<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>związek - ohmydaily.pl</title>
	<atom:link href="https://ohmydaily.pl/tag/zwiazek/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://ohmydaily.pl</link>
	<description>Magazyn dla kobiet Oh My Daily!</description>
	<lastBuildDate>Tue, 08 Sep 2026 14:45:09 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.1.2</generator>

<image>
	<url>https://ohmydaily.pl/wp-content/uploads/2021/06/cropped-OH_favicon-1-32x32.png</url>
	<title>związek - ohmydaily.pl</title>
	<link>https://ohmydaily.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Obejrzały jeden serial i zaczęły odchodzić od swoich partnerów. Psycholożka wyjaśnia, co naprawdę się wydarzyło</title>
		<link>https://ohmydaily.pl/obejrzaly-jeden-serial-i-zaczely-odchodzic-od-swoich-partnerow-psycholozka-wyjasnia-co-naprawde-sie-wydarzylo/</link>
					<comments>https://ohmydaily.pl/obejrzaly-jeden-serial-i-zaczely-odchodzic-od-swoich-partnerow-psycholozka-wyjasnia-co-naprawde-sie-wydarzylo/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rebeka Kamińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 08 Sep 2026 14:45:09 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[relaks]]></category>
		<category><![CDATA[partnerstwo]]></category>
		<category><![CDATA[związek]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://ohmydaily.pl/?p=6099</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy serial może sprawić, że nagle zaczniemy inaczej patrzeć na własny związek? Kilka kobiet przyznało, że po obejrzeniu „Heated Rivalry” zaczęły zadawać sobie pytania, których wcześniej unikały. Niektóre zdecydowały się nawet odejść od wieloletnich partnerów. Zdaniem psycholożki nie oznacza to jednak, że serial rozbija związki. Mechanizm jest znacznie ciekawszy.</p>
<p>The post <a href="https://ohmydaily.pl/obejrzaly-jeden-serial-i-zaczely-odchodzic-od-swoich-partnerow-psycholozka-wyjasnia-co-naprawde-sie-wydarzylo/">Obejrzały jeden serial i zaczęły odchodzić od swoich partnerów. Psycholożka wyjaśnia, co naprawdę się wydarzyło</a> first appeared on <a href="https://ohmydaily.pl">ohmydaily.pl</a>.</p>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="wp-block-paragraph">Annie miała 38 lat, męża i związek trwający niemal dekadę. Jak opowiada w rozmowie z ELLE, już wcześniej czuła, że czegoś w jej małżeństwie brakuje. Nie wydarzyła się jednak zdrada ani wielka awantura, która nagle kazałaby jej spakować walizki. Punktem zwrotnym okazał się&#8230; serial.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Kiedy w Boże Narodzenie obejrzała finał „Heated Rivalry”, coś zaczęło jej nie dawać spokoju. Patrzyła na relację głównych bohaterów i coraz wyraźniej dostrzegała kontrast między bliskością pokazaną na ekranie a tym, jak sama czuła się w swoim małżeństwie. Wkrótce powiedziała mężowi, że chce odejść. I nie była jedyna.</p>



<p class="wp-block-paragraph">ELLE dotarło do kobiet, które twierdzą, że właśnie ten serial stał się dla nich impulsem do ponownego przyjrzenia się własnym relacjom. Jedna była z partnerem prawie 25 lat, inna miała za sobą 13 lat małżeństwa. Niektóre od dawna wiedziały, że ich związki nie wyglądają tak, jakby chciały. Dopiero fikcyjna historia sprawiła jednak, że przestały ignorować to uczucie.</p>



<figure class="wp-block-embed is-type-video is-provider-youtube wp-block-embed-youtube wp-embed-aspect-16-9 wp-has-aspect-ratio"><div class="wp-block-embed__wrapper">
<div class="flex-video widescreen youtube"><iframe title="Heated Rivalry | Official Trailer | HBO Max" width="500" height="281" src="https://www.youtube.com/embed/lKO26odltss?feature=oembed&#038;showinfo=0&#038;rel=0&#038;modestbranding=1&#038;iv_load_policy=3&#038;playsinline=1&#038;enablejsapi=1" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" referrerpolicy="strict-origin-when-cross-origin" allowfullscreen></iframe></div>
</div></figure>



