<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>herstory - ohmydaily.pl</title>
	<atom:link href="https://ohmydaily.pl/tag/herstory/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://ohmydaily.pl/tag/herstory/</link>
	<description>Magazyn dla kobiet Oh My Daily!</description>
	<lastBuildDate>Sat, 22 Nov 2025 16:41:48 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.8.6</generator>

<image>
	<url>https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2021/06/cropped-OH_favicon-1-32x32.png</url>
	<title>herstory - ohmydaily.pl</title>
	<link>https://ohmydaily.pl/tag/herstory/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Mąż opowiada o naszych intymnych sprawach w towarzystwie. &#8222;Myślałam, że zapadnę się pod ziemię&#8221;</title>
		<link>https://ohmydaily.pl/maz-opowiada-o-naszych-intymnych-sprawach-w-towarzystwie-myslalam-ze-zapadne-sie-pod-ziemie/</link>
					<comments>https://ohmydaily.pl/maz-opowiada-o-naszych-intymnych-sprawach-w-towarzystwie-myslalam-ze-zapadne-sie-pod-ziemie/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Zosia Radziszewska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 02 Nov 2025 16:59:52 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[emocje]]></category>
		<category><![CDATA[W tym miesiącu]]></category>
		<category><![CDATA[herstory]]></category>
		<category><![CDATA[partnerstwo]]></category>
		<category><![CDATA[relacje]]></category>
		<category><![CDATA[styl życia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://ohmydaily.pl/?p=5493</guid>

					<description><![CDATA[<p>Są rzeczy, o których nie mówi się publicznie. Zwłaszcza jeśli dotyczą dwojga ludzi i ich prywatności. Ale co zrobić, gdy to właśnie najbliższa osoba – mąż, partner, ktoś, komu ufamy najbardziej – zaczyna przekraczać granice?</p>
<p>Artykuł <a href="https://ohmydaily.pl/maz-opowiada-o-naszych-intymnych-sprawach-w-towarzystwie-myslalam-ze-zapadne-sie-pod-ziemie/">Mąż opowiada o naszych intymnych sprawach w towarzystwie. &#8222;Myślałam, że zapadnę się pod ziemię&#8221;</a> pochodzi z serwisu <a href="https://ohmydaily.pl">ohmydaily.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Niektóre granice w związku są subtelne, niemal niewidoczne aż do momentu, gdy ktoś je przekroczy. Wtedy pojawia się wstyd, złość i poczucie bezsilności. Bo jak reagować, gdy partner, którego kochasz i któremu ufasz, nagle w towarzystwie zaczyna opowiadać o waszym życiu prywatnym? O rzeczach, które miały zostać między wami?</p>



<p>Wiele kobiet przyznaje, że właśnie wtedy czują się najbardziej zdradzone – nie przez romans, lecz przez brak dyskrecji. To nie tylko naruszenie prywatności, ale też poczucia bezpieczeństwa. <strong>„Myślałam, że zapadnę się pod ziemię”</strong> – mówi Marta, która doświadczyła tego na własnej skórze. I choć dla innych to tylko „żart”, dla niej był to moment, w którym coś w ich relacji pękło.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>„Wszyscy się śmiali, a ja miałam ochotę zniknąć”</strong></h2>



<p>„To było na kolacji u znajomych” – opowiada Marta, 34 lata. – „Siedzieliśmy przy stole, wino, luźna atmosfera, wszyscy w dobrym humorze. Nagle mój mąż zaczął opowiadać, jak kłócimy się o to, kto śpi bliżej ściany i że ja zawsze zabieram kołdrę. Potem było tylko gorzej&#8230; Zaczął opowiadać pikantne szczegóły z naszego współżycia. Wszyscy się śmiali, a ja miałam ochotę zniknąć. To niby drobiazg, ale poczułam, jakby ktoś zdjął ze mnie ubranie przy ludziach”.</p>



<p>Dla innych to może być zabawna anegdota. Dla osoby, o której się mówi, coś zupełnie innego. Bo nie każdy żart jest niewinny, zwłaszcza gdy dotyczy spraw intymnych, codziennych, a czasem bardzo delikatnych.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Kiedy żart przestaje być śmieszny</strong></h2>



<p>Granica intymności w związku to nie jest coś oczywistego ani wspólnego dla wszystkich. Dla jednej pary żart z codziennych drobiazgów może być sposobem na bliskość, dla innej – naruszeniem zaufania. Problem pojawia się wtedy, gdy jedna ze stron czuje się zawstydzona, wystawiona na ocenę lub zdradzona emocjonalnie</p>



<p>Często partner nie ma złych intencji. Chce rozładować atmosferę, być zabawny albo po prostu nie zauważa, że żart dotyczy czegoś, co dla drugiej strony jest wrażliwe. Ale jeśli takie sytuacje się powtarzają, zostawiają ślad – podważają poczucie bezpieczeństwa w relacji.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Dlaczego to tak boli</strong>?</h2>



<p>Bo związek to nie tylko codzienność, ale też <strong>mikroświat dwóch osób</strong>, w którym obowiązuje niepisana zasada lojalności. Kiedy ktoś „wynosi” z tego świata szczegóły – o naszych zwyczajach, ciele, emocjach, seksie, trudnościach – czujemy się, jakby ktoś naruszył nasz azyl.</p>



<p>To trochę tak, jakby partner zabrał wspólne sekrety i rozłożył je na stole wśród śmiechu innych. Może nie chciał źle, ale to nie zmienia faktu, że czujemy się wystawione na ocenę.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Jak o tym rozmawiać</strong>?</h2>



<p>Nie da się tego załatwić półsłówkami. Jeśli partner przekracza twoje granice w rozmowach z innymi, <strong>trzeba o tym powiedzieć wprost</strong> – spokojnie, ale stanowczo.</p>



<p>Zamiast: „Znowu mnie ośmieszyłeś przy znajomych!” Lepiej spróbuj:<br>„Kiedy opowiadasz o naszych prywatnych rzeczach, czuję się zawstydzona i niekomfortowo. Chciałabym, żeby te tematy zostały między nami.”</p>



<p>Ważne, by nie atakować, tylko mówić o uczuciach i konsekwencjach. I nie bagatelizować tematu, nawet jeśli inni mówią: „przesadzasz”. Granice emocjonalne nie podlegają głosowaniu.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Co, jeśli to się powtarza</strong>?</h2>



<p>Jeśli partner mimo rozmów nadal to robi, warto zastanowić się, <strong>co stoi za tym zachowaniem</strong>. Czy to brak świadomości, próba zwrócenia na siebie uwagi, a może chęć pokazania „kto tu rządzi”? Wtedy dobrze porozmawiać o szacunku, o tym, jak definiujecie „bliskość” i co to znaczy „być drużyną”.</p>



<p>Zaufanie to nie coś, co można odbudować po każdym żarcie. Dlatego lepiej nie udawać, że nic się nie stało. Nie chodzi o obrażanie się, ale o nazwanie rzeczy po imieniu.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>„Dziś wiem, że mogę powiedzieć: stop”</strong></h2>



<p>„Po tamtej kolacji długo nie mogłam się odzywać. Czułam, że coś między nami pękło. Dopiero po kilku dniach powiedziałam mu, że nie chcę, by mnie wystawiał na śmiech. Był zaskoczony, nie pomyślał, że to może mnie zranić. Od tamtej pory jest ostrożniejszy. A ja wiem, że mogę powiedzieć: stop.” – dodaje Marta. </p>



<p>Nie każdy żart jest niewinny, a śmiech nie zawsze oznacza akceptację. Jeśli czujesz, że ktoś (nawet najbliższy) przekracza twoje granice, masz prawo zareagować. Związek to nie scena stand-upu, tylko przestrzeń, w której oboje powinniście czuć się bezpiecznie. A granica prywatności jest święta – nawet między ludźmi, którzy dzielą ze sobą wszystko.</p>



<p>Zobacz także: <br><a href="https://ohmydaily.pl/wcale-nie-mam-ochoty-mu-przebaczac-i-nie-musisz-przebaczanie-to-mit/">„Wcale nie mam ochoty mu przebaczać!” I nie musisz. Przebaczanie to mit?</a><br><a href="https://ohmydaily.pl/to-ja-bylam-uzalezniona-od-niego-nie-on-ode-mnie-wspoluzaleznienie-w-zwiazku-kiedy-milosc-boli-bardziej-niz-samotnosc/">„To ja byłam uzależniona od niego, nie on ode mnie”. Współuzależnienie w związku – kiedy miłość boli bardziej niż samotność</a><br><a href="https://ohmydaily.pl/chcesz-wygrac-klotnie-z-partnerem-uzyj-tego-jednego-zdania/">Chcesz „wygrać” kłótnię z partnerem? Użyj tego jednego zdania</a></p>
<p>Artykuł <a href="https://ohmydaily.pl/maz-opowiada-o-naszych-intymnych-sprawach-w-towarzystwie-myslalam-ze-zapadne-sie-pod-ziemie/">Mąż opowiada o naszych intymnych sprawach w towarzystwie. &#8222;Myślałam, że zapadnę się pod ziemię&#8221;</a> pochodzi z serwisu <a href="https://ohmydaily.pl">ohmydaily.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://ohmydaily.pl/maz-opowiada-o-naszych-intymnych-sprawach-w-towarzystwie-myslalam-ze-zapadne-sie-pod-ziemie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">5493</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Miała sen o szczęśliwych liczbach Lotto. Następnego dnia stała się milionerką</title>
		<link>https://ohmydaily.pl/miala-sen-o-szczesliwych-liczbach-lotto-nastepnego-dnia-stala-sie-milionerka/</link>
					<comments>https://ohmydaily.pl/miala-sen-o-szczesliwych-liczbach-lotto-nastepnego-dnia-stala-sie-milionerka/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rebeka Kamińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 17 Sep 2025 18:17:20 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[codzienność]]></category>
		<category><![CDATA[FEATURED]]></category>
		<category><![CDATA[herstory]]></category>
		<category><![CDATA[styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[zmiany w życiu]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://ohmydaily.pl/?p=5431</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy los może podpowiedzieć szczęśliwe liczby we śnie? Oto historia kobiety, której pewnej nocy przyśnił się zestaw cyfr, a następnego dnia zgarnęła fortunę w Lotto. Brzmi jak scenariusz filmu. To jednak wydarzyło się naprawdę.</p>
<p>Artykuł <a href="https://ohmydaily.pl/miala-sen-o-szczesliwych-liczbach-lotto-nastepnego-dnia-stala-sie-milionerka/">Miała sen o szczęśliwych liczbach Lotto. Następnego dnia stała się milionerką</a> pochodzi z serwisu <a href="https://ohmydaily.pl">ohmydaily.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Anna (imię zmienione na prośbę bohaterki) od lat grała w Lotto, ale bez większych sukcesów. Często wybierała<strong> liczby przypadkowe – daty urodzin, rocznice, cyfry z tablic rejestracyjnych.</strong> Pewnej nocy przyśnił jej się wyraźny układ sześciu liczb. Rano nie mogła go wyrzucić z głowy, więc jeszcze tego samego dnia wysłała kupon.</p>



