohmydaily.pl/pelnia-w-baranie-nie-pozwoli-dluzej-udawac-te-4-znaki-moga-poczuc-to-najmocniej/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rebeka Kamińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 26 Sep 2026 08:47:25 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[codzienność]]></category>
		<category><![CDATA[astrologia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://ohmydaily.pl/?p=6152</guid>

					<description><![CDATA[<p>Pełnia Księżyca 26 września może przynieść moment, w którym trudno będzie dłużej ignorować własne potrzeby. W astrologii Baran mówi „ja”, podczas gdy znajdująca się po przeciwnej stronie Waga przypomina o „my”. Dla czterech znaków zodiaku ta konfrontacja może okazać się szczególnie znacząca</p>
<p>The post <a href="https://ohmydaily.pl/pelnia-w-baranie-nie-pozwoli-dluzej-udawac-te-4-znaki-moga-poczuc-to-najmocniej/">Pełnia w Baranie nie pozwoli dłużej udawać. Te 4 znaki mogą poczuć to najmocniej</a> first appeared on <a href="https://ohmydaily.pl">ohmydaily.pl</a>.</p>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="wp-block-paragraph">Są takie momenty, kiedy doskonale wiemy, że coś nam nie służy, a mimo to niczego nie zmieniamy. Zostajemy w relacji, która od dawna uwiera. Zgadzamy się na coś, czego wcale nie chcemy. Odkładamy rozmowę. Przekonujemy siebie, że „jeszcze nie teraz”. Astrologicznie pełnia w Baranie jest dokładnym przeciwieństwem takiego stanu zawieszenia.</p>



<p class="wp-block-paragraph">26 września Księżyc znajdzie się w 3°37′ Barana, dokładnie naprzeciwko Słońca w Wadze. To zestawienie dwóch bardzo różnych energii. Waga szuka porozumienia, równowagi i kompromisu. Baran pyta przede wszystkim – a czego chcę ja?</p>



<p class="wp-block-paragraph">I właśnie dlatego symboliczny temat tej pełni może być bardzo prosty – ile razy dla świętego spokoju wybieramy kompromis, który przestał być kompromisem, a stał się rezygnacją z siebie?</p>



<h2 class="wp-block-heading">Pełnia w Baranie 26 września. Co oznacza?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">W astrologii pełnia jest momentem kulminacji. Coś, co wcześniej rozwijało się w tle, staje się bardziej widoczne. Nie musi oznaczać spektakularnego wydarzenia. Czasem jest nim po prostu świadomość, że dłużej nie chcemy funkcjonować tak jak dotychczas.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Baran jest pierwszym znakiem zodiaku. Kojarzony jest z inicjatywą, niezależnością, odwagą, działaniem i umiejętnością powiedzenia „chcę”. Po drugiej stronie znajduje się jednak Słońce w Wadze – znaku relacji, partnerstwa i brania pod uwagę potrzeb drugiej osoby.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Dlatego ta pełnia może mocniej kierować uwagę na granicę pomiędzy dbaniem o relację a rezygnowaniem z siebie. Układ jest jeszcze ciekawszy, ponieważ podczas pełni Księżyc znajdzie się bardzo blisko Neptuna. W astrologicznej interpretacji może to wzmacniać intuicję i emocje, ale również pokazywać miejsca, w których dotąd łatwiej było coś idealizować albo widzieć takim, jakim chcieliśmy to widzieć. Jednocześnie harmonijny układ z Plutonem może sprzyjać głębszemu przyjrzeniu się temu, co naprawdę wymaga zmiany.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Najmocniej pełnię mogą odczuć cztery znaki kardynalne: Baran, Rak, Waga i Koziorożec. Szczególnie dotyczy to osób urodzonych na początku tych znaków albo mających w pierwszych stopniach któregoś z nich ważne elementy horoskopu urodzeniowego.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Baran. Tym razem naprawdę chodzi o ciebie</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Dla Baranów to najbardziej osobista pełnia. Księżyc znajduje się przecież właśnie w ich znaku. Możesz mocniej niż zwykle zauważyć różnicę pomiędzy tym, kim naprawdę jesteś, a rolą, którą odgrywasz dla innych. Dotyczyć to może związku, rodziny, pracy albo relacji, w której od dłuższego czasu próbujesz dopasować się do cudzych oczekiwań. Nie chodzi jednak o to, żeby nagle wszystko porzucić. Raczej o uczciwą odpowiedź na pytanie: „Czy ja nadal tego chcę?”.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Dla Barana ta pełnia może być symbolicznym odzyskaniem prawa do powiedzenia „nie”, ale również „tak” – szczególnie wobec czegoś, czego od dawna pragnie, lecz dotychczas brakowało mu odwagi, by zrobić pierwszy krok.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Waga. Nie każdy kompromis jest dobry</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Wagi mogą poczuć tę pełnię szczególnie w relacjach. Słońce znajduje się w ich znaku, a Księżyc dokładnie po przeciwnej stronie zodiaku. To może być moment przyglądania się temu, ile w naszych związkach jest prawdziwej równowagi. Waga ma naturalną skłonność do szukania porozumienia, ale czasami cena za spokój okazuje się zbyt wysoka.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jeśli od dawna czegoś nie mówisz, żeby nie wywołać konfliktu, albo zgadzasz się na rozwiązania, które odpowiadają wszystkim poza tobą, właśnie teraz może być trudniej to ignorować. Pytanie tej pełni dla Wagi brzmi – czy kompromis nadal oznacza, że spotykamy się w połowie drogi?</p>