<h2 class="wp-block-heading">To nie serial rozbił ich związki</h2>



<p class="wp-block-paragraph">„Heated Rivalry” opowiada historię dwóch hokeistów, Shane&#8217;a Hollandera i Ilyi Rozanova, których początkowa rywalizacja przeradza się w trwającą latami relację. Produkcja stała się ogromnym popkulturowym fenomenem, a szczególne zainteresowanie wzbudziła wśród kobiet.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Nie chodzi jednak wyłącznie o erotyczny wymiar tej historii. Guardian, próbując już wcześniej odpowiedzieć na pytanie, dlaczego serial tak bardzo spodobał się kobietom, zwracał uwagę na sposób pokazania relacji bohaterów. W wypowiedziach widzek powtarzały się emocjonalna bliskość, wzajemna troska i relacja, w której trudno odnaleźć tradycyjny podział na „kobiecą” i „męską” rolę. Dla części kobiet oglądanie takiego związku okazało się zaskakująco konfrontujące.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jedna z rozmówczyń ELLE zaczęła zastanawiać się nad tym, jak łatwo bohaterowie okazują sobie czułość i jak bardzo różni się to od jej własnego doświadczenia. Inna uświadomiła sobie, że od dawna brakuje jej emocjonalnego wsparcia ze strony męża. Jeszcze inna już wcześniej rozważała rozstanie podczas terapii, ale serial sprawił, że przestała odkładać decyzję.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Czy to oznacza, że sześć odcinków telewizyjnego romansu może zakończyć kilkunastoletnie małżeństwo?</p>



<p class="wp-block-paragraph">Psycholożka kliniczna dr Noëlle Santorelli z Emory School of Medicine, z którą rozmawiało ELLE, patrzy na to inaczej. Film, książka czy serial mogą stać się <strong>katalizatorem</strong>, który pozwala zobaczyć własną sytuację z nowej perspektywy. Nie tworzą problemu, którego wcześniej nie było. Mogą natomiast wydobyć na powierzchnię coś, co przez długi czas pozostawało niewypowiedziane.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Czasem łatwiej zobaczyć cudzy związek niż własny</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Możemy przez lata funkcjonować w relacji, przyzwyczajając się do jej codzienności. Pewne rzeczy zaczynają wydawać się normalne tylko dlatego, że trwają wystarczająco długo. Brak czułości tłumaczymy zmęczeniem, rzadkie rozmowy obowiązkami, a poczucie samotności tym, że przecież każdy długoletni związek wygląda inaczej niż na początku.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Dopiero kiedy widzimy inną relację – czasem u przyjaciół, czasem w książce czy właśnie na ekranie – pojawia się porównanie.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Nie musi ono brzmieć: „chcę mieć dokładnie takiego partnera”. Znacznie częściej uruchamia inne pytania: dlaczego u nas nie ma już czułości? Kiedy ostatnio naprawdę ze sobą rozmawialiśmy? Czy czuję się przy tej osobie bezpiecznie? Czy mój partner jest ciekawy tego, co przeżywam? Czy nadal lubimy spędzać ze sobą czas?</p>



<p class="wp-block-paragraph">Fikcja może w takim przypadku działać jak lustro. Nie pokazuje nam prawdy o idealnych związkach – bo przecież oglądamy starannie napisaną historię – ale może pomóc nazwać potrzeby, o których dawno przestałyśmy myśleć.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Może to hormony?”</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Szczególnie wymowna jest historia jednej z kobiet opisanych przez ELLE. Kiedy zaczęła odczuwać coraz większe niezadowolenie ze swojego związku, zastanawiała się, czy przypadkiem nie odpowiadają za nie hormony.</p>



<p class="wp-block-paragraph">To bardzo kobiecy odruch – zanim uznamy, że coś rzeczywiście nam nie odpowiada, szukamy wyjaśnienia w sobie. Może jestem przewrażliwiona? Może za dużo oczekuję? Może to stres, przemęczenie albo właśnie hormony?</p>



<p class="wp-block-paragraph">Tymczasem dyskomfort nie zawsze oznacza, że należy natychmiast kończyć związek. Warto jednak potraktować go jako informację. Jeśli cudza historia uruchamia w nas wyjątkowo silną reakcję, być może dobrze jest zastanowić się nie tylko nad tym, <strong>co tak bardzo spodobało nam się na ekranie, ale dlaczego właśnie tego elementu tak mocno pragniemy</strong>.</p>



<p class="wp-block-paragraph">W przypadku kobiet opisanych przez ELLE odpowiedzi dotyczyły przede wszystkim bliskości, komunikacji, pożądania, poczucia bycia zauważoną i emocjonalnego wsparcia.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Nie chodzi o szukanie związku jak z serialu</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Jest oczywiście druga strona tej historii. Porównywanie codziennego życia do fikcyjnego romansu może być pułapką.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Serialowy związek oglądamy w starannie wybranych scenach. Nie widzimy większości poniedziałkowych poranków, zakupów spożywczych, sprzeczek o obowiązki, rachunków ani momentów, w których jedna osoba chce rozmawiać, a druga marzy tylko o tym, żeby zasnąć. Scenarzysta może również stworzyć idealną odpowiedź partnera dokładnie wtedy, kiedy wymaga tego historia. W prawdziwym życiu nikt nie ma scenariusza.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Dlatego fakt, że nasz związek nie przypomina serialowego romansu, sam w sobie nie świadczy o tym, że jest z nim coś nie tak. Znacznie ważniejsze jest to, <strong>czego zazdrościmy bohaterom</strong>.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jeśli chodzi wyłącznie o spektakularne romantyczne gesty, być może rzeczywiście porównujemy codzienność z fikcją. Jeśli jednak zazdrościmy im tego, że słuchają siebie nawzajem, okazują czułość, czują się przy sobie bezpiecznie albo potrafią rozmawiać o swoich potrzebach, sprawa wygląda inaczej. To nie są wymagania zarezerwowane dla serialowych bohaterów.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Czasami potrzebujemy cudzej historii, żeby nazwać własną</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Dlatego określenie, że „Heated Rivalry” doprowadziło kobiety do rozstań, jest efektowne, ale nie do końca oddaje to, co się wydarzyło.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Serial nie wszedł do szczęśliwych małżeństw i nagle ich nie zniszczył. W opisywanych historiach wątpliwości, poczucie osamotnienia czy niezaspokojone potrzeby istniały już wcześniej. Ekranowa historia sprawiła jedynie, że trudniej było nadal ich nie zauważać.</p>



