To nie lenistwo. 5 rzeczy, które robisz, gdy twój organizm jest przeciążony

Scrollujesz bez końca, odkładasz najprostsze rzeczy i masz wrażenie, że „nie ogarniasz”? To wcale nie musi być lenistwo. Psycholożka Żaneta Kędzierska wyjaśnia, że to mogą być sygnały przeciążonego organizmu.

Zdarza ci się bez końca scrollować telefon, odkładać najprostsze rzeczy na później albo reagować mocniej, niż sama byś chciała? Łatwo wtedy pomyśleć o sobie, że jesteś leniwa, nie ogarniasz albo coś w stylu: co ze mną jest nie tak?

Tymczasem – jak tłumaczy psycholożka Żaneta Kędzierska – bardzo często to nie kwestia charakteru, tylko sygnał, że organizm jest przeciążony. Tak próbuje sobie z tym poradzić. To jego „wymuszony” sposób.

Scrollujesz bez końca, ale nic cię nie interesuje

To moment, w którym niby odpoczywasz, ale tak naprawdę czujesz się zawieszona. Przeglądasz kolejne treści, ale żadna nie przyciąga uwagi.

Mózg w ten sposób unika wysiłku i podejmowania decyzji. To forma ucieczki, kiedy zasoby są już na wyczerpaniu.

Odkładasz nawet najprostsze rzeczy

Nie chodzi o duże zadania. Czasem problemem staje się odpisanie na wiadomość czy wykonanie telefonu. Gdy układ nerwowy jest przeciążony, wszystko zaczyna być odbierane jako zbyt duże obciążenie. Nawet drobiazgi.

Szukasz szybkiej ulgi

Masz większą ochotę na słodycze, przekąski, częściej sięgasz po telefon. To nie przypadek. Organizm próbuje się ratować szybkim zastrzykiem dopaminy – czyli chwilowym poczuciem ulgi i przyjemności.

Reagujesz mocniej… albo wcale

Możesz być bardziej drażliwa niż zwykle, szybciej się denerwować, płakać. Przeciążenie działa też w drugą stronę. Czasem pojawia się odcięcie, brak emocji, obojętność. Obie reakcje są sygnałem, że organizm nie radzi sobie z nadmiarem bodźców.

Nie możesz się zdecydować nawet w prostych sprawach

Co zjeść? W co się ubrać? Od czego zacząć dzień? Kiedy jesteśmy przeciążeni, nasze zasoby poznawcze spadają. Podejmowanie decyzji staje się trudne, nawet jeśli wcześniej było czymś zupełnie naturalnym.

To nie lenistwo

Choć łatwo tak to nazwać, w rzeczywistości te zachowania nie mają nic wspólnego z brakiem chęci. To raczej sygnał, że organizm potrzebuje odpoczynku, a nie kolejnej listy zadań do wykonania. Czasem zamiast „ogarniać się”, warto po prostu… się zatrzymać i najzwyczajniej w świecie odpocząć.

Zobacz także:


Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy

Dodaj swoje zdanie na ten temat

Twój mail nie zostanie nigdzie opublikowany