<h2 class="wp-block-heading">Rak. Nie musisz zawsze zapewniać wszystkim bezpieczeństwa</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Rak bardzo często buduje swoje poczucie bezpieczeństwa wokół ludzi, których kocha. Dom, rodzina i emocjonalna bliskość są dla niego szczególnie ważne.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Pełnia w Baranie może jednak skierować uwagę na własną drogę – także zawodową. Może pojawić się potrzeba większej niezależności, podjęcia decyzji albo zrobienia czegoś, co niekoniecznie wszystkim wokół się spodoba. I właśnie tutaj może pojawić się napięcie – czy można wybrać siebie, nie przestając troszczyć się o innych? Można. A dla niektórych Raków końcówka września może być dobrym momentem, żeby sobie o tym przypomnieć.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Koziorożec. Nie wszystko da się kontrolować</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Koziorożce lubią wiedzieć, dokąd zmierzają. Plan, odpowiedzialność i poczucie kontroli dają im bezpieczeństwo. Tymczasem pełnia w Baranie może zwrócić uwagę na obszary życia, których nie da się uporządkować kolejną listą zadań.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Szczególnie mocno mogą odezwać się sprawy związane z domem, rodziną, przeszłością albo poczuciem własnego bezpieczeństwa.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Być może okaże się, że coś, co świetnie wygląda z zewnątrz, przestało dawać satysfakcję. Albo że sukces, do którego tak długo się dążyło, nie rozwiązuje problemu znajdującego się zupełnie gdzie indziej. Dla Koziorożca ta pełnia może więc nie tyle oznaczać działanie, ile zatrzymanie się i sprawdzenie, czy kierunek nadal jest właściwy.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Jedno pytanie na tę pełnię</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Nie trzeba podejmować wielkich decyzji tylko dlatego, że na niebie pojawia się pełnia. Astrologia nie jest naukową metodą przewidywania przyszłości, a położenie Księżyca nie przesądza o tym, co wydarzy się w naszym życiu.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Można jednak potraktować symbolikę tego momentu jako pretekst do przyjrzenia się sobie. A pełnia w Baranie podsuwa wyjątkowo dobre pytanie: „Gdybym przez chwilę przestała zastanawiać się, czego oczekują ode mnie inni – czego chciałabym ja?”. Być może odpowiedź jest znana od dawna. Tylko do tej pory łatwiej było jej nie słuchać.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Źródła:</strong> <em>Timeanddate.com – fazy Księżyca, wrzesień 2026; Cafe Astrology – „Full Moon on September 26, 2026”, dane astrologiczne dla pełni 26 września 2026.</em></p><p>The post <a href="https://ohmydaily.pl/pelnia-w-baranie-nie-pozwoli-dluzej-udawac-te-4-znaki-moga-poczuc-to-najmocniej/">Pełnia w Baranie nie pozwoli dłużej udawać. Te 4 znaki mogą poczuć to najmocniej</a> first appeared on <a href="https://ohmydaily.pl">ohmydaily.pl</a>.</p>]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://ohmydaily.pl/pelnia-w-baranie-nie-pozwoli-dluzej-udawac-te-4-znaki-moga-poczuc-to-najmocniej/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">6152</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Kasia Tusk zabrała swoją nową kolekcję nad Bałtyk. Tak wygląda polska jesień/zima w stylu MLE</title>
		<link>https://ohmydaily.pl/kasia-tusk-zabrala-swoja-nowa-kolekcje-nad-baltyk-tak-wyglada-polska-jesien-zima-w-stylu-mle/</link>
					<comments>https://ohmydaily.pl/kasia-tusk-zabrala-swoja-nowa-kolekcje-nad-baltyk-tak-wyglada-polska-jesien-zima-w-stylu-mle/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Zosia Radziszewska]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 17 Sep 2026 18:21:40 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[ciało]]></category>
		<category><![CDATA[W tym miesiącu]]></category>
		<category><![CDATA[styl życia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://ohmydaily.pl/?p=6131</guid>

					<description><![CDATA[<p>Pusta plaża, chłodne światło, wiatr od morza i ubrania, w które mamy ochotę otulić się na sam ich widok. Kasia Tusk pokazała nową kolekcję MLE na jesień i zimę 2026/2027. Tym razem inspiracji nie trzeba było szukać w Paryżu czy Kopenhadze. Marka znalazła ją znacznie bliżej – nad Bałtykiem.</p>
<p>The post <a href="https://ohmydaily.pl/kasia-tusk-zabrala-swoja-nowa-kolekcje-nad-baltyk-tak-wyglada-polska-jesien-zima-w-stylu-mle/">Kasia Tusk zabrała swoją nową kolekcję nad Bałtyk. Tak wygląda polska jesień/zima w stylu MLE</a> first appeared on <a href="https://ohmydaily.pl">ohmydaily.pl</a>.</p>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="wp-block-paragraph">Bałtyk poza sezonem ma w sobie coś, co trudno pomylić z jakimkolwiek innym miejscem. Puste plaże, przygaszone kolory, szare niebo i morze, które jesienią wygląda zupełnie inaczej niż w środku wakacji. Właśnie ten krajobraz stał się tłem i jednym z głównych bohaterów najnowszej kampanii MLE Collection.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Kasia Tusk i jej marka od dawna kojarzą się z estetyką opartą na prostocie, stonowanych kolorach i ubraniach, które nie mają robić wrażenia przez jeden sezon. W nowej kolekcji ten charakter jest szczególnie wyraźny. Zamiast efektownych trendów mamy miękkie dzianiny, obszerne okrycia, klasyczne marynarki i warstwy, które wyglądają tak, jakby powstały właśnie z myślą o spacerze pustą plażą w chłodny październikowy dzień.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Inspiracją dla kolekcji jesień/zima 2026/2027 stał się Bałtyk i jego dwa oblicza: surowe, chłodne i nieco melancholijne, ale jednocześnie dające poczucie spokoju i odcięcia od świata.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="769" height="1024" src="https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2026/09/MLE-1-769x1024.jpg" alt="" class="wp-image-6135" srcset="https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2026/09/MLE-1-769x1024.jpg 769w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2026/09/MLE-1-225x300.jpg 225w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2026/09/MLE-1-768x1022.jpg 768w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2026/09/MLE-1-1154x1536.jpg 1154w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2026/09/MLE-1-1539x2048.jpg 1539w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2026/09/MLE-1-440x586.jpg 440w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2026/09/MLE-1-300x400.jpg 300w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2026/09/MLE-1-450x599.jpg 450w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2026/09/MLE-1-600x800.jpg 600w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2026/09/MLE-1-900x1198.jpg 900w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2026/09/MLE-1-20x27.jpg 20w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2026/09/MLE-1-1350x1797.jpg 1350w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2026/09/MLE-1-72x96.jpg 72w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2026/09/MLE-1-scaled.jpg 1923w" sizes="(max-width: 769px) 100vw, 769px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Kolory jak z jesiennej plaży</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Wystarczy spojrzeć na zdjęcia z kampanii, żeby zrozumieć, dlaczego właśnie polskie wybrzeże tak dobrze pasuje do MLE. Kolory kolekcji mogłyby zostać pobrane prosto z nadmorskiego krajobrazu.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jest dużo ecru, beżu i złamanej bieli, pojawiają się szarości, czerń i głęboki granat. Nie znajdziemy tu krzykliwych barw ani wzorów, które natychmiast zdradzają konkretny sezon. Zamiast nich MLE proponuje spokojną paletę pozwalającą łączyć ze sobą niemal wszystkie elementy garderoby.</p>