<p class="wp-block-paragraph">I być może właśnie dlatego książki, filmy i seriale potrafią wpływać na nas znacznie mocniej, niż chcielibyśmy przyznać. Nie dlatego, że pokazują nam, jak powinno wyglądać życie, lecz dlatego, że czasami pomagają nazwać coś, co od dawna czujemy, ale nie potrafimy ubrać w słowa.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Źródła:</strong> <em>ELLE, materiał z 2 września 2026 o wpływie „Heated Rivalry” na związki widzek i rozmowa z dr Noëlle Santorelli; The Guardian, materiał o fenomenie „Heated Rivalry” wśród kobiet.</em> </p>



<h2 class="wp-block-heading">Zobacz także: </h2>



<ul class="wp-block-list">
<li><a href="https://ohmydaily.pl/to-najczulszy-film-netflixa-jaki-widzialam-koniecznie-przygotuj-zapas-chusteczek/">To najczulszy film Netflixa, jaki widziałam. Koniecznie przygotuj zapas chusteczek</a></li>



<li><a href="https://ohmydaily.pl/kasia-tusk-poleca-klasyki-polskiego-kina-tata-meczyl-nimi-przed-niedzielnym-obiadem/">Kasia Tusk poleca klasyki polskiego kina. „Tata męczył nimi przed niedzielnym obiadem”</a></li>



<li><a href="https://ohmydaily.pl/kim-sa-analogowki-kobiety-ktore-maja-dosyc-cyfrowego-swiata/">Kim są analogówki? Kobiety, które mają dosyć cyfrowego świata</a></li>
</ul><p>The post <a href="https://ohmydaily.pl/obejrzaly-jeden-serial-i-zaczely-odchodzic-od-swoich-partnerow-psycholozka-wyjasnia-co-naprawde-sie-wydarzylo/">Obejrzały jeden serial i zaczęły odchodzić od swoich partnerów. Psycholożka wyjaśnia, co naprawdę się wydarzyło</a> first appeared on <a href="https://ohmydaily.pl">ohmydaily.pl</a>.</p>]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://ohmydaily.pl/obejrzaly-jeden-serial-i-zaczely-odchodzic-od-swoich-partnerow-psycholozka-wyjasnia-co-naprawde-sie-wydarzylo/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">6099</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Koniec z randkami przy winie. Single znaleźli nowy sposób, żeby szybko sprawdzić, czy do siebie pasują</title>
		<link>https://ohmydaily.pl/koniec-z-randkami-przy-winie-single-znalezli-nowy-sposob-zeby-szybko-sprawdzic-czy-do-siebie-pasuja/</link>
					<comments>https://ohmydaily.pl/koniec-z-randkami-przy-winie-single-znalezli-nowy-sposob-zeby-szybko-sprawdzic-czy-do-siebie-pasuja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rebeka Kamińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 08 Sep 2026 14:11:13 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[emocje]]></category>
		<category><![CDATA[FEATURED]]></category>
		<category><![CDATA[partnerstwo]]></category>
		<category><![CDATA[związek]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://ohmydaily.pl/?p=6095</guid>

					<description><![CDATA[<p>Kieliszek wina, stolik dla dwojga i rozmowa, która momentami bardziej przypomina rozmowę kwalifikacyjną niż flirt? Single coraz częściej rezygnują z klasycznego scenariusza pierwszej randki. Zamiast do baru idą na jogę, spacer, wspólne gotowanie albo trening. „Wellness dating” ma pozwolić szybciej zobaczyć, z kim naprawdę mamy do czynienia.</p>
<p>The post <a href="https://ohmydaily.pl/koniec-z-randkami-przy-winie-single-znalezli-nowy-sposob-zeby-szybko-sprawdzic-czy-do-siebie-pasuja/">Koniec z randkami przy winie. Single znaleźli nowy sposób, żeby szybko sprawdzić, czy do siebie pasują</a> first appeared on <a href="https://ohmydaily.pl">ohmydaily.pl</a>.</p>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="wp-block-paragraph">Pierwsza randka przez lata miała dość przewidywalny scenariusz. Umawiamy się w kawiarni albo barze, siadamy naprzeciwko siebie i przez kolejne dwie godziny próbujemy ustalić, czy między nami jest &#8222;chemia&#8221;. Pomaga wino, które rozluźnia atmosferę, ale czasem również sprawia, że pod koniec wieczoru ktoś wydaje nam się znacznie bardziej interesujący niż następnego ranka.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Teraz ten schemat zaczyna się zmieniać. Vogue zwrócił niedawno uwagę na rosnącą popularność tzw. <strong>wellness dates</strong>, czyli randek, podczas których zamiast siedzieć przy drinku, robimy coś wspólnie. Może to być joga, medytacja, sound bath, spacer, trening czy inna aktywność związana z szeroko rozumianym wellbeingiem.</p>