<p>Kiedy zobaczyła wyniki losowania, była w szoku. Wszystkie liczby się zgadzały. <strong>„Myślałam, że to nadal sen”</strong> – wspomina dziś. Wygrana okazała się jedną z najwyższych w regionie – kilka milionów złotych.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Jak wyglądają pierwsze chwile milionerki?</h2>



<p>Pierwszą reakcją Anny był paraliż. </p>



<p><strong>– Nie wiedziałam, czy płakać, czy się śmiać. To było za dużo, żeby pojąć </strong>– mówi.</p>



<p>Pierwsze dni po wygranej spędziła w gronie najbliższej rodziny, próbując zachować spokój. Nie wszyscy wiedzieli o jej szczęściu. Kobieta długo zastanawiała się, komu zaufać i jak mądrze wykorzystać fortunę.</p>



<p>Jak przyznaje, największą radość dało jej spłacenie kredytu hipotecznego i kupno mieszkania dla córki. – Chciałam, żeby miała bezpieczny start w dorosłość – tłumaczy.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Fortuna nie zawsze daje tylko szczęście</h2>



<p>Choć historia brzmi jak bajka, Anna przyznaje, że wygrana miała też drugie oblicze. <strong>Pojawiły się osoby, które nagle zaczęły się z nią kontaktować po latach. </strong></p>



<p>– Nagle znajomi, z którymi nie rozmawiałam od dawna, zaczęli proponować spotkania. Czułam, że chodzi im tylko o pieniądze – mówi.</p>



<p>Dlatego kobieta zdecydowała się na anonimowość i unika medialnego rozgłosu. </p>



<p>– Pieniądze dają wolność, ale zabierają spokój, jeśli nie umiesz się z nimi obchodzić – dodaje.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Co zmieniło się w jej życiu naprawdę?</h2>



<p>Dziś Anna prowadzi spokojne życie. Nadal mieszka w tym samym mieście, spotyka się z dawnymi przyjaciółmi i stara się nie epatować bogactwem. <strong>Zamiast luksusowych samochodów czy egzotycznych wakacji wybrała inwestycje w edukację dzieci i kilka nieruchomości.</strong></p>



<p>– Nie chcę, żeby moje życie stało się pogonią za luksusem. Wygrana ma być zabezpieczeniem na przyszłość, a nie ciężarem – tłumaczy.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Czy szczęśliwy sen można wytłumaczyć?</h2>



<p>Psycholodzy podkreślają, że sny bywają wynikiem naszych codziennych przeżyć i pragnień. Czasem podświadomość łączy przypadkowe obrazy w logiczną całość. To, że akurat w tym przypadku liczby się sprawdziły, można uznać za zbieg okoliczności. Ale dla Anny to znak, że czasem warto słuchać intuicji.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Zobacz także:</h2>



<ul class="wp-block-list">
<li><strong><a href="https://ohmydaily.pl/dziewczyne-ktora-bylam-zabrala-choroba-mojej-mamy-herstory/">Dziewczynę, którą byłam zabrała choroba mojej mamy</a></strong></li>



<li><strong><a href="https://ohmydaily.pl/wydawalo-mi-sie-ze-milosc-jest-wszystkim-czego-potrzebuje-herstory/">Wydawało mi się, że miłość jest wszystkim, czego potrzebuję</a></strong></li>



<li><strong><a href="https://ohmydaily.pl/sila-kobiety-polega-na-akceptowaniu-siebie-swoich-slabosci-i-swoich-marzen-herstory/">Siła kobiety polega na akceptowaniu siebie, swoich słabości i swoich marzeń</a></strong></li>
</ul>
<p>Artykuł <a href="https://ohmydaily.pl/miala-sen-o-szczesliwych-liczbach-lotto-nastepnego-dnia-stala-sie-milionerka/">Miała sen o szczęśliwych liczbach Lotto. Następnego dnia stała się milionerką</a> pochodzi z serwisu <a href="https://ohmydaily.pl">ohmydaily.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://ohmydaily.pl/miala-sen-o-szczesliwych-liczbach-lotto-nastepnego-dnia-stala-sie-milionerka/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">5431</post-id>	</item>
		<item>
		<title>&#8222;Ej, ty! Może byś się trochę poopalała? Wyglądasz jak chłopak&#8221; #herstory</title>
		<link>https://ohmydaily.pl/ej-ty-moze-bys-sie-troche-poopalala-wygladasz-jak-chlopak-herstory/</link>
					<comments>https://ohmydaily.pl/ej-ty-moze-bys-sie-troche-poopalala-wygladasz-jak-chlopak-herstory/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 24 Jul 2025 18:29:32 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[emocje]]></category>
		<category><![CDATA[W tym miesiącu]]></category>
		<category><![CDATA[herstory]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://ohmydaily.pl/?p=5158</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zawsze byłam „chłopczycą”. Wolałam spodnie od sukienek, trampki od balerinek, a wspinaczka po drzewach dawała mi więcej adrenaliny niż zabawa lalkami. Nigdy nie czułam, że coś ze mną nie tak. Moi rodzice mówili: „ważne, że jesteś szczęśliwa”. Sąsiedzi uśmiechali się, widząc mnie biegającą z rozbieganymi włosami i obdrapanymi kolanami. Byłam po prostu sobą. Autentyczna, swobodna,&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://ohmydaily.pl/ej-ty-moze-bys-sie-troche-poopalala-wygladasz-jak-chlopak-herstory/">&#8222;Ej, ty! Może byś się trochę poopalała? Wyglądasz jak chłopak&#8221; #herstory</a> pochodzi z serwisu <a href="https://ohmydaily.pl">ohmydaily.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Zawsze byłam „chłopczycą”. Wolałam spodnie od sukienek, trampki od balerinek, a wspinaczka po drzewach dawała mi więcej adrenaliny niż zabawa lalkami. Nigdy nie czułam, że coś ze mną nie tak. Moi rodzice mówili: „ważne, że jesteś szczęśliwa”. Sąsiedzi uśmiechali się, widząc mnie biegającą z rozbieganymi włosami i obdrapanymi kolanami. Byłam po prostu sobą. Autentyczna, swobodna, bez filtra.</p>



<p>Aż do tego dnia.</p>



<p>Miałam 13 lat, kiedy cała klasa pojechała na biwak. Lipcowe słońce rozlało się nad jeziorem jak złoty filtr z bajki. Dzieciaki skakały do wody, graliśmy w siatkówkę, a ja czułam się lekko – jakby całe życie było przede mną. I wtedy to się stało.</p>



<p>Jeden z chłopaków – ten, którego ukradkiem obserwowałam na przerwach, który rozśmieszał mnie do łez i przy którym głos zawsze łamał mi się w połowie zdania – powiedział coś, co utkwiło we mnie na lata:<br><strong>„Ej, może byś się trochę poopalała? Wyglądasz jak chłopak.”</strong></p>



<p>Nie pamiętam już, czy bardziej zabolały mnie jego słowa, czy śmiech, który po nich rozlał się jak fala. Poczułam, jakby ktoś mnie uderzył. Policzki płonęły mi ze wstydu, ale nie od słońca. Głowa opadła nisko. Tego dnia nie wróciłam do wody. Zamiast tego siedziałam skulona na kocu, udając, że mnie tam nie ma.</p>



<p>Coś we mnie wtedy pękło. Jakby moje beztroskie „ja” – to prawdziwe, nieoswojone – schowało się głęboko i nie chciało już wychodzić. Wróciłam z biwaku z postanowieniem, że się zmienię. Zaczęłam nosić sukienki, których zawsze unikałam. Pomalowałam rzęsy, choć szczypało mnie w oczy. Uczyłam się nowych słów, którymi mówiły inne dziewczyny – tych o błyszczykach, chłopakach, dietach i ciuchach. Z każdym dniem oddalałam się od siebie, ale w zamian zyskiwałam akceptację. „Ale się zmieniłaś”, mówili. Ja się uśmiechałam. W środku byłam coraz cichsza.</p>



<p>Z czasem to przebranie weszło mi w krew. Tak bardzo, że prawie zapomniałam, kim byłam wcześniej.</p>



<p>Dopiero wiele lat później – może na studiach, może w jeszcze innym ważnym „dniu” – coś znowu się we mnie obudziło. Może to był inny komentarz, inna rozmowa, może spotkanie z kimś, kto był tak bardzo sobą, że zainspirował mnie do szukania drogi powrotnej.</p>