<p class="wp-block-paragraph">To zresztą jeden z najbardziej charakterystycznych elementów stylu Kasi Tusk. Jej stylizacje rzadko opierają się na jednej spektakularnej rzeczy. Znacznie częściej siła tkwi w proporcjach, jakości materiału i sposobie zestawienia kilku pozornie bardzo prostych ubrań. Nowa kolekcja pozostaje tej filozofii wierna.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Sweter ma być duży, miękki i wyglądać jak pożyczony</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Jednym z najmocniejszych elementów jesienno-zimowej kolekcji są dzianiny. MLE proponuje obszerne swetry i golfy, które można nosić zarówno do spodni, jak i spódnic. Nie chodzi jednak o idealnie dopasowane modele podkreślające sylwetkę. W kolekcji widać wyraźne zamiłowanie do większych form i miękkich linii.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Dobrym przykładem jest sweter Auronzo w odcieniu ecru, wyceniony na 979 zł. Ma luźny fason i wysoki kołnierz, dzięki czemu sam może stać się podstawą bardzo prostej jesiennej stylizacji. W kolekcji znalazł się również sweter Lerici za 829 zł czy golf Lucchio za 769 zł.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" width="769" height="1024" src="https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2026/09/MLE-3-769x1024.jpg" alt="" class="wp-image-6137" srcset="https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2026/09/MLE-3-769x1024.jpg 769w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2026/09/MLE-3-225x300.jpg 225w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2026/09/MLE-3-768x1022.jpg 768w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2026/09/MLE-3-1154x1536.jpg 1154w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2026/09/MLE-3-1539x2048.jpg 1539w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2026/09/MLE-3-440x586.jpg 440w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2026/09/MLE-3-300x400.jpg 300w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2026/09/MLE-3-450x599.jpg 450w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2026/09/MLE-3-600x800.jpg 600w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2026/09/MLE-3-900x1198.jpg 900w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2026/09/MLE-3-20x27.jpg 20w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2026/09/MLE-3-1350x1797.jpg 1350w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2026/09/MLE-3-72x96.jpg 72w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2026/09/MLE-3-scaled.jpg 1923w" sizes="(max-width: 769px) 100vw, 769px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph">To ubrania, które dobrze pokazują kierunek całej kolekcji: zamiast budować stylizację z wielu ozdobnych elementów, wybieramy jedną dobrą dzianinę i pozwalamy jej zrobić całą robotę.</p>



<p class="wp-block-paragraph">I chyba właśnie dlatego estetyka MLE jest tak łatwa do przeniesienia do własnej szafy. Nie trzeba kupować konkretnego swetra za niemal tysiąc złotych, żeby wykorzystać ten pomysł. Podobny efekt można osiągnąć, wyciągając z szafy duży kremowy golf, proste spodnie i klasyczny płaszcz.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Jesienią najważniejsze będą warstwy</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Nowa kolekcja pokazuje też coś, co w chłodniejszych miesiącach wraca regularnie, ale tym razem staje się właściwie podstawą całej sylwetki – warstwowość.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Duża dzianina pojawia się pod okryciem, marynarka nie musi być idealnie dopasowana, a puchowa kamizelka może zastąpić klasyczną kurtkę w pierwszych chłodniejszych tygodniach. MLE proponuje między innymi szarą marynarkę Senlis za 1119 zł oraz puchową kamizelkę Zermatt kosztującą 1089 zł.</p>



<p class="wp-block-paragraph">W przypadku puchowych modeli marka zwraca również uwagę na zastosowanie puchu z certyfikatem Responsible Down Standard (RDS), który określa wymagania dotyczące dobrostanu zwierząt i identyfikowalności surowca w łańcuchu dostaw.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Efekt końcowy nie przypomina jednak technicznej odzieży outdoorowej. Puch, wełna i dzianina są zestawione tak, żeby nadal pozostać w bardzo miejskiej, minimalistycznej estetyce MLE.</p>



<figure class="wp-block-gallery has-nested-images columns-default is-cropped wp-block-gallery-1 is-layout-flex wp-block-gallery-is-layout-flex">
<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="769" height="1024" data-id="6136" src="https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2026/09/MLE-2-769x1024.jpg" alt="" class="wp-image-6136" srcset="https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2026/09/MLE-2-769x1024.jpg 769w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2026/09/MLE-2-225x300.jpg 225w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2026/09/MLE-2-768x1022.jpg 768w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2026/09/MLE-2-1154x1536.jpg 1154w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2026/09/MLE-2-1539x2048.jpg 1539w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2026/09/MLE-2-440x586.jpg 440w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2026/09/MLE-2-300x400.jpg 300w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2026/09/MLE-2-450x599.jpg 450w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2026/09/MLE-2-600x800.jpg 600w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2026/09/MLE-2-900x1198.jpg 900w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2026/09/MLE-2-20x27.jpg 20w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2026/09/MLE-2-1350x1797.jpg 1350w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2026/09/MLE-2-72x96.jpg 72w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2026/09/MLE-2-scaled.jpg 1923w" sizes="auto, (max-width: 769px) 100vw, 769px" /></figure>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="768" height="1024" data-id="6138" src="https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2026/09/MLE-4-768x1024.jpg" alt="" class="wp-image-6138" srcset="https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2026/09/MLE-4-768x1024.jpg 768w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2026/09/MLE-4-225x300.jpg 225w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2026/09/MLE-4-1152x1536.jpg 1152w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2026/09/MLE-4-1536x2048.jpg 1536w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2026/09/MLE-4-440x587.jpg 440w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2026/09/MLE-4-300x400.jpg 300w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2026/09/MLE-4-450x600.jpg 450w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2026/09/MLE-4-600x800.jpg 600w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2026/09/MLE-4-900x1200.jpg 900w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2026/09/MLE-4-20x27.jpg 20w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2026/09/MLE-4-1350x1800.jpg 1350w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2026/09/MLE-4-72x96.jpg 72w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2026/09/MLE-4-scaled.jpg 1920w" sizes="auto, (max-width: 768px) 100vw, 768px" /></figure>
</figure>