<p class="wp-block-paragraph">I choć pomysł pierwszej randki w legginsach i bez makijażu dla części osób może brzmieć jak dodatkowy poziom stresu, stoi za nim całkiem interesująca zmiana w podejściu do poznawania partnerów.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Pierwsza randka już nie musi odbywać się przy drinku</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Wellness dating nie pojawił się w próżni. W 2026 roku coraz wyraźniej widać zmęczenie światem, w którym poznawanie ludzi zaczyna się od przesuwania palcem po ekranie, a później często kończy kolejnym niemal identycznym spotkaniem przy stoliku.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Vogue wiąże popularność wellness dates właśnie ze zmęczeniem aplikacjami randkowymi i potrzebą bardziej autentycznych kontaktów. Zamiast kolejnego wieczoru spędzonego na wymienianiu informacji o pracy, podróżach i poprzednich związkach mamy wspólne doświadczenie, podczas którego rozmowa toczy się niejako przy okazji.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Nie musi to zresztą oznaczać wspólnego biegania o siódmej rano. W wersji opisywanej przez Vogue randką może być chociażby joga dla dwojga, medytacja czy kąpiel w dźwiękach. Vogue Adria zauważa, że nowy trend zmienia samą definicję pierwszego spotkania – coraz mniej chodzi o stworzenie perfekcyjnych warunków do zaprezentowania swojej najlepszej wersji, a bardziej o zobaczenie drugiego człowieka w naturalnej sytuacji.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Można pójść jeszcze szerzej. Spacer po lesie, wycieczka rowerowa, wspólne gotowanie, ścianka wspinaczkowa, padel czy wizyta na targu śniadaniowym nie są wellness w ścisłym znaczeniu tego słowa, ale opierają się na tej samej zasadzie: <strong>zamiast siedzieć naprzeciwko siebie, robimy coś razem</strong>.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Na takiej randce trudniej udawać</h2>



<p class="wp-block-paragraph">To największa zaleta nowego trendu. Przy restauracyjnym stoliku łatwo wejść w tryb autoprezentacji. Mamy przygotowane historie, wiemy, o czym opowiadać, znamy pytania, które wypada zadać. Pierwsza randka może więc przypominać prezentację dwóch starannie przygotowanych wersji siebie.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Wspólna aktywność trochę ten scenariusz burzy. Podczas zajęć jogi szybko zobaczymy, czy druga osoba potrafi śmiać się z własnej niezręczności, czy przeciwnie – każdą pozycję traktuje jak eliminacje olimpijskie. Podczas spaceru można sprawdzić, czy potrafimy komfortowo pomilczeć. Przy wspólnym gotowaniu okazuje się, jak ktoś reaguje, kiedy coś nie idzie zgodnie z planem.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Oczywiście żadna z tych sytuacji nie jest testem osobowości i nie pozwala po godzinie ocenić, czy właśnie spotkałyśmy miłość życia. Daje jednak więcej okazji do spontanicznych zachowań niż klasyczne siedzenie przy stoliku.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Wellness dating zwraca uwagę właśnie na ten aspekt. Wspólne doświadczenie może pokazać, jak ktoś zachowuje się w swoim ciele, reaguje na niezręczność i podchodzi do sytuacji, w której nie wszystko można wcześniej zaplanować.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Nie chodzi tylko o brak alkoholu</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Wellness dates wpisują się również w szerszą zmianę dotyczącą roli alkoholu w randkowaniu. Przez lata drink był niemal domyślnym elementem pierwszego spotkania. Miał rozluźniać, zmniejszać skrępowanie i pomagać przełamać pierwsze lody.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Tyle że coraz więcej osób zaczyna świadomie z niego rezygnować. Zjawisko doczekało się nawet własnej nazwy – <strong>dry dating</strong>, czyli randkowanie na trzeźwo.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Nie musi to oznaczać całkowitej abstynencji. Chodzi raczej o decyzję, żeby podczas poznawania nowej osoby nie potrzebować alkoholu do zmniejszenia napięcia. W praktyce ma to jeszcze jedną zaletę – jeśli randka jest świetna, wiemy, że rzeczywiście dobrze się bawiłyśmy. Jeśli natomiast rozmowa kompletnie się nie klei, trudniej przypisać nagłą „chemię” drugiemu kieliszkowi sauvignon blanc.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Psychologia od dawna wie, że sposób rozmowy ma znaczenie</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Sama joga nie sprawi oczywiście, że dwoje niedopasowanych ludzi nagle stworzy świetną parę. Interesujące jest jednak to, co podczas takiego spotkania dzieje się między nimi.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Badania nad tworzeniem bliskości od dawna pokazują znaczenie <strong>wzajemnego ujawniania informacji o sobie</strong>. Meta-analiza opublikowana w „Psychological Bulletin” wykazała związek między self-disclosure, czyli otwieraniem się przed drugą osobą, a sympatią i budowaniem relacji.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jeszcze ciekawsze są badania nad pierwszymi spotkaniami. W eksperymencie opublikowanym w „Journal of Experimental Social Psychology” osoby, które podczas rozmowy na zmianę zadawały sobie pytania i odpowiadały na nie, deklarowały większą sympatię, bliskość, podobieństwo i przyjemność ze spotkania niż uczestnicy, u których rozmowa była mniej wzajemna.</p>