<p>Zrozumiałam wtedy, że ten dzień nad jeziorem nie był końcem mojej historii, tylko jej punktem zwrotnym. Że pozwoliłam komuś zdefiniować mnie jako kobietę – na podstawie wyglądu, skóry i sukienki, której nigdy nie lubiłam. A przecież bycie kobietą to coś więcej. To siła, czułość, intuicja. To wolność wyboru.</p>



<p>Zaczęłam odzyskiwać siebie – kawałek po kawałku. Znów założyłam dżinsy, związałam włosy w niedbały kucyk, poszłam w góry, wyjechałam sama. I z każdym takim krokiem znów czułam się sobą. Bez maski. Bez udawania.</p>



<p>Ten dzień nad jeziorem nadal mnie boli, ale dziś wiem, że mnie ukształtował. Pokazał, jak łatwo można zgubić siebie, jeśli za bardzo chce się podobać innym. Ale też nauczył mnie, że nigdy nie jest za późno, by siebie odnaleźć.</p>



<p>Bo siła kobiecości to nie makijaż ani długość sukienki. To odwaga, żeby być sobą – nawet jeśli czasem inni tego nie rozumieją.</p>



<figure class="wp-block-embed is-type-wp-embed is-provider-ohmydaily-pl wp-block-embed-ohmydaily-pl"><div class="wp-block-embed__wrapper">
<blockquote class="wp-embedded-content" data-secret="wUgFSnwxj0"><a href="https://ohmydaily.pl/co-ludzie-powiedza-jak-przestac-przejmowac-sie-opinia-innych/">„Co ludzie powiedzą?” Jak przestać przejmować się opinią innych?</a></blockquote><iframe class="wp-embedded-content" sandbox="allow-scripts" security="restricted"  title="&#8222;„Co ludzie powiedzą?” Jak przestać przejmować się opinią innych?&#8221; &#8212; ohmydaily.pl" src="https://ohmydaily.pl/co-ludzie-powiedza-jak-przestac-przejmowac-sie-opinia-innych/embed/#?secret=IlVkxxSGPa#?secret=wUgFSnwxj0" data-secret="wUgFSnwxj0" width="500" height="282" frameborder="0" marginwidth="0" marginheight="0" scrolling="no"></iframe>
</div></figure>
<p>Artykuł <a href="https://ohmydaily.pl/ej-ty-moze-bys-sie-troche-poopalala-wygladasz-jak-chlopak-herstory/">&#8222;Ej, ty! Może byś się trochę poopalała? Wyglądasz jak chłopak&#8221; #herstory</a> pochodzi z serwisu <a href="https://ohmydaily.pl">ohmydaily.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://ohmydaily.pl/ej-ty-moze-bys-sie-troche-poopalala-wygladasz-jak-chlopak-herstory/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">5158</post-id>	</item>
		<item>
		<title>„W uścisku stopniały wszystkie grzechy.” Kochliwa i niepokorna – Maria Dąbrowska, jakiej nie znamy. Mija 60 lat od jej śmierci</title>
		<link>https://ohmydaily.pl/w-uscisku-stopnialy-wszystkie-grzechy-kochliwa-i-niepokorna-maria-dabrowska-jakiej-nie-znamy-mija-60-lat-od-jej-smierci/</link>
					<comments>https://ohmydaily.pl/w-uscisku-stopnialy-wszystkie-grzechy-kochliwa-i-niepokorna-maria-dabrowska-jakiej-nie-znamy-mija-60-lat-od-jej-smierci/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 21 May 2025 10:48:59 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[FEATURED]]></category>
		<category><![CDATA[relaks]]></category>
		<category><![CDATA[herstory]]></category>
		<category><![CDATA[styl życia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://ohmydaily.pl/?p=4949</guid>

					<description><![CDATA[<p>Choć na zawsze zapisała się w historii literatury jako autorka&#160;Nocy i dni, jej życie prywatne – bogate w emocje, pasje i tajemnice – równie dobrze mogłoby posłużyć za scenariusz serialu o silnej, niezależnej i namiętnej kobiecie. Może nawet femme fatale? Pisała o erotyce, pożądaniu, zazdrości z bezpośredniością niespotykaną w ówczesnej literaturze kobiecej. Nie wstydziła się&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://ohmydaily.pl/w-uscisku-stopnialy-wszystkie-grzechy-kochliwa-i-niepokorna-maria-dabrowska-jakiej-nie-znamy-mija-60-lat-od-jej-smierci/">„W uścisku stopniały wszystkie grzechy.” Kochliwa i niepokorna – Maria Dąbrowska, jakiej nie znamy. Mija 60 lat od jej śmierci</a> pochodzi z serwisu <a href="https://ohmydaily.pl">ohmydaily.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Choć na zawsze zapisała się w historii literatury jako autorka&nbsp;<em>Nocy i dni</em>, jej życie prywatne – bogate w emocje, pasje i tajemnice – równie dobrze mogłoby posłużyć za scenariusz serialu o silnej, niezależnej i namiętnej kobiecie. Może nawet femme fatale?</p>



<p>Pisała o erotyce, pożądaniu, zazdrości z bezpośredniością niespotykaną w ówczesnej literaturze kobiecej. Nie wstydziła się swoich emocji ani relacji – także tych z kobietami. Ale miała świadomość, że świat nie jest gotów na taką otwartość. Dlatego w testamencie zastrzegła, że jej dzienniki mogą ujrzeć światło dzienne dopiero 40 lat po jej śmierci.</p>



<p>Z okazji 60. rocznicy śmierci zaglądamy do tych zapisków, listów i wspomnień, by zobaczyć Dąbrowską nie tylko jako pisarkę, ale jako kobietę, która odważyła się żyć po swojemu. Nawet jeśli czasem kosztowało to więcej, niż była w stanie unieść.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="200" height="265" src="https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2025/05/Maria_Dabrowska.jpg" alt="" class="wp-image-4950" srcset="https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2025/05/Maria_Dabrowska.jpg 200w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2025/05/Maria_Dabrowska-20x27.jpg 20w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2025/05/Maria_Dabrowska-72x96.jpg 72w" sizes="(max-width: 200px) 100vw, 200px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>&#8222;Wszystko co dobre i złe w moim życiu – przyszło z miłości&#8221;</strong></h2>



<p>Dąbrowska nie była bierną obserwatorką życia – chciała go smakować, doświadczać. W dziennikach zapisywała wszystko: emocje, lęki, sny, rozterki erotyczne, bóle głowy, szczegóły posiłków. Pisanie było dla niej formą terapii, ale też dokumentem codzienności. Jak sama przyznała – potrzebowała miłości, by tworzyć. Bez niej czuła się pusta.</p>



<p>Choć w&nbsp;<em>Nocach i dniach</em>&nbsp;pisała, że „kochać prawdziwie można tylko raz”, zakochiwała się wielokrotnie – zarówno w mężczyznach, jak i kobietach. Największą miłością była Anna Kowalska – intelektualna partnerka i towarzyszka życia. Poznały się w 1941 roku we Lwowie. Ich relacja trwała ponad 20 lat i łamała wszelkie konwenanse epoki.</p>



<p>Dąbrowska mówiła o niej „przyjaciółka”, ale zapiski nie pozostawiają wątpliwości: „Anna jest jedynym człowiekiem, bez którego nie umiałabym żyć”. A Anna pisała: „Kocham cię do bólu, do krwi, do końca”.</p>



<p>Ich związek nie był łatwy. Gdy Kowalska urodziła córkę, Maria nie mogła poradzić sobie z utratą „wyłączności”. Namawiała Annę do aborcji, za co później przepraszała. Gdy dzieliła je odległość – cierpiała. Gdy były razem – coś się psuło. „Jak jestem, to mnie tak nie kochasz” – pisała Kowalska.</p>



<p>Związek z Anną nie był jedynym, ale z pewnością najważniejszym w jej życiu. Maria była trudną partnerką – pełną tęsknoty, pragnień, emocji. Potrzebowała relacji, ale również dystansu. Najmocniej kochała… kiedy brakowało.</p>



<figure class="wp-block-embed is-type-video is-provider-youtube wp-block-embed-youtube wp-embed-aspect-16-9 wp-has-aspect-ratio"><div class="wp-block-embed__wrapper">
<div class="flex-video widescreen youtube"><iframe title="M. DĄBROWSKA  biseksualna skandalistka - Biografia inaczej" width="500" height="281" src="https://www.youtube.com/embed/7rxeCicaPso?feature=oembed&#038;showinfo=0&#038;rel=0&#038;modestbranding=1&#038;iv_load_policy=3&#038;playsinline=1&#038;enablejsapi=1" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" referrerpolicy="strict-origin-when-cross-origin" allowfullscreen></iframe></div>
</div></figure>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Nie chciała być ładna. Chciała być wolna.</strong></h2>



<p>Krótka fryzura „na pazia”, ciemne ubrania, brak makijażu – Dąbrowska miała surowy, androgyniczny styl. Z autoironią notowała: „Mam zeza i wstręt do fotografii z przodu. Z profilu – podobno wyglądam nieźle”. Nie spełniała ówczesnych norm kobiecości i nie zamierzała tego robić. Ceniła autentyczność i wolność.</p>



<p>Miłosz pisał o niej pogardliwie: „Ten zezowaty karzełek z grzywką przyciętą na pacholę był ostatnią istotą, do której mógłbym zwracać erotyczne zapały”. Ale Maria nie potrzebowała aprobaty – ani mężczyzn, ani środowiska. Była sobą – nieprzefiltrowaną, niepokorną, złożoną.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Literatura była jej życiem</strong></h2>