<h2 class="wp-block-heading">Jest w tej kolekcji coś bardzo „polskiego”</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Polskie marki modowe przez lata bardzo chętnie fotografowały kampanie tak, żeby mogły udawać, że powstały gdziekolwiek indziej. Paryska kamienica, włoskie miasteczko, skandynawski minimalizm – wszystko, byle nie było zbyt oczywiste, że jesteśmy w Polsce. MLE robi odwrotnie.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Bałtyk nie jest tutaj namiastką Morza Północnego ani tłem, które ma wyglądać „zagranicznie”. Jego chłód i surowość są częścią historii. To szczególnie dobrze współgra z marką Kasi Tusk, mocno związaną z Trójmiastem i północą Polski.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Kampania została zbudowana właśnie wokół charakterystycznego nadmorskiego nastroju. Mamy więc nie wakacyjny Sopot pełen turystów, lecz morze poza sezonem – spokojniejsze, bardziej melancholijne i znacznie bardziej filmowe.</p>



<h2 class="wp-block-heading">To nie jest kolekcja dla łowczyń mikrotrendów</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Nie ma tu jednej rzeczy, na którą spojrzymy za pięć lat i natychmiast powiemy: „to było bardzo 2026”. MLE od początku buduje swoją estetykę wokół garderoby, która ma funkcjonować dłużej niż jeden sezon. Marka deklaruje również, że produkuje w Polsce i stara się ograniczać nadprodukcję.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Oczywiście ceny sprawiają, że nie jest to moda dostępna dla każdej kieszeni. Sweter za 800 czy 900 zł, marynarka za ponad tysiąc i puchowa kamizelka w podobnej cenie są już zakupami wymagającymi większego budżetu.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Ale nową kolekcję MLE można potraktować także po prostu jako <strong>gotową ściągę z jesiennej szafy</strong>. Kremowy duży sweter. Szara marynarka. Granat zamiast wszechobecnej czerni. Proste spodnie, warstwy, dobrej jakości okrycie i minimum dodatków. Większość z tych rzeczy prawdopodobnie już mamy.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="768" height="1024" src="https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2026/09/MLE-5-768x1024.jpg" alt="" class="wp-image-6139" srcset="https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2026/09/MLE-5-768x1024.jpg 768w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2026/09/MLE-5-225x300.jpg 225w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2026/09/MLE-5-1152x1536.jpg 1152w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2026/09/MLE-5-1536x2048.jpg 1536w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2026/09/MLE-5-440x587.jpg 440w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2026/09/MLE-5-300x400.jpg 300w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2026/09/MLE-5-450x600.jpg 450w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2026/09/MLE-5-600x800.jpg 600w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2026/09/MLE-5-900x1200.jpg 900w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2026/09/MLE-5-20x27.jpg 20w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2026/09/MLE-5-1350x1800.jpg 1350w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2026/09/MLE-5-72x96.jpg 72w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2026/09/MLE-5-scaled.jpg 1920w" sizes="auto, (max-width: 768px) 100vw, 768px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Tak wygląda jesień według Kasi Tusk</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Nie jest spektakularna. Nie krzyczy trendami i nie wymaga wymiany połowy garderoby. Jest trochę nostalgiczna, bardzo spokojna i – co chyba najważniejsze – wygląda jak coś, co naprawdę można nosić od października aż do pierwszych wiosennych dni.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Źródło:</strong> „Vogue Polska”, materiały prasowe MLE Collection oraz oficjalny sklep MLE Collection.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Zdjęcia:</strong> intagram.com/mle_collection</p>



<h2 class="wp-block-heading">Zobacz także: </h2>



<ul class="wp-block-list">
<li><a href="https://ohmydaily.pl/te-5-rzeczy-bedziemy-nosic-jesienia-2026-niektore-prawdopodobnie-masz-juz-w-szafie/">Te 5 rzeczy będziemy nosić jesienią 2026. Niektóre prawdopodobnie masz już w szafie</a></li>



<li><a href="https://ohmydaily.pl/koniec-ery-instagram-face-nadchodzi-quiet-beauty-prof-pawel-szychta-o-tym-dlaczego-naturalnosc-zastepuje-dawna-estetyke-i-nadmiar-wypelniaczy/">Koniec ery „Instagram face”. Nadchodzi Quiet Beauty. Prof. Paweł Szychta o tym, dlaczego naturalność zastępuje dawną estetykę i nadmiar wypełniaczy</a></li>



<li><a href="https://ohmydaily.pl/kim-jest-magda-butrym-polka-zbudowala-marke-ktora-pokochal-swiat-mody/">Kim jest Magda Butrym? Polka zbudowała markę, którą pokochał świat mody</a></li>
</ul><p>The post <a href="https://ohmydaily.pl/kasia-tusk-zabrala-swoja-nowa-kolekcje-nad-baltyk-tak-wyglada-polska-jesien-zima-w-stylu-mle/">Kasia Tusk zabrała swoją nową kolekcję nad Bałtyk. Tak wygląda polska jesień/zima w stylu MLE</a> first appeared on <a href="https://ohmydaily.pl">ohmydaily.pl</a>.</p>]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://ohmydaily.pl/kasia-tusk-zabrala-swoja-nowa-kolekcje-nad-baltyk-tak-wyglada-polska-jesien-zima-w-stylu-mle/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">6131</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Rano masz całą listę planów, a dzień kończysz na kanapie z telefonem. Oto dlaczego nie powinnaś się za to obwiniać</title>
		<link>https://ohmydaily.pl/rano-masz-cala-liste-planow-a-dzien-konczysz-na-kanapie-z-telefonem-oto-dlaczego-nie-powinnas-sie-za-to-obwiniac/</link>
					<comments>https://ohmydaily.pl/rano-masz-cala-liste-planow-a-dzien-konczysz-na-kanapie-z-telefonem-oto-dlaczego-nie-powinnas-sie-za-to-obwiniac/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Zosia Radziszewska]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 17 Sep 2026 14:56:20 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[FEATURED]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>
		<category><![CDATA[dobre samopoczucie]]></category>
		<category><![CDATA[motywacja]]></category>
		<category><![CDATA[odpoczynek]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://ohmydaily.pl/?p=6128</guid>