<p class="wp-block-paragraph">To nie jest bezpośredni dowód na wyższość randki na spacerze nad randką w restauracji. Pokazuje jednak coś istotnego, że <strong>poznawanie drugiej osoby nie polega tylko na zgromadzeniu jak największej liczby informacji na jej temat. Ważna jest wzajemność i sposób, w jaki rozmowa się rozwija.</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">Aktywność może stworzyć dla takiej rozmowy bardziej naturalne warunki. Nie musimy przez dwie godziny patrzeć sobie w oczy i gorączkowo szukać kolejnego pytania. Coś dzieje się wokół nas, więc pojawiają się spontaniczne tematy, żarty i reakcje.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Chemii nie da się jednak sprawdzić podczas jednego treningu</h2>



<p class="wp-block-paragraph">W całej modzie na wellness dating jest też pewna pułapka. Obietnica, że dzięki odpowiednio wybranej pierwszej randce można „szybko sprawdzić kompatybilność”, idealnie pasuje do współczesnej kultury randkowania, w której chcielibyśmy jak najwcześniej wiedzieć, czy warto inwestować czas w drugiego człowieka.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Tymczasem nie każda cecha ujawnia się podczas pierwszego spotkania. Ktoś może być zestresowany, nieśmiały albo zwyczajnie fatalny w jodze. Nie oznacza to jeszcze, że będzie złym partnerem.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Podobnie z pierwszą chemią. Intensywne przyciąganie może pojawić się natychmiast, ale spokojniejsza relacja czasem potrzebuje kilku spotkań, żeby w ogóle dostać szansę.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Dlatego wellness date warto potraktować nie jako kolejny test do zaliczenia przez potencjalnego partnera, lecz jako alternatywę dla randkowej rutyny.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Być może właśnie tego potrzebują zmęczeni randkowaniem single</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Popularność wellness dates mówi o współczesnym randkowaniu coś jeszcze. Po latach aplikacji, perfekcyjnych zdjęć profilowych i niekończących się rozmów na czacie coraz bardziej zaczynamy tęsknić za <strong>prawdziwym doświadczeniem z drugim człowiekiem</strong>.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Podobny kierunek widać zresztą poza światem randek. Vogue, opisując największe trendy wellness na 2026 rok, wskazywał rosnącą potrzebę miejsc i doświadczeń pozwalających oderwać się od cyfrowego szumu i spotkać innych ludzi w realnym świecie.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Źródło:  </strong><em>vouge.com</em>, <em><a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S002210311300070X?utm_source=chatgpt.com" target="_blank" rel="noreferrer noopener">Journal of Experimental Social Psychology</a>, <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7809308/?utm_source=chatgpt.com" target="_blank" rel="noreferrer noopener">PubMed</a></em></p>



<h2 class="wp-block-heading">Zobacz także: </h2>



<ul class="wp-block-list">
<li><a href="https://ohmydaily.pl/kobiety-nie-chca-juz-ksiecia-z-bajki-teraz-szukaja-shreka/">Kobiety nie chcą już księcia z bajki. Teraz szukają Shreka</a></li>



<li><a href="https://ohmydaily.pl/mam-wrazenie-ze-nic-dobrego-juz-mnie-nie-spotka-kobiety-coraz-czesciej-mowia-o-zmeczeniu-spelnionym-zyciem/">Mam wrażenie, że nic dobrego już mnie nie spotka. Kobiety coraz częściej mówią o zmęczeniu spełnionym życiem</a></li>