<p>Nie znosiła, gdy porównywano ją do George Sand. Dąbrowska nie chciała być „kobietą-pisarką”, tylko pisarką – człowiekiem z krwi i kości, z „polskim sercem i losem”. Jej twórczość miała korzenie w polskości – tej lokalnej, ludzkiej, wiejskiej. Dlatego&nbsp;<em>Noce i dnie</em>&nbsp;– inspirowane losami jej rodziny – są nie tylko literacką sagą, ale też osobistym zapisem emocji i pamięci.</p>



<p>Choć pięciokrotnie nominowana do Nobla, nagrody nie dostała. Ale dostała coś więcej – miejsce w historii i duszach czytelników.</p>



<figure class="wp-block-embed is-type-video is-provider-youtube wp-block-embed-youtube wp-embed-aspect-16-9 wp-has-aspect-ratio"><div class="wp-block-embed__wrapper">
<div class="flex-video widescreen youtube"><iframe loading="lazy" title="Maria Dąbrowska – kobieta wyzwolona. Posłuchaj ostatniego wywiadu" width="500" height="281" src="https://www.youtube.com/embed/T8eO0WFGR6w?feature=oembed&#038;showinfo=0&#038;rel=0&#038;modestbranding=1&#038;iv_load_policy=3&#038;playsinline=1&#038;enablejsapi=1" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" referrerpolicy="strict-origin-when-cross-origin" allowfullscreen></iframe></div>
</div></figure>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Prawdziwa, szczera, niewygodna</strong></h2>



<p>Jej dzienniki do dziś wywołują emocje – poruszają bezpruderyjnością, szczerością, obrazami intymności, które nie mieściły się w ramach epoki. Pokazują kobietę z krwi i kości. Z kompleksami, z pragnieniem bliskości, z potrzebą bycia kochaną i rozumianą.</p>



<p>W czasach, gdy kobiety miały być ładne i ciche – ona była głośna i niewygodna. I może właśnie dlatego dziś – bardziej niż kiedykolwiek – chcemy ją poznać na nowo. Bo pokazuje, że bycie sobą – nawet jeśli trudne i bolesne – ma wartość ponadczasową.</p>



<p>„Bywają noce i bywają dnie powszednie, a czasem bywają też niedziele” – pisała.</p>



<p>Dąbrowska przeżyła ich wiele. I wszystkie zapisała.</p>


<div class="wp-block-image">
<figure class="aligncenter size-full"><a href="https://www.ceneo.pl/177586751#crid=739369&amp;pid=21884"><img loading="lazy" decoding="async" width="544" height="543" src="https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2025/05/noce-i-dnie-audiobook.png" alt="" class="wp-image-4953" srcset="https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2025/05/noce-i-dnie-audiobook.png 544w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2025/05/noce-i-dnie-audiobook-300x300.png 300w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2025/05/noce-i-dnie-audiobook-150x150.png 150w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2025/05/noce-i-dnie-audiobook-92x92.png 92w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2025/05/noce-i-dnie-audiobook-440x439.png 440w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2025/05/noce-i-dnie-audiobook-180x180.png 180w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2025/05/noce-i-dnie-audiobook-90x90.png 90w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2025/05/noce-i-dnie-audiobook-450x450.png 450w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2025/05/noce-i-dnie-audiobook-270x270.png 270w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2025/05/noce-i-dnie-audiobook-20x20.png 20w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2025/05/noce-i-dnie-audiobook-225x225.png 225w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2025/05/noce-i-dnie-audiobook-96x96.png 96w" sizes="auto, (max-width: 544px) 100vw, 544px" /></a></figure></div>


<div class="wp-block-buttons is-layout-flex wp-block-buttons-is-layout-flex">
<div class="wp-block-button"><a class="wp-block-button__link has-text-align-center wp-element-button" href="https://www.ceneo.pl/177586751#crid=739369&amp;pid=21884">zobacz audiobooka</a></div>
</div>



<p></p>
<p>Artykuł <a href="https://ohmydaily.pl/w-uscisku-stopnialy-wszystkie-grzechy-kochliwa-i-niepokorna-maria-dabrowska-jakiej-nie-znamy-mija-60-lat-od-jej-smierci/">„W uścisku stopniały wszystkie grzechy.” Kochliwa i niepokorna – Maria Dąbrowska, jakiej nie znamy. Mija 60 lat od jej śmierci</a> pochodzi z serwisu <a href="https://ohmydaily.pl">ohmydaily.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://ohmydaily.pl/w-uscisku-stopnialy-wszystkie-grzechy-kochliwa-i-niepokorna-maria-dabrowska-jakiej-nie-znamy-mija-60-lat-od-jej-smierci/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">4949</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Siła kobiety polega na akceptowaniu siebie, swoich słabości i swoich marzeń #herstory</title>
		<link>https://ohmydaily.pl/sila-kobiety-polega-na-akceptowaniu-siebie-swoich-slabosci-i-swoich-marzen-herstory/</link>
					<comments>https://ohmydaily.pl/sila-kobiety-polega-na-akceptowaniu-siebie-swoich-slabosci-i-swoich-marzen-herstory/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 07 Apr 2025 13:37:08 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[emocje]]></category>
		<category><![CDATA[FEATURED]]></category>
		<category><![CDATA[herstory]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://ohmydaily.pl/?p=4896</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wspomnienia to obrazy, które z czasem nabierają kształtu. Gdy myślę o tym, co kształtowało mnie jako kobietę, widzę mozaikę momentów, które pozwalały mi odkrywać siebie na nowo. To proces, który nigdy nie jest zakończony, ale który z każdym dniem pozwala mi być coraz bardziej sobą. Choć wiele chwil miało na mnie wpływ, jedna szczególnie zapisała&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://ohmydaily.pl/sila-kobiety-polega-na-akceptowaniu-siebie-swoich-slabosci-i-swoich-marzen-herstory/">Siła kobiety polega na akceptowaniu siebie, swoich słabości i swoich marzeń #herstory</a> pochodzi z serwisu <a href="https://ohmydaily.pl">ohmydaily.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Wspomnienia to obrazy, które z czasem nabierają kształtu. Gdy myślę o tym, co kształtowało mnie jako kobietę, widzę mozaikę momentów, które pozwalały mi odkrywać siebie na nowo. To proces, który nigdy nie jest zakończony, ale który z każdym dniem pozwala mi być coraz bardziej sobą. Choć wiele chwil miało na mnie wpływ, jedna szczególnie zapisała się w mojej pamięci. To był moment, który na pozór wydawał się drobny, ale zmienił moją perspektywę na zawsze.</p>



<p>Pamiętam ten dzień, jakby to było wczoraj. Byłam na spotkaniu w firmie, w której pracowałam od kilku lat. To był czas, gdy mimo moich sukcesów zawodowych nie czułam się spełniona. Cały czas goniłam za czymś, co nigdy nie wydawało się wystarczająco bliskie. „Zaraz to osiągnę”, mówiłam sobie. „Tylko jeszcze to i tamto”. Ale coś we mnie mówiło, że to nie jest ta droga.</p>



<p>W trakcie spotkania zaczęłam mówić o swoich pomysłach. Mój głos był niepewny, ale z każdą chwilą nabierał pewności. Wtedy jeden z kolegów powiedział mi: „Masz rację. Masz rację, że o tym mówisz.” To zdanie dało mi do myślenia. Uświadomiłam sobie, jak łatwo kobieta może czuć się niewidoczna w świecie, który często nie słucha. Jak często zapominamy o sile, którą mamy w swoich słowach i działaniach.</p>



<p>Dzięki tej chwili zrozumiałam, że bycie kobietą to nie tylko pełnienie ról przypisanych przez tradycję czy społeczne oczekiwania, ale odkrywanie w sobie wewnętrznej siły. To zrozumienie, że każda wątpliwość, każdy upadek, każda obawa są częścią procesu budowania siebie. Nie muszę być idealna, by być wartościowa.</p>



<p>Przypomniałam sobie, jak przez wiele lat porównywałam się do innych kobiet, które wydawały się mieć wszystko – pewność siebie, sukcesy, piękno. Czułam, że muszę być kimś innym, by zasługiwać na szacunek. Dopiero wtedy zrozumiałam, że każda kobieta ma swoją unikalną drogę i nie muszę spełniać cudzych oczekiwań, by poczuć się pełna. Zrozumiałam, że siła kobiety nie polega na dążeniu do perfekcji, ale na akceptowaniu siebie, swoich słabości i swoich marzeń.</p>



<p>Tamtego dnia odkryłam, że bycie kobietą to także przyznanie się do słabości, umiejętność poproszenia o pomoc, przyjęcia wsparcia. Siła to nie tylko udowadnianie innym, że jestem wystarczająca, ale przede wszystkim akceptowanie samej siebie. Siła to także umiejętność odpuszczenia i powiedzenia sobie „to w porządku, nie muszę tego robić idealnie”.</p>



<p>To doświadczenie nauczyło mnie, że każda kobieta, niezależnie od drogi, którą przebywa, ma ogromną moc. Nie potrzebujemy dowodów zewnętrznych, by poczuć swoją wartość. Każda z nas może tworzyć coś pięknego, zarówno w świecie, jak i w sobie. To moment, w którym poczułam, że moja droga to nie ściganie się za cudzymi oczekiwaniami, ale rozwijanie siebie na własnych warunkach.</p>



<p>Bycie kobietą to sztuka balansowania między wrażliwością a pewnością siebie, między marzeniami a rzeczywistością. To odkrywanie, kim jesteśmy, przy jednoczesnym uznawaniu, że nie musimy być doskonałe, by być w pełni sobą. To umiejętność celebrowania małych zwycięstw i cieszenia się z tych chwil, kiedy czuję, że jestem na właściwej drodze.</p>