					<description><![CDATA[<p>Rano jesteś przekonana, że po pracy poćwiczysz, przeczytasz kilka rozdziałów książki, posprzątasz szafę i może jeszcze przygotujesz zdrową kolację. Mija kilka godzin, wracasz do domu i jedyne, na co masz ochotę, to położyć się na kanapie i bezmyślnie przewijać ekran telefonu. Zanim po raz kolejny zarzucisz sobie brak silnej woli, warto wiedzieć jedno: wieczorem nie podejmujesz decyzji w takich samych warunkach jak rano.</p>
<p>The post <a href="https://ohmydaily.pl/rano-masz-cala-liste-planow-a-dzien-konczysz-na-kanapie-z-telefonem-oto-dlaczego-nie-powinnas-sie-za-to-obwiniac/">Rano masz całą listę planów, a dzień kończysz na kanapie z telefonem. Oto dlaczego nie powinnaś się za to obwiniać</a> first appeared on <a href="https://ohmydaily.pl">ohmydaily.pl</a>.</p>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="wp-block-paragraph">Rano wszystko wydaje się prostsze. W drodze do pracy postanawiasz, że wieczorem wreszcie zrobisz trening. W przerwie obiadowej przypominasz sobie o książce leżącej przy łóżku i obiecujesz sobie, że dziś zamiast serialu przeczytasz przynajmniej 50 stron. A skoro już będziesz w takim produktywnym nastroju, może jeszcze posegregujesz zdjęcia, zadzwonisz do przyjaciółki i przygotujesz lunch na kolejny dzień. Plan jest świetny. Tylko że układa go ty z godziny 9.00 dla siebie z godziny 19.00. A ta druga ma już za sobą cały dzień.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Planujemy wieczór, którego jeszcze nie przeżyłyśmy</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Kiedy rano wyobrażamy sobie siebie po pracy, zwykle widzimy przede wszystkim wolne kilka godzin. Nie uwzględniamy jednak tego, w jakim stanie do nich dotrzemy. Nie wiemy jeszcze, że spotkanie przeciągnie się o pół godziny, ktoś zadzwoni z problemem, dostaniemy kilkadziesiąt wiadomości, po drodze trzeba będzie zrobić zakupy, a po wejściu do domu okaże się, że czeka na nas jeszcze kilka rzeczy, o których rano nawet nie pomyślałyśmy.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Żadna z nich nie musi być szczególnie wyczerpująca. Problem w tym, że przez cały dzień nieustannie coś robimy, na coś reagujemy, podejmujemy decyzje i przenosimy uwagę z jednej sprawy na drugą. Kiedy wreszcie pojawia się czas, który rano przeznaczyłyśmy na trening albo ambitną książkę, możemy już zwyczajnie nie mieć ochoty na kolejne zadanie wymagające wysiłku.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Przez lata popularne było tłumaczenie tego zjawiska teorią <em>ego depletion</em>, zgodnie z którą samokontrola przypomina ograniczony zasób, stopniowo zużywany w ciągu dnia. Dziś psychologowie podchodzą do tego wyjaśnienia znacznie ostrożniej. Badania nad samoregulacją pokazują bardziej skomplikowany obraz, w którym znaczenie mają między innymi zmęczenie, motywacja, stres oraz to, jak dużego wysiłku wymaga od nas kolejne działanie.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Nie chodzi więc o to, że o określonej godzinie kończy nam się „silna wola”. Bardziej o to, że wieczorem koszt wykonania pewnych rzeczy może wydawać się nam znacznie większy niż wtedy, kiedy planowałyśmy je rano.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Telefon nie wymaga od nas prawie niczego</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Żeby przeczytać książkę, trzeba się na niej skupić. Żeby ćwiczyć, trzeba wstać z kanapy, przebrać się i zacząć. Nawet obejrzenie filmu wymaga wybrania czegoś, co naprawdę chcemy zobaczyć. Telefon usuwa właściwie wszystkie te przeszkody. Wystarczy wziąć go do ręki.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Nie musimy nawet wiedzieć, na co mamy ochotę. Kolejne treści pojawiają się same, a każda wymaga od nas uwagi tylko przez kilka czy kilkanaście sekund. Jeśli nas nie interesuje, przesuwamy palcem i natychmiast dostajemy następną.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Właśnie dlatego tak łatwo powiedzieć sobie, że odpoczniemy przy telefonie przez pięć minut, a po czterdziestu zorientować się, że nadal leżymy w tej samej pozycji.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Badania pokazują związki pomiędzy problematycznym korzystaniem ze smartfona, trudnościami z samoregulacją i odkładaniem pójścia spać. Nie oznacza to oczywiście, że każdy wieczór spędzony z telefonem jest problemem. Pokazuje jednak, dlaczego urządzenie oferujące natychmiastowy dostęp do łatwej rozrywki może być szczególnie kuszące właśnie wtedy, gdy jesteśmy zmęczone.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Tylko czy naprawdę wtedy odpoczywamy?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">To chyba najciekawsze pytanie w całej tej historii, bo kiedy leżymy na kanapie, mamy poczucie, że przecież nic nie robimy. A skoro nic nie robimy, powinnyśmy odpoczywać. Tyle że odpoczynek nie zawsze oznacza brak ruchu.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Psycholożka Sabine Sonnentag od lat zajmuje się badaniem regeneracji po pracy. Jej badania wskazują, że znaczenie ma między innymi możliwość psychicznego odłączenia się od obowiązków zawodowych. Osoby, którym trudno przestać myśleć o pracy po jej zakończeniu, częściej odczuwają zmęczenie i napięcie, podczas gdy relaks i mentalne oderwanie od obowiązków sprzyjają regeneracji.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Można więc przez godzinę leżeć na kanapie i wcale dobrze nie odpocząć. Szczególnie jeśli w tym czasie odpowiadamy jeszcze na służbową wiadomość, sprawdzamy maila, przeskakujemy między wiadomościami ze świata a Instagramem, zaglądamy na komunikator i przy okazji oglądamy, jak ktoś właśnie ćwiczy, gotuje zdrową kolację albo pokazuje idealnie posprzątane mieszkanie.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Nasze ciało może już odpoczywać, podczas gdy głowa nadal dostaje kolejne porcje informacji. A potem dochodzi do tego jeszcze jedna rzecz: poczucie winy.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Najgorsze zaczyna się wtedy, kiedy uznajemy ten wieczór za porażkę</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Nie zrobiłam treningu, chociaż obiecałam sobie, że zrobię. Nie przeczytałam książki. Nie zaczęłam kursu, który kupiłam dwa miesiące temu. W mieszkaniu nadal jest bałagan, a zamiast zrobić cokolwiek „pożytecznego”, spędziłam godzinę na oglądaniu filmików ludzi, których nawet nie znam.</p>