<li><a href="https://ohmydaily.pl/traumy-ktore-pozostawili-nam-w-spadku-rodzice-ile-latwiej-byloby-bez-nich-zyc/">Traumy, które pozostawili nam w spadku rodzice. Ile łatwiej byłoby bez nich żyć</a></li>
</ul><p>The post <a href="https://ohmydaily.pl/koniec-z-randkami-przy-winie-single-znalezli-nowy-sposob-zeby-szybko-sprawdzic-czy-do-siebie-pasuja/">Koniec z randkami przy winie. Single znaleźli nowy sposób, żeby szybko sprawdzić, czy do siebie pasują</a> first appeared on <a href="https://ohmydaily.pl">ohmydaily.pl</a>.</p>]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://ohmydaily.pl/koniec-z-randkami-przy-winie-single-znalezli-nowy-sposob-zeby-szybko-sprawdzic-czy-do-siebie-pasuja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">6095</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Kobiety nie chcą już księcia z bajki. Teraz szukają Shreka</title>
		<link>https://ohmydaily.pl/kobiety-nie-chca-juz-ksiecia-z-bajki-teraz-szukaja-shreka/</link>
					<comments>https://ohmydaily.pl/kobiety-nie-chca-juz-ksiecia-z-bajki-teraz-szukaja-shreka/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rebeka Kamińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 31 Aug 2026 15:41:34 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[emocje]]></category>
		<category><![CDATA[FEATURED]]></category>
		<category><![CDATA[partnerstwo]]></category>
		<category><![CDATA[styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[związek]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://ohmydaily.pl/?p=6071</guid>

					<description><![CDATA[<p>Przystojny i czarujący... Przez lata właśnie tak wyobrażałyśmy sobie idealnego partnera. Współczesne singielki coraz częściej szukają innych cech.</p>
<p>The post <a href="https://ohmydaily.pl/kobiety-nie-chca-juz-ksiecia-z-bajki-teraz-szukaja-shreka/">Kobiety nie chcą już księcia z bajki. Teraz szukają Shreka</a> first appeared on <a href="https://ohmydaily.pl">ohmydaily.pl</a>.</p>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="wp-block-paragraph">Książę z bajki? Niekoniecznie. Najnowszy trend randkowy, który zdobył popularność w mediach społecznościowych, sugeruje, że coraz więcej osób jest gotowych zrezygnować z długiej listy wymagań dotyczących wyglądu potencjalnego partnera.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Zamiast niego wybierają&#8230; Shreka</h2>



<p class="wp-block-paragraph">I nie chodzi oczywiście o poszukiwanie zielonego ogra mieszkającego na bagnach. „Shrekking” to określenie na randkowanie z osobą, która nie odpowiada naszemu dotychczasowemu „typowi” pod względem fizycznym. Za tą zabawną nazwą kryje się jednak znacznie ciekawsze pytanie – czy po latach pogoni za chemią i idealnym pierwszym wrażeniem zaczynamy wreszcie szukać w partnerach czegoś zupełnie innego?</p>



<h2 class="wp-block-heading">Książę z bajki już nie wystarcza</h2>



<p class="wp-block-paragraph">O trendzie napisał niedawno amerykański „Vogue”. Magazyn zwraca uwagę, że popularność „shrekkingu” można odczytywać jako część większej zmiany zachodzącej we współczesnym randkowaniu.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Pokolenie wychowane na aplikacjach randkowych, situationships i relacjach, w których przez kilka miesięcy nie wiadomo właściwie, „co nas łączy”, zaczyna być zmęczone emocjonalną niepewnością.</p>



<p class="wp-block-paragraph">W takim świecie atrakcyjność zaczyna znaczyć coś więcej niż wygląd. Ktoś jasno mówiący o swoich zamiarach może okazać się bardziej pociągający niż tajemniczy partner, który raz zasypuje nas wiadomościami, a później znika na trzy dni. Stabilność zaczyna wygrywać z nieprzewidywalnością. Emocjonalna dostępność – z grą w niedostępność.</p>



<p class="wp-block-paragraph">To dlatego Shrek okazuje się całkiem interesującym symbolem. Nie przypomina księcia z bajki, ale jest lojalny, potrafi kochać i ostatecznie nie udaje kogoś, kim nie jest.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Carrie miała Mr. Biga, ale Charlotte wybrała Harry&#8217;ego</h2>



<p class="wp-block-paragraph">„Vogue” przywołuje przy okazji przykład, który doskonale zrozumieją fanki „Seksu w wielkim mieście”. Charlotte York przez lata miała bardzo precyzyjną wizję mężczyzny, którego powinna poślubić. Przystojny, elegancki, z odpowiednią pozycją i manierami. Jej wyobrażenie o miłości było niemal równie starannie zaplanowane jak ślub.</p>



<p class="wp-block-paragraph">A potem poznała Harry&#8217;ego Goldenblatta. Początkowo zupełnie nie uważała go za atrakcyjnego. Nie pasował do obrazu mężczyzny, którego widziała u swojego boku. Z czasem okazało się jednak, że daje jej coś znacznie ważniejszego – poczucie bezpieczeństwa, oddanie i akceptację.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Tyle że właśnie tutaj przebiega bardzo ważna granica. Charlotte nie wybrała Harry&#8217;ego dlatego, że uznała: „nie jest przystojny, więc przynajmniej będzie mnie dobrze traktował”. Naprawdę się w nim zakochała.</p>



<p class="wp-block-paragraph">To piękne, jednak sam &#8222;shrekking” ma również znacznie mniej romantyczną wersję.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Dam mu szansę, przynajmniej będzie mnie dobrze traktował”</h2>