<p>Dziś, patrząc na siebie, widzę kobietę, która rozumie, że jej wartość nie zależy od zewnętrznych uznania, ale od jej autentyczności. Widzę kobietę, która się rozwija, która popełnia błędy, ale dzięki nim staje się silniejsza. Widzę siebie jako część wspólnoty kobiet, które każdego dnia tworzą coś pięknego – nie tylko na zewnątrz, ale przede wszystkim w sobie. To doświadczenie zmieniło moje postrzeganie siebie. Dziś jestem kobietą, która odważyła się być sobą i która z każdą chwilą odkrywa, jak silna naprawdę jest.</p>
<p>Artykuł <a href="https://ohmydaily.pl/sila-kobiety-polega-na-akceptowaniu-siebie-swoich-slabosci-i-swoich-marzen-herstory/">Siła kobiety polega na akceptowaniu siebie, swoich słabości i swoich marzeń #herstory</a> pochodzi z serwisu <a href="https://ohmydaily.pl">ohmydaily.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://ohmydaily.pl/sila-kobiety-polega-na-akceptowaniu-siebie-swoich-slabosci-i-swoich-marzen-herstory/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">4896</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Dziewczynę, którą byłam zabrała choroba mojej mamy #herstory</title>
		<link>https://ohmydaily.pl/dziewczyne-ktora-bylam-zabrala-choroba-mojej-mamy-herstory/</link>
					<comments>https://ohmydaily.pl/dziewczyne-ktora-bylam-zabrala-choroba-mojej-mamy-herstory/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 24 Mar 2025 14:25:20 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[emocje]]></category>
		<category><![CDATA[FEATURED]]></category>
		<category><![CDATA[herstory]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://ohmydaily.pl/?p=4844</guid>

					<description><![CDATA[<p>W miejsce tej bezczelnej, choć wrażliwej małolaty musiał pojawić się ktoś bardziej przyziemny, kto nie zatonąłby na nowych wodach.&#160; Choroba, do dziś nierozpoznana (moja psychoterapeutka stwierdziła tylko, że widzi objawy manii) zaczęła odbierać mi mamę, kiedy byłam jeszcze w liceum. Jednak dopiero kilka lat później zorientowałam się, że ją tracę. Zaczęła się oddalać, pełna strachu,&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://ohmydaily.pl/dziewczyne-ktora-bylam-zabrala-choroba-mojej-mamy-herstory/">Dziewczynę, którą byłam zabrała choroba mojej mamy #herstory</a> pochodzi z serwisu <a href="https://ohmydaily.pl">ohmydaily.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>W miejsce tej bezczelnej, choć wrażliwej małolaty musiał pojawić się ktoś bardziej przyziemny, kto nie zatonąłby na nowych wodach.&nbsp;</p>



<p>Choroba, do dziś nierozpoznana (moja psychoterapeutka stwierdziła tylko, że widzi objawy manii) zaczęła odbierać mi mamę, kiedy byłam jeszcze w liceum. Jednak dopiero kilka lat później zorientowałam się, że ją tracę. Zaczęła się oddalać, pełna strachu, żalu i gniewu, od wszystkich i ku mojemu zdziwieniu wcale nie byłam wyjątkiem.&nbsp;</p>



<h2 class="wp-block-heading">Łączyła mnie niezwykła więź z mamą</h2>



<p>Nie powiedziałabym, że kochałam swoją mamę, to nie oddaje w pełni charakteru naszej więzi. Ja ją wyznawałam. Wśród ludzi mówiłam zawsze, to co myślę, ot wyszczekana gówniara, byłam jak sztorm. Przy niej zamieniałam się w łagodną bryzę – nie kwestionowałam jej zdania, jeśli było inne od mojego, uznawałam, że najwyraźniej coś pominęłam.&nbsp;</p>



<p>Raz poszłam pod prąd – a właściwie na inne studia niż wybrała dla mnie mama. Nie zostałam lekarką, ale farmaceutką, choć zawsze chciałam być filolożką polską. Ten gorzki kompromis nie uszczęśliwiał żadnej z nas, ale zdobył niechętną aprobatę mamy. Studia były (czasami) ciekawe, ale nie czułam, że się spełniam. Marzenia wciąż kisiły się we mnie, fermentowały, i zatruwały od środka. </p>



<h2 class="wp-block-heading">Nigdy nie odpowiedziała na moje &#8222;kocham cię&#8221;</h2>



<p>Przeprowadziłam się daleko, więc rzadko wracałam do domu, ale moje codzienne rozmowy telefoniczne z mamą trwały kilka godzin. Szybko przechodziły w atak, czasem w kłótnie. Dni zamieniły się w lata. Można uznać moją upartość za bezcelową, ale ja dobrze wiedziałam, do czego dążyłam – zamierzałam udowodnić, że jestem godna zaufania mamy i ją odzyskać. Nigdy nie odpowiedziała mi jednak na „Kocham Cię”, którym się z nią żegnałam.&nbsp;</p>



<p>Najpierw ukształtowało mnie poświęcenie. Wygładziłam swoje kolce, żeby nikt się nie skaleczył, wymusiłam uśmiech, ściszyłam głos, a nawet milczałam, coraz częściej, szczególnie gdy nie powinnam. To jak wiele form przybierałam, tylko woda jest w stanie pojąć.&nbsp;</p>



<p>Potem, zanim dotarło do mnie, że mama nie wróci, odeszła na zawsze. Zniknęła nadzieja, nagle i okrutnie, w sposób, w który tylko śmierć potrafi ją odbierać. Odeszła też ta wersja mnie, którą dla mamy byłam – przestała mieć prawo bytu. Dlatego, na dzień przed moimi 25. urodzinami, rozpoczęłam żałobę i za moją matką, i za jej córką.&nbsp;</p>



<h2 class="wp-block-heading">Ojciec był, ale ledwo go znałam. Potem szybko ożenił się z inną kobietą.&nbsp;</h2>



<p>Kipiałam z żalu, do siebie, do świata, a nawet do mamy. Sporo wody upłynęło z moich oczu, zanim zrozumiałam, że nie mogłam jej uratować, i kolejne tyle, zanim to sobie wybaczyłam. Przez większość życia krążyłam w wodach rodzicielki. Nie przybrałam samodzielnej formy, bo moje własne cele były drugorzędne. Nie miałam, do czego dążyć. Wtedy zrozumiałam, że muszę ratować siebie i zrobiłam to, co umiałam najlepiej – zaopiekowałam się – ale tym razem opuszczoną dziewczyną, która głęboko schowana, mieszkała we mnie.&nbsp;</p>



<figure class="wp-block-pullquote"><blockquote><p>Piana otula brzegi oceanu i łaskocze mnie w stopy, gdy pojawiam się na brzegu. Oglądam swoje nogi, ręce, brzuch – aż dociera do mnie, że jestem kompletna. Ciemne głębiny wołają z dala, językiem moich słabości, ale idę dalej, bo nie chcę się już bać. </p></blockquote></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Musiałam zaopiekować się sobą</h2>



<p>Ten proces, ujęty w kilku zdaniach, brzmi niesprawiedliwie prosto, ale choć od dzieciństwa kochałam przelewać swoje myśli na papier, dopiero zbierająca się przez lata odwaga i bulgocząca frustracja popchnęły mnie do działania. Strach, pielęgnowany – że nie ma w tym całym pisaniu sensu ani pieniędzy – przestał mieć nade mną władzę, a ja poczułam się potężna, mogąc nadać swojemu życiu własny nurt.&nbsp;</p>



<p>Wróciłam do czytania, by odkryć, jak boleśnie za nim tęskniłam. Ukończyłam podyplomowe studia copywriterskie i uzupełniłam je kursami, dzięki czemu zwiększyłam swoją wrażliwość językową i sprawność pisarską. W końcu dokonałam tego, co kiedyś wydawało się niemożliwe – zaczęłam zarabiać na tworzeniu treści. Nie zostałam jeszcze filolożką, ale od kilku miesięcy przygotowuję się do rozszerzonej matury z języka polskiego, by wziąć udział w rekrutacji na upragniony kierunek.&nbsp;</p>
<p>Artykuł <a href="https://ohmydaily.pl/dziewczyne-ktora-bylam-zabrala-choroba-mojej-mamy-herstory/">Dziewczynę, którą byłam zabrała choroba mojej mamy #herstory</a> pochodzi z serwisu <a href="https://ohmydaily.pl">ohmydaily.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://ohmydaily.pl/dziewczyne-ktora-bylam-zabrala-choroba-mojej-mamy-herstory/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">4844</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Wydawało mi się, że miłość jest wszystkim, czego potrzebuję #herstory</title>
		<link>https://ohmydaily.pl/wydawalo-mi-sie-ze-milosc-jest-wszystkim-czego-potrzebuje-herstory/</link>
					<comments>https://ohmydaily.pl/wydawalo-mi-sie-ze-milosc-jest-wszystkim-czego-potrzebuje-herstory/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 23 Mar 2025 17:59:03 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[emocje]]></category>
		<category><![CDATA[W tym miesiącu]]></category>
		<category><![CDATA[herstory]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://ohmydaily.pl/?p=4835</guid>

					<description><![CDATA[<p>Chciałam być po prostu szczęśliwa.. Kiedy poznałam swojego byłego partnera, byłam przekonana, że znalazłam kogoś, kto wypełni moje życie radością i sensem. Był charyzmatyczny, czarujący i na początku wydawał się ideałem – dbał o mnie, obsypywał komplementami i sprawiał, że czułam się wyjątkowa. Nie zauważyłam jednak, jak stopniowo traciłam siebie, a relacja, która miała być&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://ohmydaily.pl/wydawalo-mi-sie-ze-milosc-jest-wszystkim-czego-potrzebuje-herstory/">Wydawało mi się, że miłość jest wszystkim, czego potrzebuję #herstory</a> pochodzi z serwisu <a href="https://ohmydaily.pl">ohmydaily.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Chciałam być po prostu szczęśliwa..</p>