<p class="wp-block-paragraph">W ten sposób nawet czas, który miał być odpoczynkiem, przestaje nim być, bo zaczynamy wykorzystywać go do rozliczania samych siebie. Być może jednak problem nie polega na tym, że po pracy nagle stajemy się leniwe. Być może rano planujemy wieczór tak, jakby dziesięć poprzedzających go godzin nie miało żadnego wpływu na nasze samopoczucie.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Do pracy dochodzą przecież dojazdy, zakupy, dzieci, obowiązki domowe, telefony, wiadomości i dziesiątki drobiazgów, których nawet nie traktujemy jako zadań. Kiedy wieczorem nie realizujemy planu przygotowanego przez pełną energii poranną wersję siebie, najłatwiej uznać, że zabrakło nam dyscypliny. Tymczasem być może to nie my zawiodłyśmy plan. Może plan od początku nie uwzględniał rzeczywistości.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Jeszcze chwilę, przecież cały dzień nie miałam czasu dla siebie”</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Jest jeszcze jeden wieczorny mechanizm, który może brzmieć bardzo znajomo. Jesteśmy zmęczone, wiemy, że powinnyśmy już pójść spać, ale mimo to włączamy kolejny odcinek serialu albo zaczynamy przewijać telefon.</p>



<p class="wp-block-paragraph">W badaniach psychologicznych funkcjonuje pojęcie <em>bedtime procrastination</em>, czyli odkładania momentu pójścia spać mimo braku zewnętrznych przeszkód, które rzeczywiście uniemożliwiałyby nam położenie się do łóżka.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Popularne określenie <em>revenge bedtime procrastination</em> opisuje natomiast bardzo charakterystyczne doświadczenie – przeciągamy wieczór, ponieważ mamy wrażenie, że dopiero teraz czas należy naprawdę do nas.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jeśli przez cały dzień realizowałyśmy cudze potrzeby, terminy i obowiązki, perspektywa zakończenia jedynego fragmentu dnia, nad którym mamy pełną kontrolę, może być zwyczajnie mało atrakcyjna. Wiemy, że rano będziemy żałować zarwanej nocy, a mimo to myślimy: jeszcze jeden odcinek, jeszcze kilka minut, jeszcze tylko sprawdzę, co się wydarzyło. Próbujemy odzyskać dla siebie kawałek dnia, ale robimy to kosztem snu, którego następnego dnia będziemy potrzebować jeszcze bardziej.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Nie każda wolna godzina musi zostać dobrze wykorzystana</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Może właśnie to warto sobie przypomnieć następnym razem, kiedy rano zaczniemy planować idealny wieczór. Nie chodzi o to, żeby zrezygnować z ćwiczeń, książek, nauki języka czy wszystkich rzeczy, które naprawdę chciałybyśmy robić. Być może wystarczy przestać zakładać, że każdego wieczoru będziemy miały na nie dokładnie tyle samo energii.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Czasami zamiast godzinnego treningu realny będzie kwadrans spaceru. Zamiast pięćdziesięciu stron książki przeczytamy dziesięć. Innym razem rzeczywiście zrobimy wszystko, co zaplanowałyśmy. A będą też takie dni, kiedy największą potrzebą okaże się kolacja, prysznic i wcześniejsze pójście spać. Żadna z tych wersji wieczoru nie mówi niczego o naszej wartości, ambicji ani o tym, czy jesteśmy wystarczająco zdyscyplinowane.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Może więc następnym razem, zamiast układać rano listę rzeczy, które „koniecznie zrobię po pracy”, warto zostawić na niej trochę miejsca dla siebie z godziny 19.00. Tej, która będzie już wiedziała, jaki naprawdę był ten dzień.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Źródło:</strong> &#8222;Current Opinion in Psychology&#8221; (2024), &#8222;Journal of Applied Psychology&#8221; (2008), &#8222;Sleep Medicine&#8221; (2023), &#8222;Personality and Individual Differences&#8221; (2018), &#8222;Frontiers in Psychology&#8221; (2022).</p>



<h2 class="wp-block-heading">Zobacz także:</h2>



<ul class="wp-block-list">
<li><a href="https://ohmydaily.pl/7-sposobow-na-zwiekszenie-swojej-wydajnosci-w-pracy-nr-4-cie-na-pewno-zaskoczy/">7 sposobów na zwiększenie swojej wydajności w pracy. Nr 4 na pewno cię zaskoczy</a></li>



<li><a href="https://ohmydaily.pl/syndrom-oszusta-co-to-jest-i-jak-sie-objawia-psychologiczne-mechanizmy-z-ktorymi-zmaga-sie-wiele-kobiet/">Syndrom oszusta – co to jest i jak się objawia? Psychologiczne mechanizmy, z którymi zmaga się wiele kobiet</a></li>



<li><a href="https://ohmydaily.pl/mam-wrazenie-ze-nic-dobrego-juz-mnie-nie-spotka-kobiety-coraz-czesciej-mowia-o-zmeczeniu-spelnionym-zyciem/">Mam wrażenie, że nic dobrego już mnie nie spotka. Kobiety coraz częściej mówią o zmęczeniu spełnionym życiem</a> </li>
</ul><p>The post <a href="https://ohmydaily.pl/rano-masz-cala-liste-planow-a-dzien-konczysz-na-kanapie-z-telefonem-oto-dlaczego-nie-powinnas-sie-za-to-obwiniac/">Rano masz całą listę planów, a dzień kończysz na kanapie z telefonem. Oto dlaczego nie powinnaś się za to obwiniać</a> first appeared on <a href="https://ohmydaily.pl">ohmydaily.pl</a>.</p>]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://ohmydaily.pl/rano-masz-cala-liste-planow-a-dzien-konczysz-na-kanapie-z-telefonem-oto-dlaczego-nie-powinnas-sie-za-to-obwiniac/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">6128</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Najskuteczniejsza modlitwa świata. Jej siła kryje się w kilku prostych słowach</title>
		<link>https://ohmydaily.pl/najskuteczniejsza-modlitwa-swiata-jej-sila-kryje-sie-w-kilku-prostych-slowach/</link>
					<comments>https://ohmydaily.pl/najskuteczniejsza-modlitwa-swiata-jej-sila-kryje-sie-w-kilku-prostych-slowach/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rebeka Kamińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 16 Sep 2026 11:22:09 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[duchowość]]></category>
		<category><![CDATA[modlitwa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://ohmydaily.pl/?p=6125</guid>