<p class="wp-block-paragraph">W mediach społecznościowych termin zaczął być używany również do opisywania sytuacji, w której ktoś świadomie umawia się z osobą, którą uważa za mniej atrakcyjną od siebie, zakładając, że dzięki temu będzie miał w związku bezpieczniejszą pozycję.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Rozumowanie jest proste – skoro nie jest typem mężczyzny, za którym oglądają się wszystkie kobiety, powinien bardziej doceniać tę, która go wybrała.</p>



<p class="wp-block-paragraph">I właśnie tutaj niewinna idea zaczyna robić się problematyczna. Wygląd nie jest przecież żadną gwarancją charakteru. Osoba, która nie wpisuje się w obowiązujące kanony urody, może zdradzać, ghostować, manipulować i łamać serca dokładnie tak samo jak ktoś wyglądający jak model z reklamy perfum.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Co więcej, samo założenie, że robimy komuś „przysługę”, umawiając się z nim mimo jego wyglądu, stawia relację na nierównych pozycjach jeszcze zanim zdąży się rozpocząć. Dlatego część ekspertów i komentatorów krytykuje „shrekking” jako trend, który pod pozorem dojrzałości nadal opiera się na bardzo powierzchownym ocenianiu ludzi.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Może więc wcale nie chodzi o Shreka?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">To jest chyba najciekawsze w całej dyskusji. Odrzucenie listy wymagań dotyczących wzrostu, sylwetki, fryzury czy sposobu ubierania się może rzeczywiście otworzyć nas na ludzi, których wcześniej nawet nie brałybyśmy pod uwagę.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Pociąg fizyczny nie zawsze pojawia się przecież w pierwszych pięciu sekundach znajomości. Czasem rośnie wraz z bliskością. Ktoś staje się dla nas atrakcyjniejszy, kiedy poznajemy jego poczucie humoru, sposób, w jaki traktuje innych, pewność siebie czy to, jak czujemy się w jego obecności.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Problem zaczyna się dopiero wtedy, kiedy z jednego stereotypu przechodzimy w drugi. Najpierw wierzyłyśmy, że szczęście zapewni nam książę z bajki. Teraz miałybyśmy uwierzyć, że zapewni je &#8222;Shrek&#8221;.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Tymczasem być może prawdziwa zmiana w randkowaniu polega na czymś znacznie prostszym. Na tym, że przestajemy wybierać partnera jak produkt z katalogu.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Nie musi mieć określonego wzrostu, koloru włosów czy zawodu. Ale powinien być kimś, przy kim czujemy bezpieczeństwo, zainteresowanie i wzajemny szacunek. Dojrzałość wcale nie polega na przekonaniu siebie, że wygląd przestał mieć jakiekolwiek znaczenie. Polega raczej na zrozumieniu, że nie musi być najważniejszy.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Źródło:</strong> Vogue, „What&#8217;s the Deal With ‘Shrekking’?”, 23 czerwca 2026.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Zobacz także:</h2>



<ul class="wp-block-list">
<li><a href="https://ohmydaily.pl/matka-kapala-ja-do-16-roku-zycia-dopiero-jako-dorosla-zrozumiala-ze-to-nie-bylo-normalne/">Matka kąpała ją do 16. roku życia. Dopiero jako dorosła zrozumiała, że to nie było normalne</a></li>



<li><a href="https://ohmydaily.pl/mam-wrazenie-ze-nic-dobrego-juz-mnie-nie-spotka-kobiety-coraz-czesciej-mowia-o-zmeczeniu-spelnionym-zyciem/">Mam wrażenie, że nic dobrego już mnie nie spotka. Kobiety coraz częściej mówią o zmęczeniu spełnionym życiem</a></li>



<li><a href="https://ohmydaily.pl/traumy-ktore-pozostawili-nam-w-spadku-rodzice-ile-latwiej-byloby-bez-nich-zyc/">Traumy, które pozostawili nam w spadku rodzice. Ile łatwiej byłoby bez nich żyć</a></li>
</ul><p>The post <a href="https://ohmydaily.pl/kobiety-nie-chca-juz-ksiecia-z-bajki-teraz-szukaja-shreka/">Kobiety nie chcą już księcia z bajki. Teraz szukają Shreka</a> first appeared on <a href="https://ohmydaily.pl">ohmydaily.pl</a>.</p>]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://ohmydaily.pl/kobiety-nie-chca-juz-ksiecia-z-bajki-teraz-szukaja-shreka/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">6071</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Jestem w związku, ale tęsknię za byciem samą. Co ze mną jest nie tak?!</title>
		<link>https://ohmydaily.pl/jestem-w-zwiazku-ale-tesknie-za-byciem-sama-co-ze-mna-jest-nie-tak/</link>
					<comments>https://ohmydaily.pl/jestem-w-zwiazku-ale-tesknie-za-byciem-sama-co-ze-mna-jest-nie-tak/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 30 Jul 2025 11:24:58 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[emocje]]></category>
		<category><![CDATA[motywacja]]></category>
		<category><![CDATA[partnerstwo]]></category>
		<category><![CDATA[związek]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://ohmydaily.pl/?p=5250</guid>