<p>Kiedy poznałam swojego byłego partnera, byłam przekonana, że znalazłam kogoś, kto wypełni moje życie radością i sensem. Był charyzmatyczny, czarujący i na początku wydawał się ideałem – dbał o mnie, obsypywał komplementami i sprawiał, że czułam się wyjątkowa. </p>



<p>Nie zauważyłam jednak, jak stopniowo traciłam siebie, a relacja, która miała być pełna miłości, zaczęła mnie niszczyć. </p>



<h2 class="wp-block-heading">Na początku wszystko wydawało się idealne</h2>



<p>Był czuły i zainteresowany każdym aspektem mojego życia. Jednak z czasem zaczęły pojawiać się drobne uwagi, które w pierwszej chwili wydawały mi się niewinne. <em>„Dlaczego tak się ubrałaś? Myślałem, że wolisz coś bardziej stonowanego”</em> albo <em>„Twoje koleżanki chyba nie mają na Ciebie najlepszego wpływu”</em>. Na początku traktowałam to jako troskę, bo przecież mówił, że chce dla mnie jak najlepiej. Nie zauważyłam, że w ten sposób powoli izoluje mnie od innych, a ja zaczynam coraz bardziej dostosowywać się do jego oczekiwań, rezygnując z siebie.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Czy jestem wystarczająca?</h2>



<p>Najbardziej destrukcyjne było jednak to, jak manipulował moimi emocjami. Potrafił jednego dnia wynieść mnie na piedestał, by następnego zupełnie mnie zignorować albo skrytykować. Często czułam, że muszę starać się jeszcze bardziej, żeby „zasłużyć” na jego miłość. Zamiast czuć się bezpieczna w związku, ciągle byłam pełna niepokoju – analizowałam swoje zachowanie, zastanawiając się, co mogłam zrobić źle.</p>



<p>Momentem przełomowym była kłótnia, podczas której po raz pierwszy zobaczyłam, jak bardzo oddaliłam się od samej siebie. Powiedział coś, co bardzo mnie zabolało, a kiedy próbowałam wyjaśnić, jak się czuję, usłyszałam, że jestem zbyt wrażliwa i że <em>„robię problem z niczego”.</em> Poczułam się mała i bezwartościowa, jakby moje emocje nic nie znaczyły. Wtedy zrozumiałam, że relacja, która miała mnie uszczęśliwiać, niszczy moje poczucie własnej wartości.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Zerwanie z nim nie było łatwe</h2>



<p>Toksyczny związek działa jak pułapka – trzyma cię na krótkiej smyczy, a każde drobne gesty czułości wydają się czymś, co sprawia, że warto zostać. Jednak z czasem zaczęłam dostrzegać, jak wiele tracę. Straciłam nie tylko poczucie niezależności, ale także pewność siebie i relacje z bliskimi, od których się oddaliłam. </p>



<p>Wyjście z tej relacji było bolesne, ale jednocześnie stało się początkiem mojej odbudowy. Zrozumiałam, jak ważne jest, by nie pozwalać nikomu przekraczać moich granic i by zawsze ufać swoim uczuciom. Toksyczny związek nauczył mnie, że miłość nigdy nie powinna wiązać się z manipulacją, strachem czy poczuciem winy. To doświadczenie ukształtowało mnie jako kobietę, ponieważ pozwoliło mi zrozumieć swoją wartość. Dziś wiem, że zasługuję na zdrową i opartą na wzajemnym szacunku relację. Wiem również, że siła tkwi w zdolności do powiedzenia „dość” i odejścia, nawet jeśli to trudne. </p>



<p>Dzięki temu doświadczeniu nie tylko stałam się silniejsza, ale także bardziej świadoma swoich potrzeb i granic. Choć toksyczny związek był bolesną lekcją, nauczył mnie jednego – nigdy więcej nie pozwolę, by ktoś inny decydował o mojej wartości.</p>
<p>Artykuł <a href="https://ohmydaily.pl/wydawalo-mi-sie-ze-milosc-jest-wszystkim-czego-potrzebuje-herstory/">Wydawało mi się, że miłość jest wszystkim, czego potrzebuję #herstory</a> pochodzi z serwisu <a href="https://ohmydaily.pl">ohmydaily.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://ohmydaily.pl/wydawalo-mi-sie-ze-milosc-jest-wszystkim-czego-potrzebuje-herstory/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">4835</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Choroba mojego taty ukształtowała mnie jako dojrzałą kobietę &#8222;Musiałam zająć się dorosłym dzieckiem&#8221; #herstory</title>
		<link>https://ohmydaily.pl/choroba-mojego-taty-uksztaltowala-mnie-jako-dojrzala-kobiete-musialam-zajac-sie-doroslym-dzieckiem-herstory/</link>
					<comments>https://ohmydaily.pl/choroba-mojego-taty-uksztaltowala-mnie-jako-dojrzala-kobiete-musialam-zajac-sie-doroslym-dzieckiem-herstory/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 20 Mar 2025 12:07:49 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[emocje]]></category>
		<category><![CDATA[FEATURED]]></category>
		<category><![CDATA[codzienność]]></category>
		<category><![CDATA[herstory]]></category>
		<category><![CDATA[motywacja]]></category>
		<category><![CDATA[zmiany w życiu]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://ohmydaily.pl/?p=4817</guid>

					<description><![CDATA[<p>Od kiedy tylko pamiętam, mój tata był chory. Zanim się urodziłam miał wypadek, potrącił go samochód. Był przez to niepełnosprawny. W szkole wyśmiewali mnie z tego powodu, gdyż sprawiał wrażenie pijanego. Wypadek spowodował to, że nie funkcjonowała mu jedna z półkul mózgu. Mama całymi dniami pracowała, a ja do końca jeszcze wtedy nie rozumiałam co&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://ohmydaily.pl/choroba-mojego-taty-uksztaltowala-mnie-jako-dojrzala-kobiete-musialam-zajac-sie-doroslym-dzieckiem-herstory/">Choroba mojego taty ukształtowała mnie jako dojrzałą kobietę &#8222;Musiałam zająć się dorosłym dzieckiem&#8221; #herstory</a> pochodzi z serwisu <a href="https://ohmydaily.pl">ohmydaily.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Od kiedy tylko pamiętam, mój tata był chory. Zanim się urodziłam miał wypadek, potrącił go samochód. Był przez to niepełnosprawny. W szkole wyśmiewali mnie z tego powodu, gdyż sprawiał wrażenie pijanego. Wypadek spowodował to, że nie funkcjonowała mu jedna z półkul mózgu. </p>



<p>Mama całymi dniami pracowała, a ja do końca jeszcze wtedy nie rozumiałam co jest nie tak. Jednak prawdziwy przełom mojego dorastania, stania się taką kobietą, jaką jestem dziś, nastąpił gdy miałam około 20 lat. </p>



<p>Mój tata dostał poważnego udaru. Musiałam wtedy połączyć opiekę nad nim ze swoją pierwszą pracą &#8211; stażem. Było mi niesamowicie ciężko, musiałam bardzo szybko stać się dorosłym, odpowiedzialnym człowiekiem, który potrafi zająć się &#8222;dorosłym dzieckiem&#8221;. </p>



<figure class="wp-block-pullquote"><blockquote><p>Codzienna zmiana pampersów, walczenie z napadami agresji ze strony taty. To było coś, czego nie życzyłabym najgorszemu wrogowi. </p></blockquote></figure>



<p>Żadne słowa nie są w stanie opisać jaki strach, niepewność i żal odczuwałam jednocześnie w tamtym czasie&#8230; Pojawiły się również myśli depresyjne&#8230; Byłam taka młoda, dopiero co skończyłam szkołę. Było to dla mnie ogromne wyzwanie, zarówno fizyczne jak i psychiczne. </p>



<p>Pojawiły się problemy z bezsennością, ciągły stres, niepewność. Byłam absolutnie wykończona &#8211; ta sytuacja zmieniła mnie na zawsze. Codzienna niechęć do budzenia się, do pójścia spać, nie chciało się wkraczać w kolejny dzień, bo wiedziałam co mnie czeka. To było dla mnie istne piekło, z którego myślałam że nigdy nie wyjdę. </p>



<p>Codziennie zmartwienia, niepewność o jutro, całkowite odrzucenie siebie i swoich potrzeb. Co więcej, nie straciłam tylko siebie, straciłam również wszystkie znajomości. Nie miałam siły ich utrzymywać, a widziałam też, że moi bliscy znajomi również nie mieli na to ochoty. Jak mówi słynne przysłowie: &#8222;prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie&#8221;.</p>



<figure class="wp-block-pullquote"><blockquote><p>Czułam się okropnie osamotniona, nie wiedziałam jak ta sytuacja się zakończy &#8211; czy w ogóle się zakończy?</p></blockquote></figure>



<p>Pewnego dnia, jak co dzień, poszłam odbyć mój staż. W trakcie pracy dostaję telefon od zapłakanej mamy – tata nie żyje.</p>



<p>Dzwoniłam po karetkę, wracaj do domu jak najszybciej. Szłam, jakbym była w hipnozie &#8211; dosłownie. Trasę, którą normalnie przechodzę w 40 minut, przeszłam w 15. Szłam, ale nie zwracałam uwagi na to, co dzieje się wokół mnie.</p>



<p>Po pogrzebie, mimo ogromnego smutku, odczułam pewnego rodzaju spokój. Czułam, że zarówno ja, jak i tata będziemy w lepszym miejscu. </p>