					<description><![CDATA[<p>Szukamy modlitwy o zdrowie, miłość, pieniądze, rozwiązanie problemów i pomoc w sytuacjach, z których nie widzimy wyjścia. Tymczasem jedna z najważniejszych modlitw chrześcijaństwa ma zaledwie kilka zdań i większość z nas zna ją od dziecka. „Ojcze nasz” nie bez powodu nazywane jest Modlitwą Pańską. Według Ewangelii tych słów nauczył swoich uczniów sam Jezus.</p>
<p>The post <a href="https://ohmydaily.pl/najskuteczniejsza-modlitwa-swiata-jej-sila-kryje-sie-w-kilku-prostych-slowach/">Najskuteczniejsza modlitwa świata. Jej siła kryje się w kilku prostych słowach</a> first appeared on <a href="https://ohmydaily.pl">ohmydaily.pl</a>.</p>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="wp-block-paragraph">Kiedy w życiu zaczyna dziać się źle, wiele osób robi dokładnie to samo. Wpisuje w wyszukiwarkę: „najskuteczniejsza modlitwa”, „modlitwa, która zawsze działa”, „modlitwa o cud”.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Trudno się temu dziwić. Gdy choruje ktoś bliski, rozpada się związek, brakuje pieniędzy albo stoimy przed decyzją, której konsekwencji nie potrafimy przewidzieć, chcemy znaleźć słowa, które dadzą nam poczucie, że ktoś nas słyszy.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Chrześcijaństwo stawia jednak sprawę inaczej. Nie istnieje zestaw słów, którego odpowiednia liczba powtórzeń gwarantuje spełnienie prośby. Modlitwa nie jest zaklęciem, a jej „skuteczności” nie mierzy się tym, jak szybko otrzymamy dokładnie to, o co prosimy.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jeśli jednak szukać modlitwy wyjątkowej, trudno znaleźć mocniejszego kandydata niż ta, którą miliony ludzi wypowiadają każdego dnia niemal automatycznie.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Ojcze nasz”.</strong></p>



<h2 class="wp-block-heading">Uczniowie zapytali Jezusa, jak mają się modlić</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Modlitwa Pańska pojawia się w Nowym Testamencie w Ewangelii według św. Mateusza oraz Ewangelii według św. Łukasza.</p>



<p class="wp-block-paragraph">W Ewangelii Mateusza Jezus najpierw przestrzega przed modlitwą na pokaz oraz mnożeniem słów tylko po to, by zostać wysłuchanym. Chwilę później mówi uczniom, jak mają się modlić (Mt 6,9–13).</p>



<p class="wp-block-paragraph">Łukasz opisuje tę scenę jeszcze bardziej bezpośrednio. Jeden z uczniów widzi modlącego się Jezusa i prosi: <strong>„Panie, naucz nas modlić się”</strong> (Łk 11,1). Odpowiedzią jest właśnie modlitwa rozpoczynająca się od słów „Ojcze nasz”.</p>



<p class="wp-block-paragraph">To zasadniczo odróżnia ją od wielu późniejszych modlitw obecnych w chrześcijańskiej tradycji. Jej źródło znajduje się bezpośrednio w Ewangelii i jest przypisywana nauczaniu samego Jezusa. Dlatego nazywamy ją <strong>Modlitwą Pańską</strong>.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Dlaczego „Ojcze nasz” jest tak wyjątkowe?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Na pierwszy rzut oka to bardzo prosta modlitwa. Nie ma w niej skomplikowanych formuł ani rozbudowanych próśb. Kiedy jednak przyjrzymy się jej zdanie po zdaniu, okazuje się, że mieści właściwie wszystko, z czym człowiek może przyjść do Boga.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Najpierw jest zwrócenie się do Boga jak do Ojca i oddanie Mu pierwszego miejsca. Później pojawia się jedno z najtrudniejszych zdań całej modlitwy: <strong>„bądź wola Twoja”</strong>.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Dopiero potem prosimy o to, czego potrzebujemy: „chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj”. Można odczytywać te słowa nie tylko jako prośbę o jedzenie, ale szerzej – o to, co jest nam potrzebne do życia.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jest również przebaczenie: prosimy o odpuszczenie własnych win, jednocześnie deklarując gotowość do przebaczenia innym.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Na końcu pojawia się prośba o ochronę przed pokusą i złem.</p>



<p class="wp-block-paragraph">W kilku zdaniach mieszczą się więc <strong>zaufanie, potrzeby, przebaczenie, lęk, nadzieja i zgoda na to, że nie wszystko możemy kontrolować</strong>.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Katechizm Kościoła Katolickiego poświęca Modlitwie Pańskiej całą część nauczania o modlitwie i określa ją jako streszczenie Ewangelii. Nie chodzi więc o to, że „Ojcze nasz” ma magiczną przewagę nad innymi słowami. Jej wyjątkowość wynika z tego, czego uczy o samej relacji człowieka z Bogiem.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Najtrudniejsze słowa? „Bądź wola Twoja”</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Być może właśnie w tym miejscu kryje się największa różnica między chrześcijańską modlitwą a popularnym wyobrażeniem o „modlitwie, która zawsze działa”.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Kiedy prosimy o coś naprawdę ważnego, zazwyczaj dokładnie wiemy, jaki rezultat chcemy otrzymać. Chcemy, żeby badania okazały się dobre. Żeby ukochana osoba wróciła. Żeby udało się zdobyć pracę. Żeby problem finansowy się rozwiązał.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Tymczasem w samym centrum modlitwy przekazanej przez Jezusa znajdują się słowa: <strong>„bądź wola Twoja”</strong>.</p>



<p class="wp-block-paragraph">To nie jest obietnica, że jeśli pomodlimy się wystarczająco mocno, wydarzenia ułożą się według naszego scenariusza. Jest w tym raczej radykalne zaufanie: zrobię, co mogę, powiem Ci, czego potrzebuję, ale przyjmuję, że nie wszystko ode mnie zależy.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Z chrześcijańskiego punktu widzenia modlitwa nie ma podporządkować Boga naszym planom. Ma również zmieniać człowieka, który się modli.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Czy Bóg zawsze spełnia nasze prośby?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">W Ewangelii znajdziemy zdania, które mogą brzmieć jak niezwykle mocna obietnica. Jezus mówi między innymi: <strong>„Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie”</strong> (Mt 7,7).</p>