					<description><![CDATA[<p>Nikt tego głośno nie mówi, ale wiele z nas to czuje Zawsze marzyłam o miłości. O bliskości, czułości, kimś, kto będzie obok &#8211; na dobre i złe. I mam to. Jestem w związku. Mam dom, mężczyznę, który mnie kocha. Ale coraz częściej łapię się na tym, że&#8230; tęsknię za byciem samą. Nie za samotnością w&#8230;</p>
<p>The post <a href="https://ohmydaily.pl/jestem-w-zwiazku-ale-tesknie-za-byciem-sama-co-ze-mna-jest-nie-tak/">Jestem w związku, ale tęsknię za byciem samą. Co ze mną jest nie tak?!</a> first appeared on <a href="https://ohmydaily.pl">ohmydaily.pl</a>.</p>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="wp-block-paragraph">Nikt tego głośno nie mówi, ale wiele z nas to czuje</p>



<p class="wp-block-paragraph">Zawsze marzyłam o miłości. O bliskości, czułości, kimś, kto będzie obok &#8211; na dobre i złe. I mam to. Jestem w związku. Mam dom, mężczyznę, który mnie kocha. Ale coraz częściej łapię się na tym, że&#8230; tęsknię za byciem samą.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Nie za samotnością w rozumieniu braku drugiej osoby. Ale za tą wolnością, jaką daje cisza. Za pokojem, w którym wszystko jest po mojemu. Za chwilą, gdy nie muszę tłumaczyć, dlaczego siedzę w ciszy i gapię się w sufit. Tęsknię za sobą sprzed „my” &#8211; tą wersją, która miała czas, przestrzeń i niczyich oczekiwań na karku.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Masz wszystko, a narzekasz?”</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Wiem, że są kobiety, które oddałyby wszystko, żeby nie być same. Wiem, że mam szczęście. Ale szczęście nie wyklucza zmęczenia. Ani potrzeby przestrzeni. Kiedy jesteśmy w związku &#8211; zwłaszcza długoletnim &#8211; granice między „ja” a „my” zaczynają się rozmywać. I pewnego dnia budzisz się z myślą, że brakuje ci… siebie.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Nie chodzi o kryzys, zdradę ani wypalenie. Chodzi o potrzebę oddechu, która w związkach często bywa nierozumiana. Bo przecież jesteście razem, kochacie się, dzielicie życie. A jednak ta codzienność &#8211; nawet najcieplejsza &#8211; czasem przytłacza jak za ciasny sweter.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Kiedyś chodziłam po domu w ciszy</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Byłam sama. Piekłam ciasto o 22. Czytałam książki przez 5 godzin bez słowa. Gapiłam się na deszcz i nie musiałam nic robić. Teraz każda minuta w samotności jest wywalczona. Trzeba ją zaplanować, obronić, wytłumaczyć. A przecież nie chcę się tłumaczyć z tego, że potrzebuję być sama. Nie dlatego, że nie kocham. Ale dlatego, że kochanie nie powinno oznaczać rezygnowania z siebie.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Samotność to nie egoizm</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Czasem słyszę: „Nie przesadzasz? Przecież on się stara”. I wiem, że się stara. Ale ja też się staram. Staram się być partnerką, kobietą, matką, przyjaciółką, kucharką, organizatorką, powierniczką. I w tym wszystkim coraz częściej czuję, że gubię siebie. A przecież nie chcę siebie zgubić.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Nie tęsknię za brakiem miłości. Tęsknię za miłością do siebie, która gdzieś po drodze stała się mniej ważna.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Czy można mieć wszystko i nadal tęsknić? Co na to eksperci?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Tak. Można być kochaną i czuć się zmęczoną. Można mieć dom i marzyć o pokoju w hotelu &#8211; tylko dla siebie. Można kochać kogoś i tęsknić za ciszą. I to nie czyni cię złą partnerką. To czyni cię człowiekiem, który potrzebuje przestrzeni.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jeśli jesteś teraz w związku i masz momenty, w których myślisz: „chciałabym przez tydzień być sama, z nikim nie rozmawiać, nie dzielić łazienki, nie odpowiadać na żadne pytania” &#8211; to nie jesteś nienormalna. Jesteś normalna. Tylko zmęczona. Pomyśl o krótkim wyjeździe w pojedynkę? To da ci odrobinę dystansu i spojrzenia z boku na całą sytuację. </p><p>The post <a href="https://ohmydaily.pl/jestem-w-zwiazku-ale-tesknie-za-byciem-sama-co-ze-mna-jest-nie-tak/">Jestem w związku, ale tęsknię za byciem samą. Co ze mną jest nie tak?!</a> first appeared on <a href="https://ohmydaily.pl">ohmydaily.pl</a>.</p>]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://ohmydaily.pl/jestem-w-zwiazku-ale-tesknie-za-byciem-sama-co-ze-mna-jest-nie-tak/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">5250</post-id>	</item>
	</channel>
</rss>