<p>W bardzo młodym wieku przeżyłam coś, czego nigdy bym się nie spodziewała. Przetrwałam najgorsze myśli, najgorsze zdarzenia i to związane z bliską mi osobą. Stałam się dzięki temu silniejsza, pewniejsza siebie, swojej wytrwałości i siły psychicznej. </p>



<p>Wiem, że jestem silną kobietą, dzięki temu, co przeżyłam. Nikt mi tego nie odbierze, wywalczyłam to.</p>
<p>Artykuł <a href="https://ohmydaily.pl/choroba-mojego-taty-uksztaltowala-mnie-jako-dojrzala-kobiete-musialam-zajac-sie-doroslym-dzieckiem-herstory/">Choroba mojego taty ukształtowała mnie jako dojrzałą kobietę &#8222;Musiałam zająć się dorosłym dzieckiem&#8221; #herstory</a> pochodzi z serwisu <a href="https://ohmydaily.pl">ohmydaily.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://ohmydaily.pl/choroba-mojego-taty-uksztaltowala-mnie-jako-dojrzala-kobiete-musialam-zajac-sie-doroslym-dzieckiem-herstory/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">4817</post-id>	</item>
		<item>
		<title>&#8222;Nie jestem doskonała, ale jestem wystarczająca. Ty też!&#8221; #herstory</title>
		<link>https://ohmydaily.pl/nie-jestem-doskonala-ale-jestem-wystarczajaca-ty-tez-herstory/</link>
					<comments>https://ohmydaily.pl/nie-jestem-doskonala-ale-jestem-wystarczajaca-ty-tez-herstory/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 14 Mar 2025 11:48:44 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[emocje]]></category>
		<category><![CDATA[herstory]]></category>
		<category><![CDATA[motywacja]]></category>
		<category><![CDATA[zmiany w życiu]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://ohmydaily.pl/?p=4811</guid>

					<description><![CDATA[<p>Każda z nas ma swoją historię. Dla niektórych może to być moment, kiedy po raz pierwszy zakochują się w sobie, dla innych przełomowa chwila w życiu, która na zawsze zmienia sposób patrzenia na siebie. Moja historia zaczyna się od momentu, w którym stałam przed lustrem, w pełni świadoma wszystkich swoich niedoskonałości. Właściwie to były to&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://ohmydaily.pl/nie-jestem-doskonala-ale-jestem-wystarczajaca-ty-tez-herstory/">&#8222;Nie jestem doskonała, ale jestem wystarczająca. Ty też!&#8221; #herstory</a> pochodzi z serwisu <a href="https://ohmydaily.pl">ohmydaily.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Każda z nas ma swoją historię. Dla niektórych może to być moment, kiedy po raz pierwszy zakochują się w sobie, dla innych przełomowa chwila w życiu, która na zawsze zmienia sposób patrzenia na siebie. </p>



<p>Moja historia zaczyna się od momentu, w którym stałam przed lustrem, w pełni świadoma wszystkich swoich niedoskonałości. Właściwie to były to &#8222;niedoskonałości&#8221;, które w oczach innych mogłyby być uważane za piękno – jednak w tamtym czasie widziałam w nich tylko źródło wstydu i niepewności.</p>



<p>Jako nastolatka byłam pełna kompleksów. Moje ciało wcale nie przypominało tego, które widziałam na zdjęciach w magazynach czy w telewizji. Miałam pełniejsze uda, szerokie biodra i talię, która wydawała mi się zbyt gruba w porównaniu do innych dziewczyn. Zamiast kochać swoje ciało, wciąż porównywałam się z tymi, które wydawały się &#8222;idealne&#8221;. Nigdy nie mogłam znaleźć spodni, które by mi pasowały – zawsze były za ciasne w biodrach, za luźne w talii. Czułam, że moje ciało jest moim wrogiem, nie czymś, co powinnam kochać. A przecież to ciało towarzyszyło mi przez całe życie, dawało mi siłę i zdrowie, a mimo to wciąż uważałam, że nie jest wystarczająco dobre.</p>



<p>Przełom nastąpił, kiedy moja znajoma, która miała pasję do tańca, zaprosiła mnie na warsztaty. Byłam początkowo niechętna – nie wierzyłam, że takie zajęcia mogłyby coś zmienić w moim życiu. Jednak poczułam, że warto spróbować, mimo mojego lęku i wstydu. Zgodziłam się, choć wciąż nie byłam przekonana, że to jest coś, czego potrzebuję. Wiedziałam, że jeśli niczego nie spróbuję, nigdy nie dowiem się, co by się stało.</p>



<p>Warsztaty odbywały się w małej, przytulnej sali tanecznej, gdzie na środku stały lustra. Od razu poczułam się, jakby cały świat mógł mnie teraz oceniać. Moje nogi były zbyt grube, moje biodra zbyt szerokie, a ja – zbyt niezdarna, by czuć się komfortowo. Zaczęłam tańczyć nie dla przyjemności, ale z poczuciem, że muszę coś udowodnić. Ale to, co stało się potem, zmieniło wszystko. Muzyka, ruch, wspólne tańczenie z innymi – zaczęłam zapominać o swoich kompleksach. Zamiast myśleć o tym, jak wyglądam, zaczęłam czuć się w pełni w swoim ciele. Każdy ruch, każda choreografia dawała mi poczucie, że moje ciało może być moim sprzymierzeńcem.</p>



<p>Z czasem odkryłam coś niezwykłego. Moje biodra, które kiedyś wydawały się przeszkodą, teraz stały się symbolem siły. Moje nogi, które uznawałam za zbyt masywne, teraz były fundamentem mojego tańca. To było jak odkrycie, że moje ciało nie musi być doskonałe, by było piękne. Zrozumiałam, że piękno nie polega na tym, jak wyglądamy, ale na tym, jak czujemy się we własnej skórze. To był moment, który na zawsze ukształtował moją kobiecość. Zaczęłam kochać swoje ciało za to, że mi służy, za to, że jest moje i niepowtarzalne. Każdy mój ruch stał się pełen pewności, której wcześniej nigdy nie miałam.</p>



<p>Po tych warsztatach zaczęłam patrzeć na siebie inaczej. Nie chodziło już o to, by zmienić swoje ciało, ale by je pokochać. Zrozumiałam, że akceptacja siebie nie jest chwilową modą ani celem do osiągnięcia, ale procesem, który wymaga czasu, cierpliwości i pełnej zgody na siebie. Pozwoliłam sobie na to, by być autentyczną. Widziałam w swoim ciele siłę, energię i piękno, które wcześniej ignorowałam.</p>



<p>Z czasem, odkrywając więcej siebie, dostrzegłam, że każda z nas nosi w sobie unikalną historię, której nie da się porównać do żadnej innej. Każda kobieta jest piękna w swojej autentyczności. Akceptacja siebie to nie tylko umiejętność patrzenia w lustro i kochania swojego ciała, ale także pełna świadomość własnej wartości, która nie zależy od tego, jak wyglądamy, ale jak czujemy się ze sobą. Moje warsztaty były momentem przełomowym, ale proces akceptacji siebie trwa nadal. Każdy dzień, każda chwila, kiedy świadomie wybieram, by kochać siebie, daje mi nowe pokłady siły i pewności siebie.</p>



<p>Dziś patrzę w lustro i wiem, że moje ciało jest piękne, nie dlatego, że spełnia jakieś wyśrubowane standardy, ale dlatego, że jest moje – jedyne i niepowtarzalne. Nauczyłam się, że nie ma jednej definicji piękna. Piękno to to, jak czujemy się we własnej skórze. I choć nie jestem doskonała, wiem, że jestem wystarczająca, taka, jaką jestem.</p>



<p>Mam nadzieję, że moja historia zainspiruje kogoś do rozpoczęcia swojej drogi ku akceptacji siebie.</p>
<p>Artykuł <a href="https://ohmydaily.pl/nie-jestem-doskonala-ale-jestem-wystarczajaca-ty-tez-herstory/">&#8222;Nie jestem doskonała, ale jestem wystarczająca. Ty też!&#8221; #herstory</a> pochodzi z serwisu <a href="https://ohmydaily.pl">ohmydaily.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://ohmydaily.pl/nie-jestem-doskonala-ale-jestem-wystarczajaca-ty-tez-herstory/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">4811</post-id>	</item>
		<item>
		<title>#HERSTORY moja historia, twoją inspiracją! KONKURS</title>
		<link>https://ohmydaily.pl/herstory-moja-historia-twoja-inspiracja-konkurs/</link>
					<comments>https://ohmydaily.pl/herstory-moja-historia-twoja-inspiracja-konkurs/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 22 Jan 2025 12:29:53 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[codzienność]]></category>
		<category><![CDATA[FEATURED]]></category>
		<category><![CDATA[herstory]]></category>
		<category><![CDATA[konkurs]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://ohmydaily.pl/?p=4672</guid>

					<description><![CDATA[<p>Każda kobieta ma swoją historię. Pełną wzlotów, upadków, inspiracji i siły. Czasami cichą i skromną, czasami burzliwą i pełną emocji. Twoja historia ma znaczenie – dlatego w kolejnej edycji konkursu #herstory chcemy, abyś podzieliła się z nami swoją wyjątkową opowieścią. Nieważne, czy dotyczy drobnych życiowych sukcesów, trudnych momentów, które nauczyły cię czegoś o sobie, czy&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://ohmydaily.pl/herstory-moja-historia-twoja-inspiracja-konkurs/">#HERSTORY moja historia, twoją inspiracją! KONKURS</a> pochodzi z serwisu <a href="https://ohmydaily.pl">ohmydaily.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Każda kobieta ma swoją historię. Pełną wzlotów, upadków, inspiracji i siły. Czasami cichą i skromną, czasami burzliwą i pełną emocji. Twoja historia ma znaczenie – dlatego w kolejnej edycji konkursu #herstory chcemy, abyś podzieliła się z nami swoją wyjątkową opowieścią.</p>