<p class="wp-block-paragraph">W innym miejscu pojawia się zachęta do modlitwy z wiarą. Nie oznacza to jednak, że chrześcijaństwo obiecuje spełnienie każdego życzenia. Modlitwa w Biblii jest nierozerwalnie związana z zaufaniem Bogu, a nie z próbą wymuszenia konkretnego rezultatu.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Bardzo wymowny przykład daje sam Jezus przed śmiercią. W Ogrodzie Oliwnym prosi Ojca o oddalenie cierpienia, ale kończy swoją modlitwę zgodą na Jego wolę.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Dlatego określenie „najskuteczniejsza modlitwa świata” warto rozumieć inaczej, niż podpowiada nam internet. Nie jako słowa, które gwarantują cud na żądanie.</p>



<h2 class="wp-block-heading">A może najpotężniejszą modlitwą jest Msza?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Jest tu jeszcze jedno ważne rozróżnienie. Jeśli pytamy nie o konkretną modlitwę do samodzielnego odmówienia, ale o <strong>najważniejszą modlitwę Kościoła katolickiego</strong>, odpowiedź prowadzi do Eucharystii.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Katechizm wskazuje na szczególną moc modlitwy Kościoła w imię Chrystusa, przede wszystkim w Eucharystii. Katolicka tradycja traktuje Mszę świętą nie po prostu jako jedną z wielu form modlitwy, ale jako centrum życia liturgicznego Kościoła.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Dlatego nie da się stworzyć oficjalnego kościelnego rankingu: „ta modlitwa jest numerem jeden, ta numerem dwa, a ta numerem trzy”.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Można natomiast powiedzieć, że <strong>„Ojcze nasz” zajmuje w chrześcijaństwie miejsce absolutnie szczególne</strong>, ponieważ pochodzi z nauczania Jezusa i zawiera najważniejsze elementy chrześcijańskiej modlitwy.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Ojcze nasz” – modlitwa, którą znamy tak dobrze, że czasem jej nie słyszymy</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Być może największy paradoks polega na tym, że właśnie przez swoją powszechność „Ojcze nasz” łatwo traci dla nas znaczenie.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Znamy je na pamięć. Odmawiamy podczas Mszy, różańca, pogrzebów, rodzinnych uroczystości. Czasami słowa pojawiają się szybciej, niż zdążymy zastanowić się nad ich znaczeniem.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Można więc spróbować czegoś zupełnie prostego. Następnym razem odmówić tę modlitwę bardzo powoli. Nie traktować jej jak tekstu do zaliczenia, ale zatrzymać się przy każdym zdaniu.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Czego dzisiaj potrzebuję jak „chleba powszedniego”? Komu nadal nie potrafię przebaczyć? Czego się boję? Od jakiego zła chciałabym zostać ochroniona? I wreszcie: czy naprawdę jestem gotowa powiedzieć „bądź wola Twoja”, również wtedy, gdy nie wiem jeszcze, dokąd mnie zaprowadzi?</p>



<p class="wp-block-paragraph">Może właśnie dlatego najskuteczniejsza modlitwa wcale nie musi być tajemnicą przekazywaną tylko wtajemniczonym. Możliwe, że znamy ją od dziecka.</p>



<h3 class="wp-block-heading">Modlitwa „Ojcze nasz”</h3>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="wp-block-paragraph">Ojcze nasz, któryś jest w niebie,<br>święć się imię Twoje,<br>przyjdź królestwo Twoje,<br>bądź wola Twoja, jako w niebie, tak i na ziemi.<br>Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj<br>i odpuść nam nasze winy,<br>jako i my odpuszczamy naszym winowajcom.<br>I nie wódź nas na pokuszenie,<br>ale nas zbaw ode złego.<br>Amen.</p>
</blockquote>



<figure class="wp-block-embed is-type-video is-provider-youtube wp-block-embed-youtube wp-embed-aspect-16-9 wp-has-aspect-ratio"><div class="wp-block-embed__wrapper">
<div class="flex-video widescreen youtube"><iframe loading="lazy" title="Szokujące znaczenie Ojcze Nasz. Ukryli to przed nami. To kod kwantowy do zarządzania rzeczywistością" width="500" height="281" src="https://www.youtube.com/embed/mavhlNJrD-U?feature=oembed&#038;showinfo=0&#038;rel=0&#038;modestbranding=1&#038;iv_load_policy=3&#038;playsinline=1&#038;enablejsapi=1" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" referrerpolicy="strict-origin-when-cross-origin" allowfullscreen></iframe></div>
</div></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Zobacz także: </h2>



<ul class="wp-block-list">
<li><a href="https://ohmydaily.pl/prawo-przyciagania-jak-dziala-i-jak-zaczac-z-niego-korzystac/">Prawo przyciągania – jak działa i jak zacząć z niego korzystać?</a></li>



<li><a href="https://ohmydaily.pl/prosisz-wszechswiat-o-znak-psychologia-ma-wlasne-wyjasnienie-tego-co-dzieje-sie-pozniej/">Prosisz wszechświat o znak? Psychologia ma własne wyjaśnienie tego, co dzieje się później</a></li>



<li><a href="https://ohmydaily.pl/modlitwa-do-sw-michala-archaniola-slowa-ktore-od-ponad-stu-lat-daja-wierzacym-poczucie-ochrony/">Modlitwa do św. Michała Archanioła. Słowa, które od ponad stu lat dają wierzącym poczucie ochrony</a></li>
</ul><p>The post <a href="https://ohmydaily.pl/najskuteczniejsza-modlitwa-swiata-jej-sila-kryje-sie-w-kilku-prostych-slowach/">Najskuteczniejsza modlitwa świata. Jej siła kryje się w kilku prostych słowach</a> first appeared on <a href="https://ohmydaily.pl">ohmydaily.pl</a>.</p>]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://ohmydaily.pl/najskuteczniejsza-modlitwa-swiata-jej-sila-kryje-sie-w-kilku-prostych-slowach/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">6125</post-id>	</item>
	</channel>
</rss>