<p>Nieważne, czy dotyczy drobnych życiowych sukcesów, trudnych momentów, które nauczyły cię czegoś o sobie, czy inspirujących doświadczeń, które mogą poruszyć innych. Liczy się autentyczność, twoja perspektywa i szczerość.</p>



<h3 class="wp-block-heading"><strong>Zasady konkursu</strong></h3>



<p><strong>Opowiedz swoją historię</strong></p>



<p>Napisz tekst o długości od 2500 do 4500 znaków (ze spacjami), w którym opiszesz moment, doświadczenie lub proces, który ukształtował cię jako kobietę.</p>



<p><strong>Hasło przewodnie</strong></p>



<p>&#8222;Moja historia, twoją inspiracją!” – pokaż, jak to, co przeszłaś, zainspirowało cię do działania lub zmiany.</p>



<p><strong>Prześlij swoją pracę</strong></p>



<p>Wyślij tekst na adres redakcji kontakt@ohmydaily.pl z dopiskiem w tytule „Konkurs #herstory”. Termin nadsyłania zgłoszeń:&nbsp;<strong>do 14 lutego 2025 roku</strong>.</p>



<h3 class="wp-block-heading"><strong>Co możesz wygrać?</strong></h3>



<p>W tej edycji konkursu mamy dla ciebie nagrody, które celebrują kobiecą siłę i kreatywność:</p>



<p><strong>I miejsce</strong> <strong>Perfumy Perfect Marc Jacobs</strong>&nbsp;<strong>100 ml</strong>– wyjątkowy zapach, który podkreśli twoją unikalność i doda pewności siebie.</p>



<p><strong>II miejsce książka „Bez pudru. Historie kobiet, które zachwycają i inspirują” pod redakcją Ilony Adamskiej</strong>&nbsp;– zbiór poruszających opowieści kobiet, które przeszły swoją drogę i dzielą się nią, aby inspirować innych.</p>



<p>III <strong>Albumy Marty Frej „120 twarzy Marty Frej”</strong>&nbsp;– pełne emocji, humoru i prawdy ilustracje Marty Frej, które ukazują różne oblicza kobiecości.</p>



<p></p>



<figure class="wp-block-gallery has-nested-images columns-default is-cropped wp-block-gallery-1 is-layout-flex wp-block-gallery-is-layout-flex">
<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="447" height="444" data-id="4676" src="https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2025/01/Zrzut-ekranu-2025-01-22-o-12.33.45.png" alt="" class="wp-image-4676" srcset="https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2025/01/Zrzut-ekranu-2025-01-22-o-12.33.45.png 447w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2025/01/Zrzut-ekranu-2025-01-22-o-12.33.45-300x298.png 300w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2025/01/Zrzut-ekranu-2025-01-22-o-12.33.45-150x150.png 150w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2025/01/Zrzut-ekranu-2025-01-22-o-12.33.45-92x92.png 92w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2025/01/Zrzut-ekranu-2025-01-22-o-12.33.45-440x437.png 440w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2025/01/Zrzut-ekranu-2025-01-22-o-12.33.45-180x180.png 180w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2025/01/Zrzut-ekranu-2025-01-22-o-12.33.45-90x90.png 90w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2025/01/Zrzut-ekranu-2025-01-22-o-12.33.45-20x20.png 20w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2025/01/Zrzut-ekranu-2025-01-22-o-12.33.45-225x223.png 225w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2025/01/Zrzut-ekranu-2025-01-22-o-12.33.45-97x96.png 97w" sizes="auto, (max-width: 447px) 100vw, 447px" /></figure>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="504" height="721" data-id="4675" src="https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2025/01/bez-pudru-okladka-1.png" alt="" class="wp-image-4675" srcset="https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2025/01/bez-pudru-okladka-1.png 504w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2025/01/bez-pudru-okladka-1-210x300.png 210w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2025/01/bez-pudru-okladka-1-440x629.png 440w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2025/01/bez-pudru-okladka-1-450x644.png 450w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2025/01/bez-pudru-okladka-1-225x322.png 225w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2025/01/bez-pudru-okladka-1-20x29.png 20w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2025/01/bez-pudru-okladka-1-67x96.png 67w" sizes="auto, (max-width: 504px) 100vw, 504px" /></figure>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="528" height="672" data-id="4677" src="https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2025/01/Zrzut-ekranu-2025-01-22-o-12.34.44.png" alt="" class="wp-image-4677" srcset="https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2025/01/Zrzut-ekranu-2025-01-22-o-12.34.44.png 528w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2025/01/Zrzut-ekranu-2025-01-22-o-12.34.44-236x300.png 236w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2025/01/Zrzut-ekranu-2025-01-22-o-12.34.44-440x560.png 440w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2025/01/Zrzut-ekranu-2025-01-22-o-12.34.44-450x573.png 450w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2025/01/Zrzut-ekranu-2025-01-22-o-12.34.44-20x25.png 20w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2025/01/Zrzut-ekranu-2025-01-22-o-12.34.44-225x286.png 225w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2025/01/Zrzut-ekranu-2025-01-22-o-12.34.44-75x96.png 75w" sizes="auto, (max-width: 528px) 100vw, 528px" /></figure>
</figure>



<h3 class="wp-block-heading"><strong>Dlaczego warto wziąć udział?</strong></h3>



<p>Każda historia ma swoją wartość, a twój głos może być dla kogoś źródłem otuchy, inspiracji lub motywacji. Konkurs #herstory to nie tylko okazja, aby wygrać fantastyczne nagrody, ale także szansa, by opowiedzieć o sobie, swoim życiu i doświadczeniach. Twoja opowieść może stać się częścią większej społeczności kobiet, które wzajemnie się wspierają i inspirują.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="940" height="788" src="https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2025/01/konkurs-herstory-1.png" alt="" class="wp-image-4674" srcset="https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2025/01/konkurs-herstory-1.png 940w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2025/01/konkurs-herstory-1-300x251.png 300w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2025/01/konkurs-herstory-1-768x644.png 768w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2025/01/konkurs-herstory-1-440x369.png 440w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2025/01/konkurs-herstory-1-450x377.png 450w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2025/01/konkurs-herstory-1-225x189.png 225w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2025/01/konkurs-herstory-1-900x754.png 900w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2025/01/konkurs-herstory-1-20x17.png 20w, https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2025/01/konkurs-herstory-1-115x96.png 115w" sizes="auto, (max-width: 940px) 100vw, 940px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Jak napisać swoją historię?</strong></h2>



<p><strong>Bądź szczera</strong>.&nbsp;Pisząc, pozwól sobie na autentyczność. Nie musisz tworzyć idealnej narracji – twoja prawdziwa historia jest najpiękniejsza.</p>



<p><strong>Skup się na emocjach</strong>.&nbsp;Opowiedz, jak dany moment wpłynął na twoje życie, co poczułaś i czego się nauczyłaś.</p>



<p><strong>Daj się poznać</strong>.&nbsp;Pokaż swoją unikalną perspektywę i to, co czyni cię wyjątkową.</p>



<h3 class="wp-block-heading"><strong>Czekamy na twoją historię!</strong></h3>



<p>Nie zwlekaj – usiądź z filiżanką kawy lub herbaty i napisz o tym, co sprawia, że jesteś silna i wyjątkowa. Pamiętaj, że twoja historia może być dla innych kobiet prawdziwą inspiracją.</p>



<p>Do dzieła – podziel się swoją #herstory i wygraj jedną z trzech wyjątkowych nagród! 😊</p>



<p><strong><a href="https://ohmydaily.pl/regulamin-konkursu-herstory-opisz-swoja-historie-i-zainspiruj-inne-kobiety/">Regulamin konkursu</a></strong> </p>



<p>Dziewczyny! &lt;3 </p>



<p>Jesteście cudowne! Dostałyśmy od Was tyle historii, tyle cudownych wzruszeń. Dziękujemy Wam za to&#8230; Kilka godzin debatowałyśmy nad tym, które historie wybrać, ale wiecie co..? Czytając Wasze opowieści, zrozumiałyśmy, że wszystkie jesteście wygrane, jesteście cudowne, silne, wspaniałe! </p>



<p>Musiałyśmy jednak wybrać tylko 3:</p>



<p><strong>1 miejsce</strong> postanowiłyśmy przyznać <strong>Agnieszce K</strong>., której pasja pozwoliła odkryć piękno własnego ciała i pozbycie się kompleksów</p>



<p><strong>2 miejsce</strong> <strong>Aleksandrze W</strong>., za zwrócenie uwagi na to, że nawet tak trudne zadanie jakim jest dla młodej dziewczyny opiekowanie się chorym rodzicem, może ukształtować w nas dojrzałość</p>



<p><strong>3 miejsce dla Kornelii G</strong>., za odwagę odejścia i za to, że nie pozwoliła, by ktoś inny decydował o jej wartości </p>



<p>Wszystkie Laureatki dostaną powiadomione mailem, a już niebawem opublikujemy te historie &#8211; niech opowieść każdej z Was, będzie dla nas wszystkich inspiracją i siłą! W kobietach siła! &lt;3 </p>



<p>Informację o konkursie znajdziecie także na&nbsp;<a href="https://fajnekonkursy.pl/">FajneKonkursy.pl</a></p>
<p>Artykuł <a href="https://ohmydaily.pl/herstory-moja-historia-twoja-inspiracja-konkurs/">#HERSTORY moja historia, twoją inspiracją! KONKURS</a> pochodzi z serwisu <a href="https://ohmydaily.pl">ohmydaily.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://ohmydaily.pl/herstory-moja-historia-twoja-inspiracja-konkurs/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">4672</post-id>	</item>
	</channel>
</rss>
